Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 11 października 2010

Kibicujemy (36)

Autor: Dominik Szcześniak Ósma wybiła! Kibicujemy komiksiarzom! W ten poniedziałkowy poranek wspieramy w trudach tworzenia drugiego tomu przygód detektywa Hmmarlowe'a Przemysława "Surpiko" Surmę. Z dalekiego Honolulu, a może z nieco bliższego miejsca, Przemek - nie zważając na trudy - nadesłał list następującej treści:

Hej, to znowu ja!

Na wstępie dziękuję za miłe wpisy pod poprzednim listem. Dla wszystkich z Was, którzy czekają na więcej mam dobrą wiadomość: jest więcej! Wystarczy zresztą rzucić okiem na wskazania hmmarlowometru.

Dzisiaj, korzystając z chwili odpoczynku po bardzo wycieńczających scenach z tańczącym (sic!) Hmmarlowem postanowiłem napisać kilka słów o jednym z początkowych etapów pracy nad "Honolulu Club". A było nim tourne po sklepach papierniczych.

Otóż, aby wiernie i dokładnie opisać najnowsze przygody i uporządkować sobie ich niemożebnie splątane wątki potrzebowałem czystego, pozbawionego kratek, linijek, marginesów i innych udziwnień, zeszytu (w tzw. „moich czasach” zwanego dziwnie zeszytem do środowiska). Plan wydawał się banalny...

Pierwsze schody pojawiły się jednak juz w momencie, gdy zacząłem wprowadzac go w życie. Biedne sprzedawczynie usłyszawszy moje żądania bladły, oferowały w zamian setki kratkowanych na tysiące sposobów kolorowych zeszytów, każdy z inną hanamontaną na okładce...

Ja byłem jednak twardy i zdeterminowany. Zupełnie jak mój bohater. (Nie przypadkiem to ja właśnie opisuję przygody Hmmarlowe'a. Podobna nieugiętość w walce z przeciwnościami i siła charakteru nie zdarza się zbyt często.) Jak pewnie się domyślacie w końcu dopiąłem swego... Znalazłem zeszyt wśród stosu wyprzedawanych artykułów papierniczych w supermarkecie na peryferiach najbliższego powiatowego miasteczka. Fakt, że wyglądał na wielokrotnie przeczytany i ciut zużyty uznałem za dobra wróżbę. Dziś zeszyt ten jest już prototypowym egzemplarzem komiksu. Oto jego okładka. Ekskluzywnie, premierowo, tylko dla Was.
Uchylę też rąbka tajemnicy jeśli chodzi o zawartość. Otóż w tym zeszycie ukrywa się przerażający złoczyńca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie ze scenariuszem, na stronie 23-ciej Hmmarlowe stwierdzi, że go znajdzie.
W zeszycie ta kluczowa scena wygląda tak.
Pozdrowienia z Honolulu Club
surpiko


Ciąg dalszy nastąpi...

Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

1 komentarz:

Jarek Obważanek pisze...

Okładka albumu bardzo odważna. ;)