Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 26 kwietnia 2018

Cesarzowa - Millar/ Immonen

Cesarzowa Marka Millara i Stuarta Immonena to przygotowana wedle wszelkich prawideł sensacyjna opera mydlana rozgrywająca się na różnych planetach. Są tacy, którzy twierdzą, że trzeba być zagorzałym fanem Marka Millara, by ta seria mogła się spodobać. Zatem widocznie nim jestem!

Cesarzowa to taki miks Gwiezdnych wojen z Modą na sukces, doprawiony elementami z milionów filmów, książek i komiksów, które „kiedyś gdzieś już widzieliśmy”. O co tu chodzi? Po latach wykańczającego psychicznie i fizycznie związku, cesarzowa Emporia decyduje się zostawić swojego męża – tyrana i despotę imieniem Morax. Zgarnia więc swoje dzieci i pod opieką ochroniarza, będącego nieawanturującą się mutacją Hana Solo, rusza na wycieczkę po planetach.

W tym komiksie nie ma kompletnie nic nowego i oryginalnego. Jest za to stara, niezawodna receptura: akcja, sprawne dialogi, trzymające w napięciu zawieszenia akcji i urokliwi bohaterowie, zbudowani na kliszach, dzięki którym nie musimy się nawet z nimi zapoznawać, bo można odnieść wrażenie, że znamy ich od zawsze.

I choć bawiłem się świetnie, a wszystko co wymieniłem niespecjalnie mi przeszkadzało, to widzę jeden minus tej publikacji: owszem, tom pierwszy kończy się mocnym zawieszeniem akcji, ale czy cokolwiek z tego zapamiętam przystępując do lektury tomu drugiego, zwłaszcza że w międzyczasie na rynku ukaże się trzydzieści serii o podobnej tematyce, z podobnym zawieszeniem? Obawiam się, że niekoniecznie. Rynek serii zdaje się przegrzewać. Ciekawe czy i kiedy wybuchnie?

"Cesarzowa". Scenariusz: Mark Millar. Rysunki: Stuart Immonen. Tłumaczenie: Marek Starosta. Wyd. Mucha Comics, 2018.

Brak komentarzy: