Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

sobota, 17 lutego 2018

Zwycięzcy Złotych Kurczaków

10 marca w Gdańsku odbędzie się jubileuszowa, piąta edycja festiwalu komiksu niezależnego Złote Kurczaki. Głównym punktem programu jest wieczorna gala, na której przyznawane są nagrody sceny niezależnej - czyli Złote Kurczaki. Organizatorzy wydarzenia poprosili redakcję Ziniola o wytypowanie nominacji. Zatem wytypowaliśmy. A dzisiaj, kilka tygodni przed imprezą, chcielibyśmy zaprezentować naszych zwycięzców. Piątkę najlepszych. Zaczynamy:
1. Detektyw Śledź. Wyrolowany Anny Karoliny Kaczmarczyk. Zin roku, niezależny komiks roku, najlepszy scenariusz - jeśli autorka nie zwycięży w którejś z tych kategorii, będzie to znaczyło upadek niezależu. Absolutnie rewelacyjna historia detektywistyczna, narysowana szczerą, rybią kreską. Świetnie dozowana ilość kadrów na planszy, idealne zawieszenia i bród xero. Blacksad to przy detektywie Śledziu jakiś mały pimpek. Świetna rzecz.
2. Last robot Krzysztofa Haina. Komiks jest ok, ale nominacja bardziej "za zasługi" autora, który od jakiegoś czasu jest jednym z jaśniejszych promyczków polskiego komiksu wydawanego własnym sumptem lub sumptem kolegów czy koleżanek. Warto zapamiętać nazwisko.

3. Nie lubię siebie gdy jestem pijana autorstwa Falauke. Wow. Esencja pijackich komiksów, wzbogacona świetną kreską. Ekscesy na melanżu w komiksie ostatni raz były tak interesujące w latach 90. Nominacje w kategorii komiks, zin i rysownik - jak najbardziej.

4. Ostatnie zlecenie. Graficzny minimal, a fabuła epicka. Wszystko trzyma się tu kupy i nic nie jest zrobione na siłę. Jana Mazura widziałbym na podium w kategorii komiks, zin, scenariusz i - a co! - rysunek. W krótkich formach jest mistrzem, w odróżnieniu od dłuższych (ochy i achy nad Mirabelkami były grubo przesadzone).

5. Melon 2. Zin roku, komiks roku, scenarzysta roku, rysownik roku i wszystkie pozostałe kategorie. Jacek Frąś mistrzem jest nie od dziś - wiedzą to wszyscy, którzy czytali Wyspę doktora Morou (AQQ). W Melonie zdaje się odbijać sobie wszystkie męczące kompromisy, na które musiał pójść realizując produkt zatytułowany Totalnie nie nostalgia.
Choć to właśnie ta piątka zgarnie tegoroczne Złote Kurczaki, to warto wciąż mieć na uwadze rysunki Piotra Nowackiego i Anny Krztoń, których umiejętności wzrastają z każdą postawioną kreską. Dodatkowo, świetna jest okładka Pomścicieli, ale niedorzecznością byłoby, gdyby organizatorzy nagrody sami sobie wręczali statuetkę (sugerowałbym raczej nagrodzić ekipę Bazgrolli jakimś okolicznościowym precjozum podczas MFKiG).
Zwycięzcom gratulujemy! 
/materiały graficzne nadesłane przez organizatorów/

piątek, 16 lutego 2018

Kibicujemy (458)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Paweł Gierczak zainicjował, Nikodem Cabała pociągnął temat dalej - przygotowania do antologii w hołdzie Tajfunowi, flagowemu bohaterowi wymyślonemu przez Tadeusza Raczkiewicza, idą pełną parą. W ostatnim kibicowaniu Nikodem elegancko wprowadził nas w temat tej inicjatywy. Dziś przedstawia kolejną dawkę szczegółów.

- Reakcja Pana Tadeusza Raczkiewicza na nasz pomysł była bardzo pozytywna. Już na samym początku dał nam zielone światło i "pobłogosławił" nasz projekt. W jednej z naszych ostatnich rozmów dodał nawet, że nie miałby nic przeciwko gdyby znaleźli się nowi, młodsi twórcy, którzy chcieliby kontynuować przygody Tajfuna, tworząc własne komiksy z jego postacią.

Tajfunowa antologia jest projektem non profit. Autorzy robią ją dla zabawy i z czysto sentymentalnych pobudek.

- Skromny plan jest taki, żeby z pieniędzy ze sprzedaży przede wszystkim pokryć kwotę, którą uzgodniliśmy za prawa autorskie do postaci. Aczkolwiek nie mam jeszcze zbyt wielu konkretów w tym temacie, ponieważ wciąż rozmawiam z wydawcą i uzgadniam warunki na jakich puścimy to w świat - zaznacza Cabała.

Istnieje opcja wystawienia projektu na jednej z platform crowdfundingowych w celu zebrania pieniędzy na druk i resztę kosztów. Według planów autorów, antologia ma mieć około 60 - 80 stron w formacie A4, twardej oprawie i pełnym kolorze.

- Chcielibyśmy ją wydać jeszcze w tym roku - może nawet na łódzki festiwal, czyli we wrześniu. Mam nadzieję, że pierwsze materiały będziemy mogli pokazać już na przełomie kwietnia i maja.

Trzymamy kciuki za powodzenie tej inicjatywy, a kibicując prezentujemy jedyne powstałe dotąd tajfunowe kadry autorstwa Pawła Gierczaka.
Grzegorz Pawlak plany na ten rok ma przebogate. Jednym z nich jest Noirtober, czyli album, w którym znajdą się ilustracje rysownika z akcji Inktober 2017.

- Na początek w ramach Celulozy planujemy wydać rzecz skupioną zdecydowanie na stronie graficznej - mówi Pawlak. - Oprócz tego projektu w planach mamy komiks Mercy, który w pewien sposób będzie odwoływał się do pierwszej historii jaką Celuloza wydała, czyli Paronomazji. Komiks, do którego pierwsze plansze powstały w 2015 roku i z pewnych względów (głównie czasowych) został przełożony. Oprócz tego ciągle na tapecie jest Metzger and Pawlak presents Villain, ale o nim wspominałem już poprzednim razem...

Trzymamy kciuki za wszystkie plany Grześka! A dzisiejszy odcinek kibicowania kończymy dobrą wiadomością - pękła setka zamówień zbiorczego wydania Nienawidzę Ludzi Łukasza Kowalczuka!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

czwartek, 15 lutego 2018

Kibicujemy (457)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Adam Kmiołek, poza pracą nad kolejnymi częściami Białego Orła, przypuścił również atak na rynek światowy. O Redneck Karate Man już informowaliśmy. Okazuje się, że to nie wszystko. Rysownik ma jeszcze na warsztacie dwa komiksy do scenariusza Chada M. Strohla.

- Pierwszy to Ride or Die #1 - western, którego akcja toczy się podczas gorączki złota - mówi autor. - A drugi to The Strong #1. Jest już prawie ukończony. Zostały mi jeszcze dwie plansze. Komiks przejąłem po poprzednim rysowniku, który narysował 5 stron. Jest to horror w klimacie filmów Wrong Turn czy The Hills Have Eyes.

Kibicujemy tym fantastycznym planom!

Ride or Die
The Strong
Jakub Martewicz, który swego czasu ambitnie wydawał zeszytówki z przygodami Henryka Kaydana (kibicowaliśmy im w 2011 roku) w pewnym momencie zaginął w akcji, po czym wypłynął na profilu facebookowym (Jakub Martewicz - Art komiksowy - polecamy!), gdzie poczyna sobie coraz lepiej, publikując bardzo fajne plansze i kadry komiksowe.

Jakub rysuje obecnie dwa komiksy. Pierwszym z nich jest czteroodcinkowa historia z Henrykiem Kaydanem zatytułowana Droga do piekła.

"Rysując ten komiks wiedziałem, że będę chciał go delikatnie pokolorować. Zastosowałem ostrożną paletę barw, aby nie przyćmiła samych rysunków. Nie progowałem też plansz - w plamach czerni widać maźnięcia pędzelkiem z tuszem. Odkryłem, że w ten sposób plansze "oddychają" i taka wersja o wiele bardziej mi odpowiada." - pisał autor na swojej stronie na FB.

Martewicz dodał, że prawie cały komiks jest utrzymany w konwencji 6 paneli na stronę. Wszystkie cztery odcinki to komiksy nieme. Drugim z projektów autora jest Kocia Planeta.

"Kocia planeta" to zamknięty album (48 stron) i pierwotnie miał być wydany od razu cały i to drukiem, ale moje plany od tego czasu ciągle się zmieniają. Pożyjemy, zobaczymy, jak wyjdzie. W każdym razie, praca nad albumem jest naprawdę ekscytująca - każda plansza jest 2x większa niż moje dotychczasowe oryginały (format A2), co daje dobry efekt przy zmniejszeniu i pozwala na umieszczenie większej ilości detali. Jedyny minus - jeszcze nigdy stworzenie jednego komiksu nie zabrało mi tak dużo czasu (w sumie potrzeba narysować, pokolorować i otekstować 96 plansz A3)" - donosił autor na FB.

Obu komiksom Jakuba mocno kibicujemy!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Piotr Nowacki

środa, 14 lutego 2018

Kibicujemy (456)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Dziś zaglądamy na biurka scenarzystów. Zarówno o planach Daniela Gizickiego, jak i Macieja Jasińskiego już wspominaliśmy, zaznaczając, że można spodziewać się wysypu komiksów z ich scenariuszami w najbliższym czasie. Poprosiliśmy ich, by wypunktowali pozostałe swoje projekty. Oto, jakie uzyskaliśmy odpowiedzi:

Daniel Gizicki:

1. Razem z Łukaszem Rydzewskim powoli zabieramy się do horrorowo-zombiakowego projektu, który zrodził się w głowie Łukasza, a ja mam pomóc przy scenariuszu,

2. Podczas MFKiG 2017 rozmawiałem z Basią Okrasą i jest temat powrotu do postaci Gillesa McCabe’a, ale scenariusz jest w bardzo (bardzo) początkowej fazie,

3. Postapo #3 się robi.

Maciej Jasiński:

1. Przygotowuję scenariusze do czterech komiksów historycznych, ale póki co nie mogę podać więcej szczegółów na ich temat. Wszystkie cztery mają ukazać się w tym roku.

2. W przerwach między poważniejszymi scenariuszami, wymyślam też takie dziwne i chyba zabawne, które doskonale nadadzą się na ziny: Kto zaparzy Earl Greya oraz kontynuacja 50 zaparzeń Earl Greya z jednej torebki, a także historię o zwierzakach Cztery pancerniki i pies. To krótkie komiksy - po maksymalnie 16 stron każdy - jedyny problem, to znaleźć rysownika. Może ktoś byłby chętny?

3. Planuję też w tym roku przygotować kolejne tomy serii Z archiwum Jerzego Wróblewskiego. W najbliższym dwa krótsze westerny Montana i Szeryf miasta Hope.

Nie zapominajmy, że obaj panowie aktywnie udzielają się również w środowisku komiksowym. Maciej zredagował ostatnio najnowszą przygodę Binio Billa dla kultury gniewu, a Daniel prowadzi na Facebooku stronę Współczesny polski komiks, gdzie na bieżąco informuje o wszystkim co dzieje się w polskim komiksie. Obu scenarzystom kibicujemy w ich działaniach!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Krzysztof Małecki

wtorek, 13 lutego 2018

Kibicujemy (455)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Przystępując do ostatecznego kibicowania na Ziniolu podpytaliśmy wielu twórców o ich plany na najbliższy czas. Odpowiedź Nikodema Cabały bardzo nas zaskoczyła!

- Projekt, nad którego realizacją teraz pracuję, to próba odświeżenia postaci Tajfuna, bohatera stworzonego przed laty przez Tadeusza Raczkiewicza - mówi Nikodem. - Wraz z paroma rysownikami postanowiliśmy zmierzyć się z tym legendarnym agentem i jego światem. Przygotowujemy antologię z kilkoma krótkimi komiksami nawiązującymi do jego przygód, oczywiście z nim w roli głównej. Co ważne, antologia ma być również naszym skromnym hołdem i ukłonem w stronę Tadeusza Raczkiewicza. Jego sztandarowe i wymykające się wszelkim ramom dzieło, a szczególnie klimat tych opowieści, do dziś budzi nasz sentyment i jest dla nas inspiracją.

rys. Paweł Gierczak
Nikodem podkreśla, że ten projekt nigdy by nie powstał gdyby nie Paweł Gierczak - inicjator przedsięwzięcia.

- Zaczęło się od tego, że jakiś rok temu pokazał mi swoje oryginalne plansze z komiksu, który robił do własnego scenariusza. Okazało się, że sam z siebie zaczął tworzyć swoje własne epizody z Tajfunem - wspomina Cabała. - Dwa z nich są już na ukończeniu, natomiast w planach jest jeszcze trzeci. Paweł, jako wielki fan Raczkiewicza, chciał zebrać to, co zrobił w album i wydać jako swój ukłon w stronę mistrza, ale pojawił się problem z dotarciem do twórcy Tajfuna, z którym to wypadałoby się najpierw dogadać i uzgodnić z nim kwestie praw do postaci. Zaproponowałem, że spróbuję mu pomóc i tak od słowa do słowa narodził się pomysł, żeby zaprosić do projektu paru równie sentymentalnie usposobionych autorów i wydać to jako oficjalną antologię poświęconą Tajfunowi i jego twórcy, Tadeuszowi Raczkiewiczowi.
rys. Paweł Gierczak
Poza Pawłem Gierczakiem i Nikodemem Cabałą stworzenie krótkich epizodów do antologii zadeklarowali Mariusz Zabdyr, Adam Kmiołek, Rafał Szłapa, Piotr Rosner, być może Marcin Nowakowski, plus kilku innych, którzy nie nie potwierdzili jeszcze swego udziału.

- Plan jest taki, by zrealizowali oni krótkie komiksy do scenariuszy zaproponowanych i na ten moment już zaakceptowanych przez Pana Tadeusza - zaznacza Nikodem. - Scenarzystami, których pomysły ostatecznie przeszły jako propozycje do realizacji, są: Maria Lengren, Bartłomiej Sztobryn i Wiktor Talaga. Poza krótkimi komiksami, chcemy też żeby w antologii znalazła się galeria z ilustracjami, czyli swego rodzaju fanartami, "tributami" z Tajfunem w roli głównej. Myślę, że powinno się zebrać w sumie kilkunastu autorów, którzy wzbogacą naszą skromną antologię swoimi pracami.
rys. Paweł Gierczak
Póki co autorzy dysponują jedynie pracami Pawła Gierczaka, ale prace nad kolejnymi komiksami trwają. Kibicujemy!

Tymczasem, 31 stycznia ukazał się 12. numer serii Biały Orzeł, a rysunkowo powstaje już numer 13., który będzie zakończeniem 4-częściowej historii Kroniki Konfliktu. Wydanie zeszytu planowane jest na drugą połowę 2018 roku. Komiksy do scenariuszy Macieja Kmiołka rysuje oczywiście Adam Kmiołek.
Szkic okładki Białego Orła#13
- Pracuję również nad kilkoma zagranicznymi zleceniami, które pewnie trafią na Kickstarter - mówi rysownik.

A co to za projekty? Pierwszym z nich jest Redneck Karate Man do scenariusza Williama Sumnera.

- Historia dzieje się w latach 90 - relacjonuje Adam Kmiołek. - Główny bohater, Randall, to weteran wojny w Wietnamie. Podczas jednej z misji został jeńcem i trafił w ręce mistrza sztuk walki. Po latach powraca do swojego rodzinnego miasteczka, gdzie nie dzieje się najlepiej.

Premiera tego przepełnionego akcją i sensacją albumu zaplanowana jest na 2018 rok. Czego jeszcze możemy spodziewać się od Adama Kmiołka? O tym już niebawem. A tymczasem - kibicujemy!

Kadry i plansze z Redneck Karate Man, rys. Adam Kmiołek
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Rafał Szłapa

poniedziałek, 12 lutego 2018

Kibicujemy (454)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

W tym roku powinien ukazać się wyczekiwany przez wielu nowy komiks Michała Rzecznika. Scenarzysta Maczużnika i członek grupy komiksowej Maszin nad tym projektem pracuje już od dość dawna...

Michał Rzecznik: Sylwetki i cienie to komiks o prawdzie historycznej i fikcji literackiej, o pamięci i zapominaniu, o emancypacji i różnych wizjach wolności. To dokument o mojej rodzinie, który rysuję bez scenariusza, łącząc poszczególne plansze i kadry metodą montażu. 


Pierwsze zarysy Sylwetek i cieni zanotowałem podczas pracy nad Przygodami Powstania Warszawskiego, czyli dokładnie 10 lat temu. Od tego czasu pomysł ewoluował i obrastał w założenia formalne. Postanowiłem, że treść zostanie oparta po części na wywiadach i oryginalnej dokumentacji, przygotuję zdjęcia, pojeżdżę po kraju i zrobię dokładny research. W międzyczasie starałem się o stypendium miejskie i ministerialne; realistycznie oceniając skalę prac, bałem się siadać do tego komiksu bez zabezpieczenia finansowego.

W 2016 roku podpisałem umowę z Wydawnictwem Komiksowym i zacząłem rysować. Wybrałem kilka rożnych stylów. które będą się przeplatać przez cały album, porządkując fabularną improwizację. Czasami gubię się w tych założeniach, więc moja praca nad komiksem to także ciągłe poprawianie i zmienianie powstałych już kadrów.

Jestem najgorszym rysownikiem z jakim było mi dane pracować. 
Mimo to chciałbym zrobić komiks „ładny”, w najbardziej powszechnym rozumieniu tego słowa. Staram się dbać o szczegóły, grać kolorami i unikać oczywistych ujęć. Żeby narysować coś tak dobrze, jak chcemy trzeba dysponować umiejętnościami albo odpowiednio dużą ilością czasu. Między innymi dlatego Sylwetki… powstają tak wolno.

Improwizowanie fabuły ma ten minus, że do samego końca nie wiemy co z tego wyjdzie. Lęk przed porażką bywa paraliżujący, na szczęście lęk przed niezadowoleniem wydawcy jest silniejszy. Obecnie największą moją zmorą jest praca, która odciąga mnie od albumu. Przez ostatnie 2 lata narysowałem około 600 innych rysunków i plansz. Od początku tego roku unikam wszelkich zleceń, wykańczam te wcześniej rozpoczęte i staram się jak najwięcej czasu poświecić Sylwetkom…  Mam nadzieję, ze uda mi się je skończyć zanim wydam ostatni z przelewów, na które czekam.
Michałowi kibicujemy, a Sylwetki i cienie dopisujemy do listy polskich komiksów, które w 2018 roku mogą namieszać na rynku! Michał Rzecznik na swoje albumy z komiksami każe czekać swoim fanom bardzo długo, z kolei godna pozazdroszczenia płodność Macieja Jasińskiego w tej dziedzinie pozwala mu wypuszczać na rynek kilka pozycji rocznie.

- Ten rok zapowiada się rekordowo jeśli chodzi o liczbę komiksów z moimi scenariuszami - twierdzi Jasiński. - Gotowy jest już Krasnolud Nap 2: Diamenty są bezpieczne i czeka na majową premierę, a ja tymczasem przygotowuję scenariusz trzeciego tomu. Ponadto, Jacek Michalski rysuje teraz komiks - na postawie mojego scenariusza - o Janie Czochralskim, wybitnym polskim naukowcu, bez którego odkrycia nie byłoby współczesnej elektroniki. Album będzie liczył 40 stron i wyda go Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Zaś z Piotrem Nowackim przygotowujemy kolejne przygody Misia Zbysia i jego asystenta Borsuka Mruka. Detektywi zajmą się teraz sprawą kradzieży, o której w gazecie czytał Zbyś w czwartym tomie. Plansze już Piotr rysuje. Są już też pomysły na trzy następne albumy, więc jakoś niedługo będę nad tym pracował. 

To nie wszystko, co Maciej przygotował dla czytelników. Już niebawem poinformujemy o kolejnych projektach autora. A tymczasem - kibicujemy obu panom!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

niedziela, 11 lutego 2018

Jiro Taniguchi - wspomnienie

Fot. by Niccolò Caranti - Praca własna, CC BY-SA 3.0/wikipedia/

Minął rok od śmierci Jirō Taniguchiego. Kiedy przypominam sobie jego autorskie komiksy, potrafię wskazać tytuły, snującego się bohatera i ogólny spokój bijący z lektury. 
Spokój przede wszystkim. 
Spokój, niespieszność, hołd oddawany detalom i emocjom. Odległa dzielnica, Zoo zimą, Ratownik, Podniebny Orzeł i cała reszta zlewają mi się w całość, w jeden długi komiks jednego wielkiego autora, bez początku i końca.
Taniguchi był nie do podrobienia. Jego komiksy czytelnikom dawały wytchnienie i przenosiły do specyficznej, delikatnej krainy, a recenzentom pozwalały na używanie wyświechtanych frazesów typu "genialna synteza treści i formy", "wszystko jest tu rozegrane idealnie" lub "komiks roku".
Jirō Taniguchi - ur. 14 sierpnia 1947 w Tottori, zm. 11 lutego 2017 w Tokio. Dzięki za wszystko.

sobota, 10 lutego 2018

Binio Bill: Rio Klawo - Wróblewski

Po eleganckim odrestaurowaniu powrócił Binio Bill. Co prawda powrócił już w marcu 2016 roku - komiksem Binio Bill kręci western i... w kosmos, ale tym razem dostajemy go w pełnokrwistym westernie, zatytułowanym Rio Klawo. Już opublikowany dwa lata temu tom był świetny, ale chyba bardziej przez wzgląd na sentyment do znanej z dzieciństwa postaci, do szanowanego twórcy i do Świata Młodych, w którym Binio pierwotnie się ukazywał. Rio Brawo posiada te same atrybuty, ale jest lepsze od poprzednika ze względu na znakomitą realizację i klimaty Dzikiego Zachodu. To po prostu profesjonalnie zrealizowany komiks. Współcześni rodzimi rysownicy mogą go traktować jako podręcznik kadrowania, kompozycji planszy czy różnego rodzaju rozwiązań graficznych. Nic, tylko brać i uczyć się. 
Walory graficzne to jednak nie wszystko. Rio Klawo to przecież także fantastyczna historia naszego rodaka, który wkomponowany zostaje w realia Dzikiego Zachodu. Zbyszek Bilecki, bo tak naprawdę nazywa się Binio Bill, przemierza pustynne tereny stanu Nevada, zostaje szeryfem w tytułowym Rio Klawo, powstrzymuje łase na złoto trojaczki Benneta, poskramia grzechotnika i pojmuje niebezpieczną Jane Klamotę. Częstuje rozmówców dowcipem, a rzezimieszków kulkami. Od alkoholu stroni - woli bąbelkową wodę lub lemoniadę. 

Podczas lektury można się czasem zastanawiać, czy dialogów nie pisał przypadkiem Wróblewskiemu Andrzej Kondratiuk, bo zalatuje tu interesującymi konstrukcjami zdaniowymi reżysera i współscenarzysty Hydrozagadki. W ogóle znakomicie napisany jest ten komiks. Z dowcipem, polotem, akcją i sensacją. To inteligentna rozrywka dla małych i dużych, która nie zestarzała się ani trochę, a wręcz dojrzała i nabrała szlachetności. 

Jerzy Wróblewski - mistrz.
"Binio Bill: Rio Klawo". Scenariusz i rysunki: Jerzy Wróblewski. Renowacja i kolory "Rio Klawo" i "Binio Bill kontra trojaczki Benneta": Arkadiusz Salamońsk. Renowacja i kolory "Na szlaku bezprawia" i projekt okładki: Jarosław Składanek. Redakcja: Maciej Jasiński. Wydawca: kultura gniewu, Warszawa 2017.

piątek, 9 lutego 2018

Kibicujemy (453)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!
To jedna z tych dat, które zapiszą się w historii 2018 roku. Już o niej pisaliśmy. Chodzi o 14 stycznia - właśnie wtedy Krzysztof Owedyk przekazał wydawcy, kulturze gniewu, odrestaurowane plansze Blixy i Żorżety. Jak się okazuje, na tym się nie skończyło. Wczoraj (08.02) autor na swoim facebookowym kąciku zamieścił informację następującej treści:

"(...) Wznowienie nabiera bardzo ciekawego kształtu. Niebawem uchylimy rąbka wydawniczej tajemnicy. Póki co, podczas (składania) trzech części "Blixy i Żorżety" w jedną całość, okazało się, że mamy puste miejsca na niektórych stronach. Akurat na... dodatkowe 3 paski komiksu. Tylko skąd je wziąć? Ano, najlepiej narysować! Wyciągnąłem z archiwum swoje stare notesiki, gdzie zapisywałem pomysły do komiksów. No i znalazło się kilka niezrealizowanych. Tak oto po 15 latach, zmuszany do niewolniczej pracy przez Kulturę Gniewu, wracam do rysowania Blixy!"

Ten niesamowity zwrot w sprawie nakazuje nam jeszcze bardziej zacisnąć kciuksy i kibicować Prosiakowi, a jednocześnie - co do nas niepodobne - przyklasnąć tyranii (na szczęście pozytywnej) wydawcy. Jakby tego było mało, w komentarzach do zdjęcia (które, dzięki uprzejmości autora, publikujemy), na pytanie o to, czy jest szansa na Mikroobrazy, Prosiak odparł: "To bardziej skomplikowana sprawa. Ale pomyślę" i dołączył stosowną emotkę. Takiej akcji również byśmy pokibicowali, ponieważ sądzimy, że z lupą należałoby szukać kogoś, komu te niewielkiego formatu impresje nie zaginęły!

To nie koniec elektryzujących wiadomości na dzisiaj! O celulozowych planach jednego z najbardziej znanych polskich scenarzystów informowaliśmy już nie raz, lecz nie samą Celulozą Daniel Gizicki żyje. Autor ma na tapecie kilka projektów, znajdujących się w różnej fazie produkcji.

- Razem z Kasią Urbaniak pracuję nad obyczajowym komiksem Lustrzane odbicie, którego projekt załapał się do finału konkursu o stypendium komiksowe sklepu gildia.pl. Zajęliśmy tam 8 miejsce. Komiks będzie liczyć ok. 70 stron. 

- Razem z Tomaszem Marcinkiewiczem powoli dłubiemy projekt komiksu dla dzieci (takie lekkie fantasy, połączenie Naruto ze Zwiadowcami Flanagana - czyli dla docelowego czytelnika w wieku 8-14 lat) o roboczym tytule Bafia.

A co z Postapo? I czy Daniel rozpatruje powrót do jednej ze sztandarowych postaci ze swoich komiksów? O tym dowiemy się z kolejnych odcinków Kibicowania.

Na koniec trzy aktualizacje statusu dla zainteresowanych losem polskiego komiksiarza. Otóż komiks Eden Tomasza Woroniaka wkracza właśnie w etap ostatecznej redakcji i zgodnie z planem w maju wyjdzie z drukarni na świat. Dla zaostrzenia apetytów - pionowy obrazek z... dwoma gołębiami!

Kibicujemy również Małgorzacie Szymańskiej, która w ostatnich dniach narysowała kolejną planszę komiksu Witchpub - możecie ją sprawdzić tutaj.

Edyta Bystroń dopięła swego! Do końca zbiórki na komiks Na koniec wszystko spłonie zostały 33 dni, ale w nocy z wczoraj na dzisiaj nastąpił radosny finał akcji i próg 2000 złotych został przekroczony. Mamy więc pewność, że komiks się ukaże. Znakomite wieści!

Kibicujemy, a co!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Krzysztof Małecki