Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kibicujemy (391)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Gedeon i Babis
KGB powróciło. Najpierw Hubert Ronek wydał dwa numery zina zbierające to, co działo się na jego blogu, teraz wraca do starej formuły i przedstawia nowy materiał. Co to za skład i co zaprezentuje w zaplanowanym na maj, 28. numerze zina? O tym dzisiaj w kibicowaniu.
Spis treści
Romano G.
Szcześniak
Ronek
Ronek i Kleszcz
Ronek
Sztybor i Jaszczu
Premiera nowego KGB w maju, podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa. Okładka magazynu będzie wyglądała tak:
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki

czwartek, 10 kwietnia 2014

Batman: Śmierć rodziny - Snyder/ Capullo

Nowe DC Comics, choć straszy odświeżonym logotypem, w przypadku "Batmana" prezentuje czytelnikom komiksy nawiązujące do starego dobrego klimatu, ale w nowoczesnym ujęciu. Opublikowane wcześniej albumy "Trybunał Sów" i "Miasto Sów" przywodziły na myśl najlepsze momenty z detektywistycznych historii prezentowanych na łamach serialu, uwspółcześnione o szereg technologicznych gadżetów. Istotną nowością odświeżonego wizerunku serii o Mrocznym Rycerzu stała się również gromadka batmańskich wychowanków, uwzględniająca m.in. syna głównego bohatera, jego żeńską mutację oraz kilka wersji Robina - słynnego pomocnika Nietoperza. Z tak rozrośniętą rodziną (choć nie tylko z tą) scenarzysta Scott Snyder i rysownik Greg Capullo (przy dużym wkładzie Jocka) rozprawiają się w albumie, zapowiadającym jej śmierć, jak również przywracającym do życia największego wroga Batmana - Jokera.
"Śmierć rodziny" swą inspirację "Zabójczym żartem" zdradza już na okładce albumu, ale przede wszystkim na tytułowych stronach kolejnych rozdziałów. Najbardziej efektownie prezentuje się obrazek głowy Batmana i gnieżdżącego się w jego mózgu Jokera. Związek między tymi postaciami, oparty na wspólnym szaleństwie, wspólnym przywdziewaniu maski i wzajemnym uzależnieniu w ujęciu Snydera doczekał się niezwykle ciekawego ujęcia - Joker jest tu demiurgiem, ustawiającym pionki na szachownicy i z bezwzględną szczerością określającym ich role na niej. W perfekcyjnie skonstruowanych kwestiach dialogowych klaun rozlicza z głupot i grzeszków Two-Face'a, Pingwina i Harley Quinn, a współpracownikom Mrocznego Rycerza wkłada do głów bolesną prawdę o świrach biegających w obcisłych strojach po obu stronach barykady.
Powrót Jokera zyskuje odpowiednie szaty - Snyder zwiastuje jego nadejście szeregiem wydarzeń, mających miejsce w Gotham City. Miasto zostaje zalane strugami deszczu, w zoo na oczach dzieci rodzi się potwór, aż wreszcie pojawia się sam demoniczny klaun, bezczelnie atakujący posterunek policji w celu odzyskania swojej twarzy, która została mu wycięta rok wcześniej przez "podrzędnego doktora Frankensteina". Snyder i Capullo z lubością oddają się ukazywaniu mroku, beznadziei i strachu ogarniającego całą rodzinę Batmana. Joker wyłania się z ciemności niczym Bob w lynchowskim Twin Peaks. Jest psychopatą działającym według planu. Jego (kolejny) plan zniszczenia Mrocznego Rycerza ma być tym razem żartem z puentą, opowiedzianym przy użyciu morderczych eventów i okrutnych prób rodem z serii filmów "Piła".
"Śmierć rodziny" to rozbiór uniwersum Batmana na czynniki pierwsze. Czytając ten komiks miałem w głowie najlepsze momenty serii, prezentowane w komiksach TM-Semic, wzbogacone o technologiczne nowinki i mięsiste dialogi. Danse macabre z "Mrocznego Rycerza Mrocznego Miasta" Milligana, wielki cytat z "Zabójczego Żartu" Moore'a, millerowskie "kadry telewizyjne", klimat runu Alana Granta... Snyder ogarnął to uniwersum, dobierając składniki bardzo trafnie i posypując je właściwymi przyprawami. Świetnie zaczął, dobrze poprowadził temat i zakończył w odpowiedni sposób. Całkiem możliwe, że na ostatnie sceny "Śmierci rodziny" spadnie krytyka - Snyder bowiem dość ostro zabawił się z oczekiwaniami wywołanymi przez epatujące przemocą pierwsze rozdziały komiksu.
Choć na okładce albumu widnieją jedynie nazwiska Scotta Snydera i Grega Capullo, istotny wkład w powstanie komiksu mieli również James Tynion IV, współpracujący ze Snyderem przy krótkich epilogach do niemal każdego z rozdziałów oraz realizujący je graficznie Jock. O ile ciężko stwierdzić ile inwencji w pisaniu miał ten pierwszy (być może będzie to bardziej widoczne w zaplanowanym na listopad 2014 pierwszym tomie serii "Szpon"), wkład drugiego wydaje się być nieoceniony. Kreska Jocka, tak inna od perfekcyjnego Capullo, nadaje retrospektywnym scenkom ekspresji i szaleństwa. Podczas, gdy Capullo wnika w szczegół, Jock jest bardziej umowny, surowy i brudny. Dla każdego coś dobrego.
Warto zwrócić uwagę na polską edycję albumu. Twardookładkowe wydanie obleczone jest obwolutą imitującą maskę Jokera i opakowane w folię ochronną. Sposób podania zatem znakomity. A doznania smakowe? Fani Nietoperza powinni być zadowoleni, a przy dobrych wiatrach - wniebowzięci. A o tym, czy autorzy utrzymają poziom przekonamy się już we wrześniu, kiedy to w sprzedaży pojawi się czwarty tom "Batmana", zatytułowany "Rok zerowy. Tajemnicze miasto". 
"Batman: Śmierć rodziny". Scenariusz: Scott Snyder i James Tynion IV. Rysunki: Greg Capullo, Jonathan Glapion, Jock. Kolory: Fco Plascencia, Dave Baron. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2014.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep Gildia.pl, Incal

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ralph Azham: Śmierć na początku drogi - Trondheim

Pierwszy tom serii "Ralph Azham" jako swój target wskazał dzieciaków w wieku 30+ (oczywiście nie tylko). Stało się tak dzięki miksowi humorystycznej konwencji i zabawnie rysowanych antropomorficznych postaci z dość brutalną treścią, absurdalnym humorem i ostrym językiem. "Czy oszukuje się tych, których się kocha?" stanowiło zgrabną i przemyślaną ekspozycję dzieła, umiejętnie korzystającą z retrospekcji, zawierającą wyraźnie nakreślonego głównego bohatera oraz szereg zapadających w pamięć drugoplanowych postaci. Tom drugi serii, noszący tytuł "Śmierć na początku drogi" to z kolei wartkie, zawierające mnóstwo ważnych dla fabuły wydarzeń, rozwinięcie akcji. Równie zabawne i jeszcze bardziej brutalne.
Naniebieszczony wybraniec Ralph Azham, posiadający szereg supermocy, trafia do przedsionka Astolii, zwanego Belistą, gdzie dokonuje się podziału wybrańców na grupy przed dalszą drogą do wyroczni. Trafia tam w towarzystwie galerii podobnych sobie postaci, obdarzonych kuriozalnymi umiejętnościami. Jeden nie potrafi spać, inny jest niespełnionym magikiem, jeszcze inny ma zęby, które odrastają. Szału nie ma, ale wśród nich jest ten, który zniszczy armię złego Vom Syrusa. Namiestnicy króla mają w czym wybierać. problem jednak w tym, że co pewien czas coś złego dzieje się z wybrańcami - dzieciaki zaczynają ginąć. Dlaczego tak się dzieje? Kto to robi? I po co? Odpowiedzi na te pytania stają się trzonem tego tomu serii.
Lewis Trondheim prowadzi swoją drużynę wyrzutków po pięknych krajobrazach, rzuca im kłody pod nogi, pakuje w tarapaty, ale też cudem ratuje i - stawiając na drodze odpowiednie postaci - pcha opowieść do przodu. Przygodowa narzuta ponownie służy mu ukazaniu kilku ciekawych zagadnień, wśród których pewne z nich, jak związek między rodzicem a dzieckiem, zostają powtórzone, a inne, jak choćby tendencja Ralpha do szargania świętości, pogłębione. Fantastyczna jest postać Yassu - dziesięcioletniego magika, który w swej powadze bywa mocno komiczny. Dzięki jego konfrontacji z Ralphem Trondheim otwiera sobie furtkę do bezlitosnego, montypythonowskiego nabijania się ze wszystkich namaszczonych wybrańców, jacy kiedykolwiek kroczyli po ścieżkach światów wykreowanych przez pisarzy. 
Kreska u Trondeima jest prosta i komunikatywna, a kolory Brigitte Findakly idealnie się z nią komponują. Lektura tego komiksu to wciąż duża przyjemność. W porównaniu z pierwszą częścią, miałem lekki problem z wbiciem się w rytm opowieści - kiedy to już się stało, bawiłem się świetnie. 
Humor, absurd, przygoda, szarganie literackich świętości, sympatyczny bohater oraz pierwsze wyjaśnienie gadania do siebie w komiksach, które kupuję. Nie potrzeba do szczęścia nic więcej. No, może poza trzecią, zapowiadaną na koniec czerwca, częścią.   
"Ralph Azham (tom 2): Śmierć na początku drogi".  Autor: Lewis Trondheim. Kolor: Brigitte Findakly. Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska. Wydawca: timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2014. 
Komiks można nabyć tutaj: sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal
Inne recenzje serii:
Tom I: Czy oszukuje się tych, których się kocha?

niedziela, 6 kwietnia 2014

III Krakowski Festiwal Komiksu - fotorelacja

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji z III Krakowskiego Festiwalu Komiksu, który odbył się 5 kwietnia br. w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie.
Inscenizowana bitwa komiksowa dla telewizji na dzień dobry. Udział wzięli: Daniel Grzeszkiewicz, Katarzyna Babis, Robert Sienicki.
Otwarcie festiwalu.
Robert Sienicki w trakcie prac nad videorelacją z imprezy.
Wystawa prac Daniela Grzeszkiewicza
Wystawa prac Daniela Grzeszkiewicza
Spotkanie z Michałem Rzecznikiem i Danielem Gutowskim
Spotkanie z Michałem Rzecznikiem i Danielem Gutowskim
Spotkanie z komiksowymi parami, czyli duety Katarzyna Babis/Daniel Grzeszkiewicz i Agata Wawryniuk/Robert Sienicki
Bele i Kiciputek
Artur Wabik rozmawia z Mateuszem Skutnikiem

poniedziałek, 31 marca 2014

Recenzja dziełem sztuki po raz kolejny

Tym razem Ziniol szybszy od "Wieści z Kieszan". Zaprzyjaźnieni z naszą redakcją dziennikarze nie zdążyli jeszcze dotrzeć do tej wiadomości, a my mamy już opinię osoby zainteresowanej. Ale do rzeczy: Jakiś czas temu pj z "Wieści z Kieszan" opisał niesamowitą historię awansu recenzji do rangi dzieła sztuki. Otóż artysta komiksowy, Pan Sławomir Lewandowski docenił recenzję jego komiksu "Dobro i zło" opublikowaną na Ziniolu i zrobił z nią coś, co było miodem na serce recenzenta, a o czym możecie przeczytać w artykule "Wielki sukces Ziniola. Recenzja dziełem sztuki". Kilka dni temu podobny los spotkał innego recenzenta, ale o tym opowie sam Sławek:
Sławomir Lewandowski: "Dobro i Zło" - komiks rysowany z myślą osiągnięcia zupełnego dna. Jakież było moje zdziwienie gdy ten czy ów wyraził swoją pozytywną ocenę na temat tego gniota. Smutno mi było bardzo, że nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. 
Po kilku miesiącach od wydania komiksu pojawiła się jednak recenzja w idealny sposób opisująca czym jest komiks Dobro i Zło. Chciałbym serdecznie podziękować Panu Karolowi Susowi za to że bez zbędnego smęcenia, w sposób prosty i konkretny ocenił wartość tego komiksu. (rzeczoną recenzję możecie przeczytać w Szufladzie)
Postanowiłem uwiecznić recenzję i - tak jak uczyniłem poprzednio z recenzją Pana Dominika Szcześniaka – oprawić w ramkę . Wyrwałem dwie deski z nadłamanej palety europodobnej i w ten sposób uzyskałem materiał najwyższej próby. Później nastąpiło wycinanko i malowanko. Z doborem koloru nie było najmniejszych problemów – palisander średni – dlatego że zostało mi trochę tego w bańce na dnie. 
Z braku pędzla ramka zakolorowana została starą szczotą ze szczurzego włosia. Gotowe dzieło podziwiać można na fotografii którą wykonałem. Mam nadzieję że ktoś jeszcze kiedyś doceni moje starania i sprawi że kolekcja recenzji "Dobra i Zła" się powiększy.
Muszę jeszcze wspomnieć o zacnym człowieku który wspierał mnie duchowo w trakcie pracy – jest nim kolega Robert. Bez ciebie Robercie nie poszłoby tak sprawnie. Dzięki!!!
Szufladzie i Karolowi Susowi składamy najszczersze gratulacje!

piątek, 28 marca 2014

III Krakowski Festiwal Komiksu

Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie w ramach Małopolskie Studio Komiksu oraz Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe zapraszają 5 kwietnia 2014 do Arteteki WBP w Krakowie na III Krakowski Festiwal Komiksu. 
Głównym celem Festiwalu jest promocja komiksu jako dziedziny sztuki, integracja twórców i miłośników komiksu oraz poszerzenie wiedzy na temat najciekawszych zjawisk i trendów z obszaru kultury obrazkowej. 
Gośćmi tegorocznej edycji będą: Katarzyna Babis, Jakub Dębski, Daniel Grzeszkiewicz, Daniel Gutowski, Michał Rzecznik, Robert Sienicki, Mateusz Skutnik, Dominik Szcześniak, Bartosz Sztybor. Podczas trwania imprezy odbędzie się krakowska premiera komiksu „Miasto z widokiem”, której gośćmi będą: Jakub Babczyński, Paweł Garwol, Tomasz Kleszcz. 
Odwiedzających festiwal gości witać będzie Simeon Genew - artysta grafik, malujący na żywo komiksowe obrazy na płótnie. 
Na miłośników komiksu czekać będzie także wystawa grafik Daniela Grzeszkiewicza. Nowością w programie festiwalu jest konferencja dotycząca obecności komiksu w bibliotekach, podczas której głos zabiorą przedstawiciele wydawnictw komiksowych oraz środowisko bibliotekarskie. Przygotowane zostały również atrakcje dla najmłodszych fanów kolorowych obrazków: na specjalnych warsztatach pod okiem Rafała Szłapy dzieci nauczą się jak stworzyć własny komiks. Tradycją każdej edycji festiwalu jest bitwa komiksowa, czyli pojedynki na pisaki, podczas których komiksowi artyści zmierzą się z tematami zadanymi przez publiczność na temat zadany przez publiczność. Jak co roku przez cały dzień trwać będzie giełda komiksowa, strefa gdzie ciekawe pozycje znajdzie dla siebie nie tylko wytrawny kolekcjoner, ale również każdy amator komiksów.

Program

11:30 (I piętro) Oficjalne otwarcie festiwalu.

11:45 (II piętro) Otwarcie wystawy prac Daniela Grzeszkiewicza.

12:00 - 13:30 (I piętro) Konferencja dot. obecności komiksu w bibliotekach. Analiza procedur zakupu komiksów do zbiorów. Gośćmi spotkania będą: Wojtek Szot (Wydawnictwo Komiksowe, Sklep komiksowy Gildia.pl), Szymon Holcman (Kultura Gniewu), oraz bibliotekarze z krakowskich bibliotek. Prowadzenie: Michał Jankowski, Artur Wabik.

12:00 - 13:30 (II piętro) Spotkanie z Bartoszem Sztyborem i Dominikiem Szcześniakiem.

13:30 - 15:00 (I piętro) Krakowska premiera komiksu "Miasto z Widokiem". Gośćmi spotkania będą: Tomasz Kleszcz, Paweł Garwol, Jakub Babczyński. Prowadzenie: Artur Wabik.

13:30 - 15:00 (II piętro) Warsztaty dla dzieci. Prowadzenie: Rafal Szlapa.

15:00 - 16:30 (I piętro) Spotkanie z Jakubem DEMem Dębskim. Prowadzenie: Jędrzej Chojnacki.

15:00 - 16:30 (II piętro) Spotkanie z Danielem Gutowskim i Michałem Rzecznikiem. Prowadzenie: Rafał Stanowski.

16:30 - 18:00 (I piętro) Spotkanie z Katarzyną Babis i Danielem Grzeszkiewiczem. Prowadzenie: Andrea Sierra.

16:30 - 18:00 (II piętro) Spotkanie z Robertem Sienickim. 10-lecie pracy twórczej

18:00 - 19:30 (I piętro) Spotkanie z Mateuszem Skutnikiem. Prowadzenie: Artur Wabik.

20:00 - 22:00 (I piętro) Bitwa komiksowa.

Po wszystkich atrakcjach dnia AFTER PARTY.

Patronem Festiwalu są: Antyradio oraz dziennikpolski24.pl
Sponsorem Festiwalu jest Sklep.gildia.pl

środa, 26 marca 2014

Kibicujemy (390)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 

Sławomir Lewandowski - jakie ma plany? Kiedy "Zamach na prezydenta 2"? I czym jest "Prestidigitator". O tym dzisiaj. Z pierwszej ręki. 

Sławomir Lewandowski: "Zamach na prezydenta 2" jest już wspomnieniem. Siedzi sobie w drukarni niczym dziecko w brzuszku mamusi, a ja czekam niecierpliwie na jego urodziny. Telefon odezwie się dziś albo jutro i pojadę odebrać poród. Potem będę zły, że nie wszystko wygląda tak, jak planowałem, potem znieczulę się czymś znieczulającym, potem oswoję się z tym, co mnie w  komiksie drażni, potem puszczę go w świat, a kiedy zaczną docierać do mnie informacje zwrotne z opiniami na jego temat – dobrymi bądź złymi – znowu znieczulę się czymś znieczulajacym. 

Napiszcie wierszyk, piosenkę, opowiadanie, czy cokolwiek innego i puśćcie to w świat obcym ludziom do oceny – choćby tylko raz w życiu – uwierzcie mi, jest to jazda bez trzymanki. Można w ten sposób dowiedzieć się wiele o sobie samym. O odporności na kopniaki i o tym jak bardzo nadymane mamy własne ego w przypadku kiedy liżą nas po rzęsach. Oczywiście jest to tylko jeden z wielu sposobów na dowiedzenie się czegoś o sobie. Innym może być na przykład zapuszczenie się w głąb podzwrotnikowej dżungli na golasa z cyrklem w dłoni jako jedynym rekwizytem potrzebnym do przeżycia. Zależy CZEGO chcemy się o sobie dowiedzieć. Dla mnie akurat nie jest to zbyt istotne, by sprawdzić jak zachowam się w samym środku dżungli bez nogi odgryzionej przez goryla, z jadem wstrzykniętym przez pająka olbrzyma. Wystarczy mi, że wydam nowy komiks i znów poliżą lub kopną. 

"Zamach 2" jest na etapie wylęgania - "Prestidigitator" na etapie rysowania. Wymyśliłem sobie postać magika, któremu nikt nie wierzy, że jest prawdziwym magikiem. Mnóstwo jest iluzjonistów, pokazujących nam swoje sprytnie wymyślone sztuczki - z kartami, gołębiami, sznurkami, słoikami itd. Zdajemy sobie sprawę z tego że wszystko to jest iluzją, kłamiącą nasze oczy a nie prawdziwą magią. Aż tu nagle!!! Pojawia się taki jeden który twierdzi że to, co robi nie jest iluzją, tylko magią prawdziwą!!! Że królik wyciągnięty z jego kapelusza to nie jest trick, tylko kurna chata prawdziwa magia. Że jak ze sznurkiem zrobi jakiś bajer, to nie jest sztuczka - to jest magia. Ktoś mu uwierzy? Dlaczego mielibyśmy uwierzyć jednemu z wielu iluzjonistów, robiącemu dokładnie takie same sztuczki jak inni, że to akurat on jest prawdziwkiem? Gościu nie ma szans. 

Po tym co napisałem pomyślicie pewnie, że będzie to komiks o człowieku pełnym dylematów, komiks przepełniony refleksją dotyczącą niezrozumienia jednostki w społeczeństwie i wewnętrznymi rozterkami głównego bohatera. 

Nic z tego. 

Proszę się spodziewać karabinów maszynowych , mordobicia i alkoholu .

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Sławomir Lewandowski