Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 17 października 2014

Autostrada słońca - Baru

Szału promocyjnego "Autostrada słońca" w Polsce nie miała. Czytelnicy nie wpisywali tego komiksu na pierwsze miejsca najbliższej listy zakupów, krytycy nie krzyczeli, że coś takiego się ukazuje, a nakłady nie kończyły się w momencie zaanonsowania albumu. Niespodziewana przyjemność spadła zatem na przypadkowych nabywców, a spodziewana - na wytrawnych znawców komiksu.
"Autostrada słońca" to komiks drogi, komiks o inicjacji, o wchodzeniu w dorosłość, o gangsterskich porachunkach, sfiksowanych narodowcach, zdradzie, przyjaźni, ucieczce, miłości, narkotykach, samochodach, hippisach, dużych cyckach, złamanych sercach, barierkach i rękach. Aranżacja albumu, jego punkt wyjścia i przeplatanka wydarzeń, rozgrywających się na ponad 400 stronach to szalona jazda, której nie powstydziłby się Quentin Tarantino, ale też piękne plenery, wypożyczone od Bernardo Bertolucciego. To grafika, łącząca w jedno Regisa Loisela, Hugo Pratta i Johna Romitę Juniora. To kompozycja i kadrowanie klepnięte przez Franka Millera. To... Dobra, wystarczy, to Baru. Po prostu Baru. Czyli Herve Barulea - francuski komiksiarz, który za tę profesję wziął się dość późno, lecz kiedy już zaczął, nie przestawano go nagradzać. "Autostrada słońca" w roku 1996 zgarnęła nagrodę Alph-Art i nagrodę księgarni komiksowych - to możemy wyczytać w biografii autora zamieszonej w polskiej edycji komiksu. Dwie nagrody. Ile czytelniczych serc podbiła? Sądzę, że mnóstwo.
Wprowadzenie do komiksu jest gadane - Baru postawił na narrację, rozstawiającą główne pionki na szachownicy. Jest więc Karim - przywdziewający skórę Jamesa Deana Arab, zakochany w latach pięćdziesiątych, samochodach i igraszkach z kobietami, jest Alexandre - gówniarz, dla którego Karim jest bogiem, jest i Raoul Faurissier - aktywista Francuskiego Ruchu Narodowego. Jest też Rene. Rene po prostu jest. Nie będzie wielką fabularną zdradą, jeśli powiem co jest punktem zapalnym komiksu - zdradził to również wydawca w zapowiedzi. Otóż, narodowiec nakrywa swoją żonę w łóżku z Arabem-bogiem. W pobliżu jest również gówniarz, chcący go ostrzec. W takiej sytuacji narodowiec zmienia się w rządnego zemsty szaleńca, który rusza w pogoń za uciekającymi chłopakami. I o tej właśnie ucieczce, jak również o wyrównywaniu rachunków i doprowadzaniu spraw do końca, traktuje "Autostrada słońca". Zwiewając przed zwyrodnialcem, chłopaki przeżywają 400 stron przygód i generalnie przez większą ilość tych stron pakują się w coraz większe tarapaty, ale Baru nad nimi czuwa. O, i to jak czuwa!
Dlaczego Baru tak późno zaczął robić komiksy? Może wcześniej nie wiedział o ich istnieniu, a może przez ten cały czas się szkolił. Natomiast kiedy już zaczął, od razu uderzył w tony mistrzowskie. W "Autostradzie" wszystko narysowane jest bezbłędnie. Więcej: bezbłędnie zrobione komiksem. Baru pozwala planszom płynąć, stosując długie sekwencje, pozbawione słów bądź zawierające ich minimalną ilość. Mnóstwo w "Autostradzie słońca" splashów, równie dużo rozkładówek. Groteskowe twarze bohaterów autor wkomponowuje w realistyczne rysowane scenerie, efektowne nie tyle przez wzgląd na szczegółowość, co ich umiejętne  odzwierciedlenie kilkoma pociągnięciami piórka. 

Podróż Karima i Alexandre przez Francję Baru ukazał dzięki gigantycznej ilości dynamicznych scen - są tu i efektowne pościgi samochodowe z wykorzystaniem ciężarówek, i nasycone emocjami przeprawy przez ogarnięte zamieszkami osiedla. W tego rodzaju okolicznościach cementuje się przyjaźń dwojga bohaterów - Baru pozwala czytelnikowi obserwować jej narodziny, rozkwit i chwile kryzysu.
Trochę humoru, szczypta erotyki, ale przede wszystkim przygodowa historia drogi. "Autostrada słońca" to zabójczo dobra cegła, świetnie narysowana, znakomicie napisana oraz efektownie przetłumaczona (ukłony w stronę Wojtka Birka). Przewracanie kartek tej książki jest jak narkotyk. Warto się uzależnić, ponieważ dzieło Baru jest jednym z najlepszych zagranicznych transferów komiksowych mijającego roku. 
"Autostrada słońca". Scenariusz i rysunki: Baru. Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawca: timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2014.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal

wtorek, 14 października 2014

Kibicujemy (408)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!

Dawno nie zaglądaliśmy do Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej, pracujących nad komiksem "Cel shading". Raport ze stanu prac zdaje scenarzysta i pomysłodawca komiksu:
Kuba Ryszkiewicz: Prace nad moim komiksem "Cel shading", który coraz bardziej zaczyna nazywać się "Nie przebaczaj" zbliżają się powoli ku końcowi. Do narysowania pozostało jeszcze kilkanaście stron i mam nadzieję, że do końca roku uda nam się z nimi uporać. Komiks będzie miał trochę ponad 70 stron. Na tę chwilę mamy skończonych 52 plansze. 

Nasza współpraca z Marianną jest w zasadzie bezproblemowa, co oczywiście nie oznacza, że nie dochodzi od czasu do czasu do różnicy zdań, ale mam wrażenie, że im bliżej końca, tym więcej w nas entuzjazmu.

"Nie przebaczaj" jest mrocznym easternem osadzonym na kresach wschodnich w okresie dwudziestolecia międzywojennego. To pierwszy tom (z dwóch) historii Tadeusza i jego rodziny. Oryginalny tytuł miał sugerować branie tła historycznego i samej opowieści w pewien nawias - tak formalny, jak gatunkowy. Mam ogromną nadzieję, że komiks ukaże się drukiem - rozmowy z wydawcami wydają się dawać na to duże szanse.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec

poniedziałek, 13 października 2014

Kibicujemy (407)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Co Słychać u Sławka Lewandowskiego? Ten niezwykle płodny artysta nie skończył jeszcze "Prestidigitatora", a już ma konkretny pomysł na kolejny zeszyt komiksowy. Posłuchajcie:
Sławek Lewandowski: Mam pieska. Taki kundel mały. Suczka. Nazywa się Kora. Pieszczotliwie - Korunia. Kilka dni temu rzuciłem Koruni kawałek wędliny do zjedzenia. Ogon pod siebie zwinęła i zwiała przestraszona, bo chyba myślała że kamieniem w nią rzucam. Tak mnie to rozśmieszyło że postanowiłem narysować kiedyś komiks pod tytułem "O PSIE KTÓRY BAŁ SIĘ KIEŁBASY". Oczywiście z Korunią w roli głównej. To na razie tylko taki luźny plan na przyszłość, ale na bank się za to wezmę. Teraz czas na PRESTIDIGITATORA. Akcja jest na etapie takim: pieniądze zrabowane, kilku ochroniarzy dostało po pysku,  wjechali antyterroryści, trzeba wiać. Z pewnością wiele razy w życiu robiliście napad na bank, więc wiecie jak to wygląda. Szybka kasa – potem strzała. Rysunkowo jestem właśnie w trakcie strzały.Tak się wkręciłem w ten komiks, że czuję jakby to mnie wymiar sprawiedliwości ścigał za rabunek. Muszę więc znikać. Na razie.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki

wtorek, 23 września 2014

Kibicujemy (406)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
"Komiks ukaże się na pewno, jeśli żaden wydawca się nie skusi, to wydam go sam." - pisał Koalar w styczniu 2014 roku. I słowa dotrzymał. "Peh: Początek" ukazał się drukiem. Informacje na temat komiksu i sposobu jego zamawiania możecie znaleźć na stronie autora. Ziniol natomiast prezentuje okładkę i przykładowe plansze z komiksu:

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Piotr Nowacki

poniedziałek, 22 września 2014

Kibicujemy (405)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Robert Służały przerwał prace nad "Wzburzonymi wodami", lecz - jak zapewnia - projektu nie porzucił. Tymczasem zajął się nieco krótszym metrażem, którego kilka plansz mamy okazję zaprezentować w dzisiejszym kibicowaniu.
Robert Służały: Zacząłem rysować krótką historię (8-10 stron) do własnego scenariusza pt. "Wena". To liryczny erotyk rysowany lekką, swobodną kreską. Nie wiem czy będzie z tego dłuższa historia.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

czwartek, 18 września 2014

Patronujemy: Komiksofon

9 października 2014 roku powracający Komiksofon ugości Katarzynę Babis i Daniela Grzeszkiewicza. Ziniol patronuje tej akcji. Poniżej informacja prasowa: 
Komiksofon wraca!

Komiksowo-muzyczny projekt realizuje się poprzez korespondencję sztuk, połączenie muzyki, plansz, kadrów, szczegółów rysunku, iluzji ruchu w ruch prawdziwy, przez pomysłowe wydobycie tematu przewodniego.Komiksofon oferuje dwa rodzaje przeżyć. Dla ludzi spoza kręgu fanów komiksu będzie to lekka, wizualno-dźwiękowa prezentacja, po której zostanie w głowie pewna idea przyswajalności obrazków komiksowych, styl rysunku danego komiksiarza i pamięć jego nazwiska. Za to fanów komiksu przywieść może ciekawość nowej formuły prezentacji i tego, jak autor znanego komiksu przerobił go i jak zinterpretował go muzycznie. 
Komiksofon to również możliwość zbliżenia się do twórców. W półmroku, przy drinku można porozmawiać z komiksiarzami nie tylko o komiksach, muzyce i zrealizowanym filmie. 
Twórcy komiksowi łączą autorskie ilustracje komiksowe z inspirującą ich muzyką w formie filmu. Oprócz projekcji w luźnej klubowej atmosferze odbędzie się rozmowa z autorami. 
Projekt kierowany jest do osób lubiących multimedialne eksperymenty, twórczość oraz ciekawych tego, jaką muzykę cenią komiksiarze, czym się inspirują podczas pracy, co uważają za dobry podkład pod swój komiks. 
Każda edycja składa się z trzech części:
- Projekcji filmów prezentujących twórczość dwóch artystów komiksowych w połączeniu z muzyką.
- Wywiadzie/dyskusji z publicznością
- Rysowaniu na żywo 
Oficjalną część rozmowy i prowadzenie weźmie na swoje barki Andrzej Jarczewski. Każdej edycji Komiksofonu charakteru nadają goście. Każdy z nich ma takie samo zadanie, a efekty są zupełnie różne i zawsze niespodziewane. 9 października 2014, czwartek, godzina 19:00 spotykamy się z Katarzyną Babis i Danielem Grzeszkiewiczem w Pubie na Włodkowica 21.

GOŚCIE:
 

Katarzyna Babis - urodzona w 1992 roku, lubelska ilustratorka i rysowniczka komiksów, studiowała grafikę na Wydziale Artystycznym UMCS-u. Swoje krótkie formy komiksowe publikuje w licznych magazynach i antologiach oraz w internecie. Prowadzi warsztaty komiksowe dla dzieci i młodzieży w różnych miejscach w Polsce. Swój debiutancki album pt. "Tequila" - na podstawie scenariusza Łukasza Śmigla - wydała w 2014 roku (wyd. Dobre Historie), przy wsparciu użytkowników serwisu crowdfundingowego Polak Potrafi (polski odpowiednik amerykańskiego Kickstarter.com).
Na swoim koncie ma udział w projektach: "Dom żałoby 7" (2013), "Rag & Bones" (2014), "Tequila 1: Władca marionetek" (2014).

Nagrody: wyróżnienie w ramach 24. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier (2013) za "Pan tu nie stał" (scenariusz Dominik Szcześniak); nominowana do Lubelskiego Wyróżnienia Kulturalnego Żurawie 2014, w kategorii „Obraz”.
Miłośniczka komiksu europejskiego, animacji Disneya i sztuki tatuażu. Na co dzień kooperuje z Danielem Grzeszkiewiczem

Daniel GEDEON Grzeszkiewicz
(rocznik 1980) - lubelski grafik zafascynowany komiksem, autor okładek. 

Swoją drogę artystyczną rozpoczął w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Lublinie. Zainspirowany malarstwem Simona Bisleya i Alexa Rossa prędko doskonalił swój warsztat osiągając perfekcję w stylistyce fotorealistycznej.
Publikował w m.in. "KGB" i "Znakomiks". Dwukrotnie (w latach 2006 i 2007) zdobył główną nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi w kategorii profesjonalisty. Prócz tego uzyskał szereg wyróżnień równolegle wystawiając efekt swych twórczych wysiłków (pierwszy raz latem 1999 roku). 

Tworzył ilustracje i okładki dla wydawnictwa Fabryka Słów. Obecnie mieszka w Lublinie i pracuje nad komiksem dla francuskiego wydawnictwa L'editions du Long Bec. Komiks, który tworzy Daniel powstaje do scenariusza Rogera Seitera.  
Na swoim koncie ma komiksy, samodzielne: "X2", "Gedeon zebrany"; zbiorowe: "Komiks Forum '98", "Antologia piłkarska - Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o piłce...", "Copyright. Antologia komiksu", "Dom żałoby 7", "Powrót Barbarzyńców i nie".

"Zamiana" - Szcześniak/ Lewandowski

Dziś na Ziniolu pragniemy przedstawić komiks "Zamiana" autorstwa Sławka Lewandowskiego (rysunek) i Dominika Szcześniaka (scenariusz). Komiks brał udział w VI edycji konkursu na komiks ekonomiczny. Dwadzieścia komiksów lepszych od poniższego znajdziecie pod tym linkiem, jeśli jednak wolicie poczytać coś gorszego, zapraszamy na "Zamianę":