Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 28 października 2010

Kibicujemy (49)

Autor: Dominik Szcześniak Ósma wybiła! Jeśli dziś czwartek, to kibicujemy "Konstruktowi", czyli projektowi którego pomysłodawcy chcą, by było o nim głośno i który ponownie zmienił datę publikacji. Tym razem możemy spodziewać się premiery zeszytówki na początku listopada. Poniżej, Jakub Kiuyc ujawnia trzecią okładkę serii i po raz kolejny opowiada o... a zresztą, poczytajcie:
Z dotychczasowo opublikowanych materiałów, których było dosyć sporo jak na promocję komiksu, można było wywnioskować kto będzie na trzeciej limitowanej okładce pierwszej części CMP:Konstrukt. Oczywiście Emil Aumbach. Jednak tutaj widzimy go w ciut zmienionej postaci. W komiksie będzie można odnaleźć kadry z taką formą Aumbacha, które można czytać jako zabieg formalny, albo jako mały spoiler.
Co do numeracji okładek limitowanych: jak dowiedziałem się w drukarni, „różnie to może być, produkcja nie jest bezstratna”, więc gdyby ktoś znalazł w kiosku numer powyżej tysiąca, to:
a) może czuć się szczęściarzem,
b) i to podwójnym, bo będzie szczęśliwym posiadaczem komiksu „z alternatywnej rzeczywistości” w wersji alternatywnej.
Jak na pewno się zorientowaliście będzie małe opóźnienie. Na blogu wpisałem datę 10-11, oczywiście 11 jest święto. Dystrybucja powinna zacząć się dziesiątego listopada. Do weekendu pliki znajdą się w drukarni i potem pozostaje tylko czekać.
Kontrowersje wokół numeracji i schemat: numeracja z (4) jest celowa. Padł zarzut, że ktoś, kto zobaczy "Konstrukt" z tym numerem, pomyśli, że nie widział trzech pierwszych części i nie kupi. Istnieje też inny mechanizm budujący popyt na produkty tego rodzaju. Nie będę o nim teraz wspominał, chociażby dlatego, że ten mechanizm nie jest akurat w tej kwestii najbardziej istotny.
W numeracji drugiej części jedynka zmieni się na 2 ale czwórka w nawiasie pozostanie. Jak łatwo zauważyć wszystko będzie zmierzało do numeracji 4(4) – wtedy CMP:
a) stanie się oddzielnym wydawnictwem,
b) "Konstrukt" stanie się drugim wydawnictwem.
Czyli "Konstrukt" będzie numerowany od czwórki, CMP w 2011 również. Do tego każdy numer będzie miał odzwierciedlenie w fabule. Schemat uproszczony: -3(4); -2(4); -1(4); 0; 1(4); 2(4), 3(4), 4(4) - dwie serie numerowane od czwórki.
Jak widać powyżej coś działo się wcześniej w "Konstrukcie". Dlaczego nie było o tym napisane na stronach klubowych "Konstrukt" #0? Zobaczycie, przeczytacie.
Zdaję sobie sprawę, jak bardzo może być to niezrozumiałe, ale przy publikacji trzech numerów CMP w 2011 roku cała numeracja w połączeniu z wydarzeniami w komiksie zbuduje strukturę opowieści, na której będzie bazował cały "Konstrukt". I wszystko powoli będzie stawało się jasne, zakręcone (dosłownie), ale jasne.
Kibicujemy wciąż. Trzeba jednak przyznać, że stopień zmącenia przekazu stosowany przez Jakuba jest ponadprzeciętny. Ostatni raz z fanem numerologii mieliśmy w komiksie polskim do czynienia w przypadku postaci Michała Antosiewicza, wydawcy "Krakersa", który m.in. nie wydał trzynastego numeru swojego magazynu i przechrzcił się na Sława, po czym słuch po nim zaginął. "Konstruktowi" tego nie życzymy.
PS. Jakub podesłał również rozbudowany schemat, według którego buduje całą fabułę. Jeden rzut oka i wszystko staje się jasne. Prawda?
Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

51 komentarzy:

godai pisze...

Sorry, ale teraz już nic nie jest jasne. Chyba załapałem o co chodzi w chorej numeracji, ale to było jedyne, co wyciągnąłem z tego tekstu.

Nadal nic nie rozumiem i coraz mniej mam ochotę sięgnąć po sam produkt, otoczony tak absurdalną otoczką.

Krzysiek pisze...

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale ten "Konstrukt" to zdaje się największa mistyfikacja od czasów "Nowych przygód Stasia i Nel" i "Johnny'ego 11 Palców".

Maciej pisze...

Być może. Przekonamy się za dwa tygodnie.

Krzysiek pisze...

E tam, za dwa tygodnie podadzą kolejny termin premiery :)

Maciej pisze...

Etam, wtedy przestaniemy sobie zawracać Konstruktem głowę.

lucek pisze...

godai: Otoczka może się podobać lub nie. Zawsze to tylko otoczka. Ja też nic nie skumałem z tych wykresów, co starałem się ująć w swoim komentarzu (fakt, zabrakło odpowiedniego emota), ale nie wpłynęło to na moją ciekawość produktu. Wpływa natomiast fakt że jakaś otoczka, jakaś promocje w ogóle JEST.

Krzysiek: poczekamy, zobaczymy.

Anonimowy pisze...

Ten cały Jakub to chyba jaja sobie robi :) Na swój sposób jest w tym wiele artyzmu.

IcekMały pisze...

czyżby Konstrukt miał być DukeNukenemForever świata komiksu? Poczekamy... nie zobaczymy? :P

pjp pisze...

Już dawno przestałem czytać informacje o Konstrukcie, chyba dobrze zrobiłem.

Krzysiek pisze...

To jest taki eksperyment socjologiczny, który ma zbadać jak długo polscy komiksiarze będą się podniecać zapowiedziami krajowej serii zeszytowej :)

kaerel pisze...

tez tak myślałem.

jedno przemawia przeciw:

gdybym ja robił taki eksperyment to starałbym się prowadzić wiarygodną promocję: po prostu - okładki, plansze i opisy/streszczenia. ewentualnie jakieś szkice. może relacje kumpli, którzy już mieli okazję przeczytać kilka numerów. data premiery nie wypadłaby na święto narodowe, a o seriach pobocznych napisałbym na sam koniec.

w taki sposób miałbym szansę kogoś nabrać.


tak więc jeżeli to jest eksperyment to raczej na zasadzie: akcja sama w sobie jest "dziełem sztuki" więc mogę nawijać o tazosach, numerach czwartej serii itp. nie chodzi o nabranie, że ta seria wyjdzie. chodzi o samo "dzianie się". tak więc akcja będzie "udana" bez względu czy ktoś się nabierze czy nie. samo zamieszanie jest już materiałem na dobrą pracę magisterską - wystarczy zebrać do kupy wszystkie nasze komentarze.



niemniej - chciałbym, żeby ten komiks wyszedł. bo komiksów nigdy za dużo.

Krzysiek pisze...

No to czekamy na magisterkę. Niech ją ktoś potem wrzuci na stronę Zeszytów Komiksowych, please.

kaerel pisze...

tylko nie wiem czy go kupię (jeżeli wyjdzie)

bo abstrahując czy ta akcja jest prawdziwa czy nie - to jak na razie z tego co tu widać - ten komiks jest tak jebnięty, że aż zaczyna być chujowy. jeżeli to prawdziwa reklama to zadziałała jako "burza w szklance" ale nie zachęca do kupna produktu.

i to tyle w temacie.

dla mnie temat konstruktu w tej chwili się zakończył. śmieszna akcja (prawdziwa czy nie). trochę szumu, kilka dobrych, kilka chujowych grafik, beznadziejne streszczenie fabuły i chujowe okładki.

to dobra nauczka na przyszłość dla "poważnych" wydawców. czego SIĘ NIE ROBI promując komiks. i to jest ten plus tej akcji - niezależnie od tego czy zakończy się ona wydaniem komiksu czy głośnym "to taki eksperyment był!".

Gonzo pisze...

dla mnie to wogóle jakoś teoriospiskogenny projekt jest.

np. hajpują go tylko goście z Lublina.

@KRL - jeśli to ma być eksperyment, to bardziej oceniający czy komiksowo jest tolerancyjne dla n00bów spoza komiksowa, czy tylko solidarnie się mizia. czy wystarczy żeby Maciej hajpił, żeby reszta stwierdziła że coś jest kul. czy jednak trzeba hajpić kolegę, bo jak nie to reszta się nadmie że pierdoli kapsle.

lucek pisze...

kaerel: mówiąc o chujowości Konstruktu trollujesz jak chłopcy z alei komiksu, którzy wygłaszają opinie po zerknięciu na kilka plansz. Cykl tekstów Jakuba w ramach "Kibicujemy" to właśnie takie przykładowe plansze. Mogą się nie podobać - to rozumiem. Ale z ferowaniem wyroków wolę się wstrzymać do momentu, gdy komiks się pojawi i będzie o nim można coś konkretnego powiedzieć.
Podaj mi proszę przykłady promocji komiksu, ale takich prawdziwych promocji, które SIĘ ROBI by promować komiks.

Gonzo: to jakieś facebookowe fantasy?

mxztplx pisze...

Mi osobiście podoba się ta promocja, zamieszanie etc wokół Konstruktu. Akcja jest ciekawa sama w sobie, ale... nie zachęca do zakupu komiksu (mnie)

Maciej pisze...

Lublyn vs Warszaffka!

kaerel pisze...

Lucek - okładki są chujowe napisałem. chyba mogę ocenić okładkę, którą widziałem. i "kilka grafik". chyba mogę ocenić kilka grafik, które widziałem.
no i mój lot o chujowości całego projektu - przyznaję - nie mogę ocenić. ale przeczuwam. bo wychodzę z założenia, że promocja polega na zachęceniu do lektury - na pokazaniu najlepszych elementów danego produktu. jeżeli to co zobaczyłem jest tym przysłowiowym "trailerem, gdzie wpakowano najlepsze z filmu" to ała.


a teraz SEDNO.

nie obchodzi mnie już ten komiks bo metoda promocji spowodowała efekt odwrotny do zamierzonego - przejadłem się tym do obrzygania i teraz mam cofkę jak tylko widzę napis "tazosy".


a jeszcze głębsze SEDNO:
nie podoba mi się traktowanie swoich czytelników jak bałwanów. ja ze swoich czytelników nigdy bym tak nie potraktował. to się stało po prostu niesmaczne.
nie wiem co musiałby zrobić teraz Konstrukt, żeby to wszystko naprawić. wiem - musiałby wypuścić dobry komiks. no i to jest jedyna rzecz za którą jeszcze trzymam kciuki. nie dla siebie trzymam - dla tych wygłodniałych fanów zeszytówek. nie mam interesu ani satysfakcji w życzeniu komuś porażki i klapy. niech się kręci. ale ja chyba sobie odpuszczam. ta kampania bzdur mnie zmiażdżyła i zniechęciła.

tymi oto zdaniami kończę przygodę z tą akcją.

kaerel pisze...

to jest o tyle niefortunne dla wydawcy, że miał nie na widelcu. byłem tak zajarany na początku, że śledziłem każdy wątek o tej serii, załapałem się na tych całych "inżynierów". chyba nie było najgorzej na początku. a później zaczęła się błazenada i kpina z ludzi. i ja odpadam.

jaszczu pisze...

Jako, że nigdy nie byłem za dobry z maty, wykres i numeracja zeszytów spowodowały u mnie zawieszkę systemu.

holcman pisze...

@lucek
"Podaj mi proszę przykłady promocji komiksu, ale takich prawdziwych promocji, które SIĘ ROBI by promować komiks".

Bardzo porządną promocję miał "Miś Misza". Reklamy w prasie, nie tylko "branżowej" jak "NF", ale choćby w leżącym w knajpach i nie tylko Hiro. Plus przynajmniej dwa jeszcze periodyki, nie pamiętam jakie. I te reklamy to były specjalnie przygotowane krótkie komiksy. Banery w sieci itp.

Generalnie po prostu widziałem ten komiks w wielu różnych, czasami niespodziewanych, miejscach. I nie związanych tylko z komiksem. I o to w promocji chyba chodzi, prawda?

Maciej pisze...

Szczerze mówiąc, z tego co zrozumiałem ze schematu to spokojnie mógłbym to przekuć na praktyczne zastosowanie w scenariuszach. I znowu będzie, że hajpuję :(

jaszczu pisze...

Dodam tylko, że mi cała akcja nie robi. Ani się nie jaram i nie wyczekuję, ale też mi ciśnienia tazosy nie podnoszą. Koleś ma swój lot i fajnie. Każden się bawi w komiksiki jak umie i jak lubi. Jest miejsce i na tazosa i kobietę mięsny potwór, i na jazdy Mikołaja Tkacza, i na plecy konia, i na kartony i na flupy z dupy. Mnie osobiście bardziej dziwuje sukces Dema i jego dużej ilości psów, niż cała kampania Konstruktu. Ale też bez ciśnienia. Każden sobie.

lucek pisze...

holcman: pewnie, że o to chodzi. Wydaje mi się, że Konstrukt też jest promowany poza środowiskiem - np. wśród fanów postapokalipsy, czy tazosów. Tu się przyznam do ignorancji, bo nie wiem czym są tazosy, ale jeśli grupa ich fanów jest duża, myślę że projekt może dać radę. A może nie dać.

Gdyby Konstrukt był dodawany np. do kebabów, miałby we mnie stałego klienta, kupującego więcej niż 1 egzemplarz miesięcznie.

Widocznie mam inny próg "robienia ze mnie bałwana" niż kaerel, bo się zrobiony nie czuję. Nie podchodzę do sprawy z szychą w dupie. Ot, coś się dzieje. i fajnie, że coś się dzieje. I niefajnie, jeśli nic z tego nie wyjdzie.

Maciej: hajp i kolesiostwo to są wieśniackie argumenty w rozmowie, olej. Poza tym Jakub nie jest z Lublina.

Krzysiek pisze...

Tazosy są oklepane. Powinni wejść w niszę zbieraczy historyjek z gum do żucia. Bardzo modne, bardzo retro.

Anonimowy pisze...

o kurde, ale hardkor :)

Krzysiek pisze...

Gdyby ten komiks jednak wyszedł, to byłby prawdziwy artyzm :)

ralfi pisze...

Nie nakręcajcie się tak. I tak wszyscy kupicie "Konstrukt".
A jeśli to wszystko okaże się ściemą to tylko będzie wam głupio.

holcman pisze...

@ralfi
"Nie nakręcajcie się tak. I tak wszyscy kupicie "Konstrukt"."

No właśnie o to chodzi. Ja i tak bym to kupił. Mi nie są potrzebne tazosy, ani nawet przykładowe plansze. A o strukturze serii, numeracji itp. wolałbym się dowiedzieć po lekturze pierwszego numeru. Albo z niego.

Ja po prostu patrzę na tę "rozbuchaną" promocję, jak na pokaz interesującego iluzjonisty, które swoje wspaniałe sztuki pokazuje 15 zainteresowanym osobom.

Boję się, że cała para idzie w gwizdek i niewiele więcej z tego będzie. A jestem żywo zainteresowany sukcesem "Konstruktu". Podobnie jak "Fantasy Komiks" i innych tego typu przedsięwzięć. To na nich ma szanse powstać poważny rynek.

A nie na tych 15 osobach patrzących na iluzjonistę.

lucek pisze...

Ralfi: racja.

holcman: boję się tego samego, co Ty. Ale też wierzę - jak zresztą w każdym tego rodzaju przypadku - że wydawca wie, co robi.

Co do tej promocji, to chciałbym jednak rozgraniczyć działania Jakuba na jego stronie, forach itp a cykl "Kibicujemy", gdzie pisze o tym, o co go poprosiłem i na takich samych zasadach, jak inni twórcy biorący udział. To ma być takie komiksowe dzień dobry tvn. Do kawki. Do poczytania, podziwienia się światu i pokibicowania.

ralfi pisze...

holcman: promocja faktycznie jest już trochę przegrzana i uważam, że droga do sukcesu nie prowadzi przez tazosy lub 4 wersje okładek (tu niezbyt ciekawych). Ale całe "rozbuchanie" to też wina setek milionów komentarzy wypisywanych na wszystkich stronach świata. A na to wydawca już wpływu nie ma.
Mam tylko nadzieję, że sam komiks się obroni.

Jarek Obważanek pisze...

Zaraz zaraz, czy w jednym z konstruktowych wejść nie było zapowiedzi, że lucek jeszcze przed końcem października zrecenzuje pierwszy numer...?

lucek pisze...

lucek zrecenzuje pierwszy numer kiedy ten się pojawi w realu. Jeśli uda się to zrobić szybko, będzie recenzja przedpremierowa. Jeśli nie - nie będzie. I to tyle jeśli chodzi o teorię spiskową.

Anonimowy pisze...

Ralfi: masz rację. Dlatego dziś/wczoraj dałem tą okładkę, która miała być tuż przed premierą. Dzisaj zdaje się znowu odżyło wspominane tydzień temu forum. Przez te prawie dwa tygodnie nikt o Konstrukcie nie zapomni. Poszła w eter paczka z dwoma nieznanymi stronami. Mam nadzieje, że w piątek coś konstruktowego jeszcze w necie zaświeci.
A! A ten wykres to nie matematyka ani numerologia:D. To abstrakcja.Początek abstrakcji.
I uspokajam. Na tym bedzie budowana fabuła - co prawda ciężka klimatem, ale zrozumiała. Raczej nie nastawiajcie się na metafizyczne pitu-pitu. A jeśli już to obśmiane. Pewnie z różnym skutkiem, ale co tam...
Kuba

Gonzo pisze...

jeśli na tym ma być budowana fabuła, to ja się wcale uspokojony nie czuję.

lucek pisze...

Gonzo: ale dlaczego nie? Autor komiksu sprzedaje Ci konkretny cynk. Wielu twórców ma jakieś metody tworzenia, ten ma taką. Co z niej zrozumiałeś (lub nie), że Cię nie uspokaja?

Jarek Obważanek pisze...

@lucek: Nigdy nie recenzowałeś komiksów z pdfów?

lucek pisze...

Jarek: nigdy. A jako, że Konstrukt wzbudza takie kontrowersje, a jego wyjście drukiem jest dla wielu wątpliwe, nie ma lepszego rozwiązania niż recka z wydrukowanego egzemplarza.

Anonimowy pisze...

czyli tak
jedni zachowują się jak urażone panienki, tupią nogą, strzelają focha, że ich wydawca w konia robi
inni, że potrzebują 5 linijek streszczenia
kolejni, twierzdący że to mistyfikacja
plus tropiclele teorii spiskowych LOL

a wszystko odnośnie tego, jakie narzędzia promocyjne sobie pan konstrukt wybrał...

wielkie LOL! w waszą stronę

Paweł "Trreker" Wojciechowicz pisze...

ja choc nieanonimowow, to sie pod anonimowym lolem podpisuje;)

Anonimowy pisze...

czy ten mechanizm czwórkowy związany jest z tym, że kupno wersji podstawowej z numerem cztery może poskutkować kupnem komiksów z pozostałymi trzema alternatywnymi okładkami przez podjaranego czytelnika fana zeszytówek? chodzi o wprowadzanie czytelnika w błąd, że ma do czynienia z czterema zeszytami na raz? taki to mechanizm?

Krzysiek pisze...

Lolek, my tu wszyscy umieramy ze strachu przed twoim LOLem.

lucek pisze...

Krzyśku, Anonim dobrze gada.
A Jakub Kiyuc właśnie mówi o Konstrukcie w Radiu Lublin - tu online: http://radio.lublin.pl/index.php?site=radio_online

Krzysiek pisze...

Lucku, nie uprzedzajmy faktów. Czekamy cierpliwie do 11, to jest do 12.

Anonimowy pisze...

słuchałem tej audycji. wydawca sprawiał wrażenie mocno zestresowanego debiutem wydawniczym - poszedł na całego i wrzucił w to dużo pieniędzy, stąd co chwila wspominał, żeby klikac w facebooka i bloga. Stwierdził min, że tazosy to taki "promocyjny żart". Okazało się również, że jest to biznes rodzinny - mama jest od księgowości, żona od kolorów, córka od mobilizacji. Kupił mnie tym swoim żółtym dziobem. Pieniackie trąbienie o happeningu wkładam między bajki.
wojtas

Anonimowy pisze...

a radiowcy niczego nie zauważyli:). Józek częściej wspominał o blogu niż ja, i chwała mu za to:). Facebook na podsumowanie a tekst o rodzinie na rozładowanie napięcia. No i chrząknięcie na drugim wejściu:DD. Wojtas! Koniecznie korzystaj z "mechanizmu czwórkowego".
Pozdrowienia dla wszystkich.
Kuba

Maciej pisze...

Czekam na empeczy
bo z powodu przestawienia czasu zmógł mnie sen.

Anonimowy pisze...

Jak wrzucę empeczy (oczywiście po wycięciu wspomnianego chrząknięcia) to ludzie z >TEGO< forum przefiltrują to przez specjalne programy do badania autentyczności dźwięku. Oczywiście wszyscy znamy wyniki badań.

Kuba

Anonimowy pisze...

Sprostowanie: nie >TEGO< forum. Powinno być >TAMTEGO<.
I jednak odpiszę: Anonimowy 31 października 2010 14:54: Nie, nie o to chodzi. Warto się rozeznać w temacie. Numeracja pomimo, że jest nieco zakręcona, to jednak zrozumiała. Wszystko będzie w kolejności od 1 do 4 i dalej. tyle, że z dopiskami. Drugi numer, chyba gdzieś wspominałem, będzie z dwoma okładkami. Obie będą dostępne w kioskach. Bez limitów. I wyprzedzając komentarze, które mogą się pojawić. Ósmy numer nie będzie miał ośmiu okładek:).

Kuba

Krzysiek pisze...

Aleja informuje, że premiera przesunięta. To już zaczyna być nudne.

Anonimowy pisze...

Czy ten Kiyuc jest jakimś kumplem pszrena?