Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 22 października 2010

Kibicujemy (45)

Autor: Dominik Szcześniak Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym - jak w każdy roboczy dzień tygodnia - zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Kibicujcie!

Zupełnie bez sensu akcja "Kibicujemy" została przez niektórych na samym starcie określona mianem wpierania kilku projektów znajomych lucka. Przyznam, że nie chodziło o tego typu sprawy i choć niektórym ciężko pewnie w to uwierzyć, od samego początku plan był taki, by wesprzeć dobrze zapowiadające się projekty, a z czasem również - swoje własne. Bez adnotacji, kto z kim wódkę pił. Udaje się to już bite dziesięć tygodni, więc z tej okazji postanowiłem poświęcić jeden z odcinków cyklu na projekt czysto koleżeński, do którego w w dodatku przyłożyłem rękę.
Jest to komiks już znany z "Ziniola". "Przygody Leszka". Odcinek zatytułowany "Leszek i Obcykrajowcy", do którego rysunki wykonał Marcin Rustecki, a który będziecie mogli przeczytać na stronie magazynu już jutro. Ta krótka forma została wyprodukowana na bazie połączenia naszych - nieco odmiennych - zainteresowań. Powstawała dość długo, a temu procesowi towarzyszyły długie rozmowy, duże formaty plansz i szaleństwo kompozycyjne. Sam początek pracy z Panem Marcinem, który - jak mi się wydawało - pamiętam całkiem dobrze, nieco zamgliło jego spojrzenie na tę kwestię. A wyglądało ono tak:
I pewnie coś w tym jest, jakieś źdźbło prawdy na przykład. Co tu dużo mówić - komiks wyszedł nam świetny, ekspresyjny. A przy tym - rozwojowy. Wszystkich zainteresowanych - zapraszam w sobotę.

Ciąg dalszy nastąpi...

Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

5 komentarzy:

Maciej pisze...

Ale czad!

Anonimowy pisze...

to szalone liternictwo Rusteckiego wymiata. mam do niego sentyment od czasów Lobo.

IcekMały pisze...

Łoł...Zajebiste. :D

Paweł "Trreker" Wojciechowicz pisze...

:)

lagu i lagu pisze...

mistrzowskie dymki