Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

niedziela, 21 stycznia 2018

Hellblazer: Hooked - Miligan/ Camuncoli/ Bisley

- Emocje i horror - odpowiedział Peter Milligan, kiedy w 2009 roku zapytałem go o jego receptę na tworzenie kolejnych odcinków serii Hellblazer. - Nie tylko horror truposzy wylewających się z grobów i demonów (choć i tych będzie wiele), ale też horror związany z utratą kogoś, kogo kochasz. Horror obwiniania siebie za czyjąś śmierć i cierpienie. Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że jestem zainteresowany dwoma organami Constantine'a: jego sercem i jego fiutem.
Osiem lat później przeczytałem album Hooked i muszę stwierdzić, że Peter bardzo zgrabnie i wyczerpująco odpowiedział na moje pytanie. Constantine w jego wykonaniu to, mimo tego szczerego obwiniania siebie samego, ostatni gnój i menda. Niby to nic nowego, bo w ten sam sposób profilowali tę postać najsłynniejsi scenarzyści serii (Jamie Delano, Garth Ennis), ale jednak. Bo Milligan doprowadza bohatera do pewnych granic, które powinny go zmienić. A jednak nie zmieniają. To wciąż ten sam gnojek, który sprzeda kumpla za butelkę łychy.
Dobrze się to czyta. Niby nie jest to Milligan w najlepszej formie, ale jest to lektura zadziwiająco satysfakcjonująca. Wszystko się tu zgadza. Wątek miłosny, wątek gangsterski, szczypta horroru, kilka zaskoczeń, no i rysunki. Simon Bisley rysujący Constantine'a przypomina mi Richarda Corbena rysującego Hellboya. Obaj nie kojarzą się z tymi postaciami i kiedy je rysują można odnieść wrażenie, jakby do nich kompletnie nie pasowali, a jednak są w tej robocie znakomici. Bywa, że Biz robi anatomiczną groteskę, zdarza się, że nie mieści się w kadrze, ale wygląda to cudownie. Towarzyszący mu Giuseppe Camuncoli, który właściwie jest w runie Milligana grafikiem grającym pierwsze skrzypce, też jest ok.
W momencie, gdy seria ukazywała się na zachodzie udało mi się przeczytać jedynie jej pierwszy tom. Uznałem ją za średnią i nie kontynuowałem przygody. Dzisiaj jest zupełnie inna sytuacja. Kończę album i chcę więcej! 
Dobra robota, Pete!
"Hellblazer: Hooked". Scenariusz: Peter Milligan. Rysunki: Giuseppe Camuncoli, Stefano Landini, Simon Bisley. Wydawca: DC Vertigo, 2010. 

Brak komentarzy: