Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 5 lipca 2018

American Freak #1 - Louapre/ Locke

Pierwszy epizod miniserii American Freak, dorwany przeze mnie w tym samym miejscu, co zeszyty Enigmy oraz Fables, o których pisałem w ziniolskim cyklu wcześniej, to dla mnie kolejny przykład kwintesencji Vertigo z lat dziewięćdziesiątych. Może nie pasuje to do każdego z wydawanych wtedy przez nich komiksów, ale większość z nich mogę opisać jednym słowem: kwasowość.

No dobrze, dwoma słowami.

Cudowna kwasowość.

Protagonistą historii jest Damien Kane, dwudziestokilkulatek, który… zaczyna mutować. Najpierw po prostu źle się czuje, ale dość szybko dociera do niego, że jego rodzicami tak naprawdę nie byli ludzie, a stwory będące wynikiem przerażających eksperymentów. Oczywiście z początku Damien w ogóle nie wierzy w tę niedorzeczną historię…

Kwasowość. Okładki z krzykliwą kolorystyką, mocno niepokojąca treść, rysunki, które zdążyły się już zestarzeć, ale wpasowują się w cały ten groteskowy schemat idealnie. O ile się orientuję, raczej nie był to wielki przebój stajni Vertigo (nie żebym dokładnie sprawdzał, ale poza jednym tekstem nie przypominam sobie, żebym trafił na cokolwiek o American Freak po polsku) . Czy słusznie?

Trudno mi powiedzieć, ale wiecie co? Właśnie uświadomiłem sobie, że po kilku latach bardzo chętnie przeczytam wszystkie części tej miniserii ponownie. Bo wydaje mi się, że mimo kilku braków dobre to było, a niestety zapamiętałem jedynie kilka wątków z pierwszego zeszytu oraz jedną z późniejszych, nieprzyjemną scenę, gdzie tytułowe dziwadła są wystawione na pokaz niczym w cyrku osobliwości.

Lektura obowiązkowa? Raczej nie, ale na pewno warto wiedzieć, że taki komiks istnieje.
(Michał Misztal)
"American Freak" #1. Scenariusz: Dave Louapre. Rysunki: Vince Locke. Kolor: Chris Chuckry. Wydawca: DC Vertigo, luty 1994.

Brak komentarzy: