Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 27 września 2013

Usagi Yojimbo: Zdrajcy ziemi

To już 26. album z przygodami długouchego samuraja. Co z niego zostaje w głowie? Morał z historii "Usagi i kami stawu", potyczka Usagiego z armią nieumarłych samurajów z opowieści tytułowej oraz fantastyczna jednoplanszówka, krzyżująca losy Usagiego z Groo Wandererem, wykreowanym przez Sergio Aragonesa. Mało? Niekoniecznie.
"Usagi Yojimbo" jest serią znaną i poważaną, a Stan Sakai nie musi już niczego udowadniać. Rytmika serii, polegająca na przeplataniu krótkich, metaforycznych historii osadzonych w japońskim folklorze, z długimi, budującymi legendę walecznego królika, sprawdza się wyśmienicie. Co prawda uczucie deja vu w momencie obcowania ze scenami, w których Usagi ratuje kogoś z opresji bądź ściga nieudolnych najemników po ulicach wioski, powraca również podczas lektury "Zdrajców ziemi", jednak nie należy tego traktować jako nieudolności twórczej starszego, zapominalskiego pana, lecz jako prawo konwencji. Widzieliśmy to wielokrotnie, ale - jeśli tę konwencję akceptujemy - wciąż podczas lektury bawimy się przednio.
Osobiście jestem zwolennikiem krótkich form z Usagim - najlepiej jeśli są błyskotliwe, dobrze napisane i mają coś do przekazania. Tak jest z zamieszczoną na początku "Zdrajców ziemi", sześcioplanszową historią "Usagi i kami stawu", w której Sakai robi powrót do przeszłości, do czasów gdy mały Usagi znajdował się pod opieką sensei Katsuichiego. Równie dobrze jest w przypadku 'Cięcia śliwki", choć akurat ta dwuplanszówka jest shortem typowo humorystycznym, podczas gdy "Kami stawu" niesie ze sobą ciekawe spostrzeżenia.
Te kilkanaście plansz to rozgrzewka przed większą potyczką. W "Zdrajcach ziemi" powracają postaci znane z poprzednich tomów serii: pogromca demonów Sasuke oraz kuglarka Kiyoko. Intryga oparta jest o poszukiwania pewnego przedmiotu, mającego ogromną moc. Ten, kto go zdobędzie, po wyrecytowaniu odpowiednich zaklęć będzie mógł władać armią martwych wojowników. Samuraje vs zombie? Tak, to tutaj.
Napakowane akcją, rysowane dynamiczną kreską plansze Sakaiego służą do ukazania efektownych scen walk. Nieco oddechu, dialogu i - po raz kolejny - powrotu do przeszłości - dostajemy w ostatniej historii, zamieszczonej na łamach tomu. Usagi spotyka w niej byłego wasala pana Mifune, czyli - krótko mówiąc - kumpla z wojska, który wciąż prowadzi krucjatę przeciwko zabójcy swego pana. Chcąc nie chcąc, Usagi zostaje wciągnięty i w tę intrygę.
"Zdrajcy ziemi" to pokaz równej formy Usagiego i Stana Sakai. Ta seria wciąż jest świetna, nawet mimo pewnej powtarzalności. Fantastyczne rysunki, trochę japońskiego folkloru, no i wisienka na torcie w postaci wspomnianej już jednoplanszówki z Groo. Warto.
"Usagi Yojimbo 26: Zdrajcy ziemi". Autor: Stan Sakai. Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2013.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep Gildia.pl, Incal, Elemental, BUM Projekt

Inne recenzje serii:
Samuraj
Yokai
Powrót Czarnej Duszy
Most Łez

Brak komentarzy: