Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

sobota, 14 stycznia 2012

Usagi Yojimbo: Powrót Czarnej Duszy - Sakai

Autor: Dominik Szcześniak
Jednym ze sposobów na zapewnienie serii drugiego życia jest na przykład zrezygnowanie na chwilę z głównego bohatera. W przypadku Usagiego nowe życie nie oznacza oczywiście wprowadzenia trzęsienia ziemi z powodu pogorszenia się poziomu serii - ten, czy to w krótkich historiach czy dłuższych fabułach jest cały czas zachowany. Oznacza natomiast nagłe przyspieszenie i odejście od serialowej monotonii. I to właśnie robi w Powrocie Czarnej Duszy Stan Sakai. Na moment rezygnuje z Usagiego.
Ten fragment, który obchodzi się bez obecności Długouchego, skupia się na retrospektywnym wglądzie w wydarzenia, mające miejsce w albumie Ostrze Bogów i dotyczące masakry w jednej ze świątyń. Sakai relacjonuje krok po kroku przebieg tamtych wydarzeń, swoim zwyczajem znakomicie kreśląc postaci dramatu i tło historyczne, ale również wchodząc w rejony, wcześniej rzadko kiedy eksplorowane. Chodzi o wątek wiary - buddyjskiemu miłosierdziu szlachetnego kapłana Jizonobu przeciwstawione zostaje zło mrocznych bóstw, czczonych przez garbatego znachora, którego jedynymi przyjaciółmi (poza wykutymi w skale wizerunkami bóstw) są latające wokół niego (nie bez powodu) muchy. Jak to w przypowieści, mimo stanowczych uprzedzeń, Jizonobu zostanie postawiony w takiej sytuacji, która wymagała będzie od niego przychylniejszego spojrzenia na garbusa i podjęcia decyzji w sprawie życia i śmierci.
Ten wątek religijny, powiązany z nieczystymi mocami i idące za nim egzorcyzmy, odprawiane w dalszej części albumu, stanowią najmroczniejsze odcinki serii o króliku-samuraju. Sakai faktycznie dał jej nowe życie.
W towarzystwie tego mrocznego epizodu, cały komiks zmienia nieco charakter - staje się nagle nieco bardziej brutalny i nawet umowne przedstawianie śmierci (tak charakterystyczna dla grafik Sakaiego ulatująca z zabitego czaszka) staje się nieco bardziej dosłowne. Jakby tego było mało, autor w wielu momentach opowiadanej historii wodzi czytelnika za nos, dając mu do zrozumienia, że to, co widzi niekoniecznie jest prawdą. Proponuje również swego rodzaju zagadkę detektywistyczną z serii: Kto zabił?
Na kartach Powrotu Czarnej Duszy pojawiają się starzy znajomi: Gen, Inazuma, kapłan Sanshobo, a przede wszystkim ten, który wygryzł Usagiego z roli głównego aktora przedstawienia - demon Jei (aktualnie znajdujący się w ciele Inazumy). To właśnie pogoń za nim stanowi trzon albumu - gonią go setki najemników, na czele z tajemniczym jegomościem o niezwykłych umiejętnościach.
Album zamyka wątek Inazumy, ale daje wyraźny sygnał, że Jei nie raz jeszcze uprzykrzy życie Usagiemu. Jeśli ma to robić w taki sposób i na takim poziomie, jak w Powrocie Czarnej Duszy - nie mam nic przeciwko. Sakai podniósł sobie poprzeczkę i - być może - na zawsze przedefiniował swojego bohatera i swój komiks. Po tej najmroczniejszej przygodzie samuraja, ciekawość następnych jest ogromna.
Usagi Yojimbo: Powrót Czarnej Duszy. Autor: Stan Sakai. Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz. Wydawca: Egmont 2011
Komiks możesz nabyć tutaj: Sklep Gildia.pl

3 komentarze:

Maciej Gierszewski pisze...

ciekawe, czy ta seria się kiedyś skończy?

Krzysztof Ryszard Wojciechowski pisze...

Jak Sakai umrze (oby żył wiecznie!) to pewnie tak .

Dominik Szcześniak pisze...

Formuła serii jest właściwie niewyczerpywalna. Oby trwała i trzymała poziom.