Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 8 grudnia 2010

Kibicujemy (74)

Autor: Dominik Szcześniak Kibicujcie komiksiarzom! W każdy dzień roboczy, z samego rańca my to robimy na stronie "Ziniola"! Dzisiaj przedstawiamy nowość - komiks "Immortal Suicide" autorstwa Magdy Łysak, Norberta Rybarczyka i Jana Sławińskiego. Jak doszło do współpracy tej trójki, kiedy zobaczymy efekty prac zespołu i z czym "Immortal Suicide" się je... o tym wszystkim, Norbert Rybarczyk:
"Immortal Suicide" był z początku tylko konceptem w mojej głowie. Taką eskapistyczną zabawą w kreowanie opowieści i bohaterów, którzy - jak myślałem - nie ujrzą nigdy światła dziennego.
Marzył mi się serial komiksowy, a przynajmniej zrobienie pilota komiksu wypełnionego odniesieniami do klasycznego rocka lat 60'tych i 70'tych, vampirami, tajnymi stowarzyszeniami itp.
Komiksu, którego bohater byłby nieśmiertelny, ale nie do końca z tego faktu zadowolony. Bo tak jak wielu z nas przeraża myśl o śmierci, bohater "Immortal Suicide", lider niegdyś znanej kapeli, dostaje szału na myśl że nigdy nie umrze.
Rock and roll, psychodelia, oniryczność, czarny humor, hardcore, gore; to tylko niektóre z haseł które notowałem, gdy budowałem ów koncept, mając jednak nadzieję, że nie skończy się na samym koncepcie (jak w przypadku wielu pomysłów nad którymi pracowałem). Potrzebowałem ludzi, zacząłem więc szukać wśród znajomych, jednak byli zbyt zajęci poważniejszymi produkcjami i kiedy już myślałem że brief wyląduje w szufladzie, mroczni bogowie rock'a zesłali mi duet ludzi, bez których ten koncept nie zacząłby nawet przybierać realnego kształtu. Jan Sławiński, młody, mało znany i świetny scenarzysta komiksowy zgodził się napisać scenariusz na podstawie mojego briefa i późniejszych wspólnych rozmów online. Dzięki Jankowi postaci nabrały charakteru, powstały sytuacje, ciekawe sceny. Pojawiły się nowe wątki, postaci i pomysły, co sprawiło że wiedziałem z całą pewnością, że dzieje się coś ważnego. Za rysunki odpowiada Magda Łysak, diabelsko zdolna rysowniczka z Kielc, która jak tylko usłyszała o czym będzie historia, zaczęła szkicować głównego bohatera (trafiając bezbłędnie w jego pokręcony charakter) i inne postaci, powstało kilka plansz próbnych - wspólnie ustaliliśmy dalszy kierunek i podział prac, które mamy nadzieję zaowocują próbną wersją pilota już w okolicach marca 2011.
Sam nie dałbym rady tego wszystkiego ogarnąć, ale w trójkę stworzyliśmy kolejną nieśmiertelną legendę rocka (póki co piszę to "z przymrużeniem oka":), nieśmiale marząc, że stanie się też znanym komiksem.
Bo takie komiksy chcemy robić, prawdziwe, kolorowe i mroczne, zabawne i z pazurem, takie by było widać energię i pasję jakiej nam dostarczają na codzień.
Norbert RYBB Rybarczyk (07.12.2010)
Ciąg dalszy nastąpi... 
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Brzmi bardzo zachęcająco. Dołaczam się do kibicowania.

Tomek pisze...

ciekawa okładka, surowa ale ciekawa

Maciej pisze...

Mam nadzieję, że taki podział pracy przyczyni się do ukończenia tego komiksu. Być może uda się przezwyciężyć Rybbowy syndrom TRUSTa.

SStefania pisze...

Tytuł głupi jakby to była kolejna gra od Square-Enix (wiecie, Infinite Undiscovery i takie tam), ale opis brzmi bardzo zachęcająco. Tylko nie podoba mi się pisownia 'vampirami', to taki drażniący makaronizm, który, wespół z 'sexem' i 'to meme' nie powinien mieć miejsca. Mam nadzieję, że sam komiks przejdzie stosowną korektę, bo byłoby mi trochę smutno, gdybym nie mogła przełknąć komiksu, bo jestem grammar nazi.

Rybb pisze...

Macieju, końćze tylko kolory w BU już:) więc syndrom Truscinskiego już prawie przezywciężony:)

Maciej pisze...

Kończ, kończ.
Poczekamy -zobaczymy.

adler pisze...

@SStefania- popieram