Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 18 listopada 2010

Kibicujemy (60)

Autor: Maciej Pałka Kibicujcie komiksiarzom! W każdy dzień roboczy, o godzinie ósmej zero zero my to robimy na stronie "Ziniola"! Dzisiejszego ranka gościmy znanego i lubianego Roberta Sienickiego, który przypomni nam co nowego słychać w temacie komiksu Scientia Occulta.
Geneza:
Pomysł był aby stworzyć thriller komediowy. Coś zupełnie innego od "TheMovie" które robiłem przez kilka lat. Chyba największy wpływ na całość miał film "Przerażacze" Petera Jacksona. Uwielbiałem jego zręczne połączenie komedii z horrorem. To właśnie miałem zamiar osiagnąć w "Scientia Occulta". Komiks, który dobrze się czyta. Który rozbawi, a kilku może nawet i zaskoczy.
Forma:
Najpierw był pomysł na webkomiks. Skończyłem "TheMovie" - trzeci sezon ma się rozumieć - i uznałem, że czas zabrać się za coś innego. Wymyśliłem sobie postać magika, który wplątuje się przypadkiem w różne sytuacje (niekoniecznie paranormalne). Uznałem, że to fajna postać i zacząłem wymyślać historię. Początkowo miał być to mój następny webkomiks po "TheMovie". Narysowałem nawet pierwszy pasek, pokolorowałem go i... zdałem sobie sprawę, że poważniejsza fabuła cholernie nie działa z moją cartoonową kreską. Wtedy zagadałem do Łukasza, który już wtedy rysował Kolektywną serię "Recours" i opowiedziałem mu o moich planach na "Scientię Occultę". Nie będę ukrywał, wkręciłem go podstępem i jestem z tego dumny, bo skubaniec ma rewelacyjną kreskę. Jest najmniej konfliktowym rysownikiem z jakim miałem przyjemność pracować.
Pomysł na wydanie tego przyszedł spontanicznie, chyba podczas Komiksowej Warszawy. Mielismy już gotowy pierwszy rozdział i bardzo możliwe, że kawałek drugiego. W internecie wciąż publikowany był pierwszy rozdział. Kupiłem wtedy wydane przez Mroję "Rewolucje" Mateusza Skutnika. Pokazałem Łukaszowi z tekstem "Patrz, ale by było fajnie tak mieć Scientię". Zajaraliśmy się pomysłem i głaszcząc okładkę zagadałem przy piwie do Pawła Sawickiego opowiadając mu o projekcie. No i zaskoczyło.
Inspiracje:
Jestem fanem Johna Constantine. Komiksowego i filmowego. Czytając komiksy miałem wielką ochotę napisac kiedyś scenariusz do jakiegoś zeszytu. Potem w łapy mi wpadły książki Mike'a Carey'a. Już teraz nie pamiętam jakie miały tytuły, ale pamiętam, że Felix Castor był bardzo podobną postacia do Johna. W mojej głowie rozległo się takie - też chcę mieć Constantine'ową postać. Tak zaczął sie rodzić Clay. Ostatecznie wyszedł bohater tak daleki od schematu Johna Constantine jak to tylko możliwe, z czego się bardzo cieszę. Jest bardziej komediową i wyluzowaną postacią. Myślę, że fajnie się wpasował w poważniejszą i mroczną historię.
Postęp pracy:
Łukasz ciska. Historia podzielona jest na pięć rozdziałów. Właśnie zamykamy czwarty. Łukasz planuje jeszcze dopracować pierwsze strony, które nie były rysowane pod papier, więc były przygotowywane w mniejszej rozdzielczości. Poza tym zostanie nam zebranie materiałów specjalnych i powinniśmy być gotowi, aby sprzedawać album na kwietniowej Komiksowej Warszawie.
W przyszłym tygodniu weźmiemy na spytki rysownika Scientii - Łukasza Okólskiego, tak więc...
ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

5 komentarzy:

ramirez82 pisze...

Już nie moge doczekać się do kwietnia! Komiks zapowiada się bradzo smakowicie!

Piotrek pisze...

jezusie " Przerażacze " , uwielbiam ten film. A raczej uwielbiałem kilka ładnych lat temu , dzięki za przypomnienie. Najwyższy czas zobaczyć czy ciągle jest świetny.

No i oczywiście SO zapowiada się wyśmienicie. Kciuki w górę.

Łukasz Mazur pisze...

Nie zaglądam na stronę SO, bo nie przepadam za webkomiksami i czytaniem tego po kawałeczku, ALE!

Komiksowi kibicuję i mam go już teraz na liście zakupów na KW. Nie wiem jak scenariusz, ale rysunki Łukasza robią przedobrze!

(dobra Bele, scenar też na pewno jest w porządku!)

kaerel pisze...

na ten komiks naprawdę czekam. bardzo bardzo czekam na ten komiks.

Daniel Gizicki pisze...

chcę głównie dla rysunków Łukasza. Jestem fanem postępu jaki poczynił ten człowiek :D