Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 26 listopada 2010

Kibicujemy (66)

Autor: Dominik Szcześniak Kibicujcie komiksiarzom! W każdy dzień roboczy, z samego rańca my to robimy na stronie "Ziniola"! Dzisiaj - dość nietypowo -  kibicujemy aż pięciu projektom autorstwa znanych ze stron naszego magazynu twórców. Prawie każdy z nich ma lub będzie miał coś wspólnego z zaplanowanymi na bliższą lub dalszą przyszłość albumami. Jeden z nich to cross-over między webkomiksami, a inny to remake opublikowanego już komiksu. Sami zobaczcie:
Kreska Piotra Nowackiego rozpoznawalna jest dla wielu, ale postaci widoczne na powyższych kadrach znane są nielicznym. Wkrótce jednak zaatakują światek komiksowy. Będą piraci, będzie tajemnica (z związku z nią właśnie usunęliśmy  z kadru kwestie, wygłaszane przez bohaterów)  i harde czarne charaktery...
Jest takie stare słowiańskie przysłowie, mówiące, że rysunki Tomasza Kleszcza są najlepsze, gdy tylko zabroni mu się rysować twarze. Komiks z wtłoczonym w życie tym nakazem właśnie powstaje. I jest komiksem superbohaterskim. Na jego stronach latają chłopaki odziane w lateksowe gatki, sypiąc kozackimi tekstami. Aby podtrzymać tajemniczy efekt, wywołany powyższym niemym kadrem, nie zdradzę jeszcze tytułu tego komiksu...
Za to kompletnie nic wspólnego z tajemnicą nie ma znany z plansz "Fotostory" Bern. Czy jednak komiks (rysowany przez "regularnego rysownika serii" Rafała Trejnisa), który zagląda w jego prywatne życie jest częścią ziniolowej komiksonoweli?
Kolejną znaną postacią jest Oswald Sue, kilkukrotnie szlajający się po kartach "Ziniola", głównie za sprawą Grzegorza Pawlaka. Czy sądząc po zamieszczonym obrazku przyszwędał się raz jeszcze w to samo miejsce? Czy sceneria nie wydaje się być znajoma? Tę tajemnicę postaram się rozwiać w przyszłym tygodniu.
I wreszcie zmieniający stylistyki jak rękawiczki Maciej Pałka (tym razem w  tzw. brudnym sienkiewiczu), prezentujący wycinek z życia znanej, choć niezwykle na powyższych kadrach odmienionej postaci. Czy jest to jedna z laleczek? Najwydestyluchniejszy? A może Gabriel Diun?
Odpowiedzi na te wszystkie pytania już niebawem. Jak już wspominałem: będzie super-hero, będzie remake, będzie cross-over... Wszystkie te historie (plus kilka innych) zgromadzą się w jednej, można by powiedzieć, tematycznej antologii. 

Ciąg dalszy nastąpi... 
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Od jakiegoś czasu skrupulatniej śledzę cykl "Kibicujemy"

Odczucie jest takie, że strasznie brzydkie te polskie komiksy. Po prostu...

lagu i lagu pisze...

Komiks to nie barbie żeby był ładny, ważne żeby kreska pasowała do treści. Jeśli jest harmonia to jest sukces.

Anonimowy pisze...

Amerykańskie też bez rewelacji. takoż i bośniackie jakieś brzydkie. O argentyńskich nie wspomnę. Polska równa do innych, po prostu...
wojtas

Anonimowy pisze...

Polski jednak w szczególności. Stlistyka brudnej, nieporadnie poprowadzonej kreski a przy okazji depersyjne scenariusze. Tylko się pochlastać. Nic dziwnego że ten kraj taki pojebany

kaerel pisze...

a ja myślę,że jest na odwrót. nasze komiksy są tak pojebane, bo ten kraj jest tak pojebany.

tomek pisze...

ja myśle , że masz racje. pozatym, niech nikt sie nie spodziewa szału, jak u nas rysujemy komiksy dla własnej przyjemności w zasadzie, nikt nie robi tego zawodowo i nie ma sztabu ludzi do pomocy. najczęściej skrobiemy to wieczorami i nocami,po pracy, kiedy reszta śpi.

Anonimowy pisze...

Doceniam ten trud i się cieszę w gruncie rzeczy nic nie mając przeciw Waszej twórczości. Natomiast poraziło mnie gdy przejrzałem kilka "Kibicujemy" z rzędu i wszystkie zawarte w tym dziale komiksy przyprawiły mnie o lekka depreche (kolor, formuła kreski, tematyka). I nie chodzi o głupawe historyjki z happy endem, a raczej o coś delikatnie pogodniejszego w swej wymowie.

Kuba Oleksak pisze...

Nie wiem, może "Łauma"?

Kuba Oleksak pisze...

(pogodna w wymowie jest, choć jej akurat "Z" nie kubicuje)

Maciej pisze...

Ejno, "Honolulu Club", "Człowiek Bez Szyi" i "Scientia Occulta" to takie dołujące swoim turpizmem komiksy?

Anonimowy pisze...

Oczywiście to ściśle osobiste odczucie, ale ... niestety tak. Przynajmniej takie wrażenie robi warstwa graficzna tych tytułów. Sorry za marudzenie, ale tak to widzę.

jaszczu pisze...

Tomek, umówmy się, że tego argumentu (po godzinach, po nocach itd.) nie używamy, bo jest on trochę słaby. Jest to oczywiście smutna (choć nie dla wszystkich) prawda, ale czytelnika, że tak się dosadnie wyrażę, to gucio obchodzi.

A co do ładności/brzydkości polskich komiksów to lagu i lagu najcelniej to podsumowała - komiks to nie Barbie. Jeśli twórczość polskich komiksiarzy przyprawia kogoś o deprechę, to jako oddtrutkę można sobie od razu zarzucić kolejną wesołą komedię romantyczną z Karolakiem. I wszystko się wyrówna.

tomek pisze...

w zasadzie masz racje, ale także i po części ty anonimie,choć polskich komiksow nie nazwałbym szarpanymi ani brudnymi,a raczej mało wyrobionymi w większości.

Anonimowy pisze...

Od "komedii" z Karolakiem wolałbym znacznie bardziej "Boską Komedie", a przy okazji dobrze napisany i sprawnie narysowany komiks. Brak wyrobienia to chyba najbardziej adekwatne określenie.

jaszczu pisze...

Specjalnie użyłem Karolaka w odpowiedzi na poruszony w pierwszym komciu problem "ładności". Bo właśnie w tych wszystkich romantycznych wyrzygach, wszystko jest ładne i świecące. Tylko, że podczas codziennej podróży do tyry, widzę za oknem trochę inne obrazki. Też ładne, ale się tak nie świecą. Takie ładne w swoim niewyrobieniu.

Anonimowy pisze...

Sorry, ale Karolak ładny nie jest :)

jaszczu pisze...

Karolak specjalnie jest nieładny, żeby to wszystko co ma być ładne było jeszcze ładniejsze:)