Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prosiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prosiak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2018

Z#53 i 54: promo (02)

Odliczamy dni do premiery i zdradzamy tajne receptury Z#53 i 54.
Z#53: o tym, że Peter Milligan przyjeżdża do Polski wiedziałem już od jakiegoś czasu, w związku z czym uderzyłem z tą niesamowitą informacją do polskich wydawców komiksów, co do których istniała nadzieja, że byliby w stanie jakiś komiks brytyjskiego scenarzysty wydać. Niektórzy grzecznie podziękowali, inni olali leszcza. Działanie na spontanie odeszło precz, liczą się tabelki i plany wydawnicze (co rozumiem), ale przyjazd Milligana i brak premiery z jego nazwiskiem to byłoby czyste zło. No więc sobie porozmawialiśmy i Peter stwierdził, że wyszpera coś w szufladzie. Po kilku tygodniach: no, niestety, klops. W szufladzie pustki. Więc zaproponował, że napisze coś specjalnie do Ziniola. Ależ proszę Cię bardzo, maestro - odpowiedziałem. A jako, że jestem wielkim fanbojem, wymyśliłem sobie, że sam ten scenariusz narysuję. Kiedy dostałem "Ostatnią powieść Jamesa Joyce'a" nażarłem się jednak pokory, przypomniałem sobie, że nie umiem rysować i postanowiłem oddać trzyplanszowy scenariusz w odpowiedzialne i profesjonalne ręce. Od razu wiedziałem kto powinien to zilustrować: tylko Daniel Chmielewski, najbardziej oczytany komiksiarz, który Joyce'a i Becketta ma w jednym paluszku. Tylko on. Oczywiście Daniel z trzech plansz zrobił osiem. Wyszło świetnie. Sprawdźcie w Ziniolu #53!
Z#54:Krótko i konkretnie: Krzysztof Prosiak Owedyk, pięć plansz, "O tym jak Jasiek przestał pisać". Moc!

piątek, 29 czerwca 2018

Ziniol nr 54 - zapowiedź i przedsprzedaż

Przedstawiamy ostatnią ziniolowa zapowiedź:

Wrzesień to miesiąc, w którym Ziniol się rozpędził! Zerknijcie na okładkę 54. numeru zina, który pojawi się razem z #53. Jej autorem jest Krzysztof Prosiak Owedyk. Spis treści już niebawem!
Ziniol nr 54 zostanie wydany własnym sumptem jako 32-stronicowy czarno-biały zeszyt z kolorową okładką. Cena: 12 złotych (z odbiorem na MFKiG), 20 złotych (wysyłka). Nakład: limitowany. Przedsprzedaż: ziniolzine@gmail.com

UWAGA! Zamówienie można łączyć z Ziniolem nr 53 oraz albumem Dolores.

piątek, 9 lutego 2018

Kibicujemy (453)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!
To jedna z tych dat, które zapiszą się w historii 2018 roku. Już o niej pisaliśmy. Chodzi o 14 stycznia - właśnie wtedy Krzysztof Owedyk przekazał wydawcy, kulturze gniewu, odrestaurowane plansze Blixy i Żorżety. Jak się okazuje, na tym się nie skończyło. Wczoraj (08.02) autor na swoim facebookowym kąciku zamieścił informację następującej treści:

"(...) Wznowienie nabiera bardzo ciekawego kształtu. Niebawem uchylimy rąbka wydawniczej tajemnicy. Póki co, podczas (składania) trzech części "Blixy i Żorżety" w jedną całość, okazało się, że mamy puste miejsca na niektórych stronach. Akurat na... dodatkowe 3 paski komiksu. Tylko skąd je wziąć? Ano, najlepiej narysować! Wyciągnąłem z archiwum swoje stare notesiki, gdzie zapisywałem pomysły do komiksów. No i znalazło się kilka niezrealizowanych. Tak oto po 15 latach, zmuszany do niewolniczej pracy przez Kulturę Gniewu, wracam do rysowania Blixy!"

Ten niesamowity zwrot w sprawie nakazuje nam jeszcze bardziej zacisnąć kciuksy i kibicować Prosiakowi, a jednocześnie - co do nas niepodobne - przyklasnąć tyranii (na szczęście pozytywnej) wydawcy. Jakby tego było mało, w komentarzach do zdjęcia (które, dzięki uprzejmości autora, publikujemy), na pytanie o to, czy jest szansa na Mikroobrazy, Prosiak odparł: "To bardziej skomplikowana sprawa. Ale pomyślę" i dołączył stosowną emotkę. Takiej akcji również byśmy pokibicowali, ponieważ sądzimy, że z lupą należałoby szukać kogoś, komu te niewielkiego formatu impresje nie zaginęły!

To nie koniec elektryzujących wiadomości na dzisiaj! O celulozowych planach jednego z najbardziej znanych polskich scenarzystów informowaliśmy już nie raz, lecz nie samą Celulozą Daniel Gizicki żyje. Autor ma na tapecie kilka projektów, znajdujących się w różnej fazie produkcji.

- Razem z Kasią Urbaniak pracuję nad obyczajowym komiksem Lustrzane odbicie, którego projekt załapał się do finału konkursu o stypendium komiksowe sklepu gildia.pl. Zajęliśmy tam 8 miejsce. Komiks będzie liczyć ok. 70 stron. 

- Razem z Tomaszem Marcinkiewiczem powoli dłubiemy projekt komiksu dla dzieci (takie lekkie fantasy, połączenie Naruto ze Zwiadowcami Flanagana - czyli dla docelowego czytelnika w wieku 8-14 lat) o roboczym tytule Bafia.

A co z Postapo? I czy Daniel rozpatruje powrót do jednej ze sztandarowych postaci ze swoich komiksów? O tym dowiemy się z kolejnych odcinków Kibicowania.

Na koniec trzy aktualizacje statusu dla zainteresowanych losem polskiego komiksiarza. Otóż komiks Eden Tomasza Woroniaka wkracza właśnie w etap ostatecznej redakcji i zgodnie z planem w maju wyjdzie z drukarni na świat. Dla zaostrzenia apetytów - pionowy obrazek z... dwoma gołębiami!

Kibicujemy również Małgorzacie Szymańskiej, która w ostatnich dniach narysowała kolejną planszę komiksu Witchpub - możecie ją sprawdzić tutaj.

Edyta Bystroń dopięła swego! Do końca zbiórki na komiks Na koniec wszystko spłonie zostały 33 dni, ale w nocy z wczoraj na dzisiaj nastąpił radosny finał akcji i próg 2000 złotych został przekroczony. Mamy więc pewność, że komiks się ukaże. Znakomite wieści!

Kibicujemy, a co!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Krzysztof Małecki

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Kibicujemy (439)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Jak już wiemy, 14 stycznia Krzysztof Prosiak Owedyk przekazał wydawcy materiały do nowej edycji Blixy i Zorżety. Przypuszczam więc, że lada moment komiks wyląduje w drukarni. Autor Ratboya nie zwalnia tempa i już niebawem rozpoczyna kolejny projekt!

- Za chwilę siadam do Bajek urłałckich - mówi Prosiak. - Tak, to też już było. Jednak mam ponad 20 nowych scenariuszy, które leżały w segregatorze od kilku dobrych lat. Plansze są już naszkicowane, tylko siadać i rysować. Do nowych bajek zostaną dołączone stare, a jeśli się uda, to może będzie i kolor. Ilościowo wychodzi to tak, że plansz ze starymi bajkami jest około 30, a nowych około 100. Mam nadzieję, że kogoś jeszcze oprócz mnie będzie bawił ten absurdalny, wiejsko-czarodziejski humor. I to jest chyba ostatni z projektów, który jakoś tam zahacza o przeszłość.
 
Co zatem dalej? Gigantyczna ilość nowego materiału z Bajek bardzo cieszy, ale niezwykle pozytywne przyjęcie ostatniej pełnometrażowej produkcji Prosiaka zaostrzyło apetyt czytelników na nowe opowieści. 

- Bajki powinny ukazać się najpóźniej w przyszłym roku - zdradza autor Prosiacka. - Po nich chciałbym się skoncentrować na długich, fabularnych opowieściach. Mam rozpoczętych kilka scenariuszy i tak naprawdę właśnie tych projektów nie mogę się doczekać. Czekam na nie jak dziecko na Gwiazdkę, aby móc usiąść do nich i zanurzyć się w wymyślanych historiach. Wiem, że to będzie dla mnie duże wyzwanie. Ale lubię je sobie stawiać. Będziesz smażyć się w piekle, łącznie z pracą nad scenariuszem to okres około 3 lat. Ale też z mnóstwem błędów, które kosztowały mnie sporo czasu, a których postaram się teraz unikać. W każdym razie nie spodziewałbym się nowej powieści graficznej prędzej niż w 2020/2021.

A jednak! Komiksiarze, słuchajcie: warto przeżyć do sezonu 2020/2021 słysząc takie wiadomości! Ziniol kibicuje tym planom! A oczekiwanie na nowe albumy Prosiaka może nam wszystkim umilić zaplanowany przez timofa i cichych wspólników na maj album Tomka Woroniaka Eden. Ten komiks zapowiadaliśmy już na internetowych stronach Ziniola, pokazując jego okładkę, ale nie zdradzając "z czym to się je".

- Tworzenie tego albumu zaczęło się od spontanicznego pytania w mojej głowie: co by było, gdyby pewnej wigilii, zwierzęta naprawdę zaczęły mówić ludzkim głosem? Co by się zmieniło? Jaką pozycję by zajęły i gdzie byliby ludzie? - zdradza Tomek Woroniak. - Włożyłem dużo energii w to, by ten alternatywny świat był spójny i atrakcyjny sam w sobie, jednak jest on przede wszystkim tłem dla opowiadanej historii głównego bohatera, jego relacji z bliskimi i jego próbach odnalezienia się w nowej sytuacji. Zależy mi, aby komiks w nienachalny sposób skłaniał do refleksji na temat traktowania innych istot i brania odpowiedzialności za swoje decyzje.
Brzmi tak bardzo dobrze, że w ziniolowej redakcji kibicujemy jak opętani! Pokibicujcie z nami! Pokażcie, że jesteście! Dajcie lajka na fejsie lub suba na spejsie!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

środa, 17 stycznia 2018

Kibicujemy (436)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Wojciecha Stefańca i Krzysztofa "Prosiaka" Owedyka przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Pierwszy z jegomościów to najczęściej nagradzany polski twórca ostatnich lat, autor Noir, Szelek i Mocarza. Drugi zaś to legenda polskiego komiksu podziemnego, twórca Ratboya, Prosiacka i człowiek, który zainspirował wielu innych twórców komiksów. Po sukcesie, jakim okazał się jego najnowszy album - Będziesz smażyć się w piekle - Prosiak postanowił powrócić do bohaterów, których eksploatował w erze głębokiej xeroprasy - Blixy i Żorżety. Na czym właściwie polega obróbka i ponowne przygotowanie tego komiksu do druku? Ile w tym procesie trudności, a ile przyjemności?

- Może zacznę od końca. To miała być tylko przyjemność... Od dawna marzyłem o wznowieniu Blixy i Żorżety i porządnym, zbiorczym wydaniu - mówi Owedyk. -  Niestety w moich archiwach brakowało mi oryginałów pierwszego zeszytu. Dopiero po kilku ładnych latach poszukiwań, dzięki uporowi Jarka Składanka udało się odnaleźć w archiwach Pasażera materiały do pierwszej części. Nie były to co prawda oryginały, ale już dobrze przygotowane kserówki, które wysyłałem do druku. W domu wyciągnąłem oryginalne rysunki z części drugiej oraz trzeciej, no i się zaczęło. Rysowałem Blixę w okresie blisko dziesięciu lat. Wygląda trochę jakby robili to różni rysownicy. Tworzyłem różnymi narzędziami: tuszem, pisakami. Niektóre wyblakły, inne przebiły papier lub rozlały się na nim. Ów papier też był przeróżny: lepszy, gorszy, w różnych formatach. Odbiło się to także na proporcjach kadrów i ich geometrii (nie zawsze był to kąt prosty...). Nawet w wydaniach oryginalnych można znaleźć plansze z różnymi proporcjami kadrów. No i nie wspomnę o tym, jak zmieniał mi się szybki, odręczny charakter pisma w dymkach. Często tak nieczytelny, że podjąłem decyzję, aby to wszystko ujednolicić i poprawić. Wpisałem wszystkie teksty od nowa na kompie, specjalnie przygotowanym na tę okazję fontem.

Blixa i Żorżeta - porządkowanie prac
Komiks Blixa i Żorżeta zostanie wydany nakładem kultury gniewu w tym roku. Czy możemy spodziewać się nowego materiału? Choć bohaterowie są bardzo przyspawani do lat 90., to przecież można iść z obecnym trendem i pokazać ich życie w czasach współczesnych.

- Nie będzie nowego materiału, poza okładką - zaznacza Prosiak. - Już sam wygląd będzie nowy, odrestaurowany. Wiadomo, edytorsko będzie przebijać pierwotne wydania. Komiks rzeczywiście tkwi mocno w latach 90., ale nie miałem pokusy, aby go uwspółcześniać. Mam za dużo pomysłów, a za mało czasu, by wracać do przeszłości. Myślę sobie, że z Blixą jest trochę tak jak z dzieckiem: po latach stwierdzasz, że może nie jest zbyt rozgarnięte, raczej nawet przygłupie... I nie jest zbyt piękne. W zasadzie nie całkiem się udało. Ale to twoje dziecko! "Geny, tato, geny!" - jak by powiedział Blurg.

Porównanie kadrów - Blixa i Żorżeta przed i po poprawkach
Najważniejsze pytanie - kiedy album zagości na księgarskich półkach?

- Dokładnie w niedzielę (14.01) przekazałem materiały Jarkowi z kultury gniewu, więc jest szansa, że to będzie ten rok - dodaje Owedyk. 

Trzymamy kciuki, a do Prosiaka jeszcze wrócimy. Tymczasem Wojciech Stefaniec przyzwyczaił swoich czytelników do tego, że regularnie dostarcza im komiksowe dobro. Nad czym pracuje aktualnie?

- Cała energia idzie na tetralogię Bardo, którą robimy wspólnie z Danielem Odiją. Monstrualna historia o życiu i przeżyciu. Kontynuacja komiksu Stolp. Ponownie wydawcą będzie Wydawnictwo Komiksowe. Na ten moment (od 22 lutego 2017 roku) gotowych jest 60 stron.

Duet Odija/ Stefaniec swój komiks chce skończyć do końca tego roku, a może nawet szybciej. Specjalnie dla Ziniola autorzy przygotowali dwie premierowe plansze z wnętrza Rity. Sprawdźcie je:
Kibicujemy Prosiakowi, Odiji i Stefańcowi! Robimy falę! Krzyczymy! No dalej! Głośnieeeeej!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Rafał Szłapa