Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hubert Ronek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hubert Ronek. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 lutego 2018

Kibicujemy (461)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

O wielu projektach Adama Kmiołka już pisaliśmy, wszystkim kibicowaliśmy, został jeszcze jeden! Jest nim zagraniczna seria Suburban Rot (scenariusz: Morgan Quaid), zaplanowana na drugą połowę 2018 roku.

- To komedia grozy o trójce przyjaciół, którym przyjdzie zmierzyć się z apokalipsą zombie. Ich los może uratować tajemnicza księga/poradnik - zdradza autor.

Dla Adama Kmiołka rok zapowiada się niezwykle pracowicie.

- Z nadchodzących premier zachęcam do sięgnięcia po nowy SuperHero Magazyn 1/2018, do którego przygotowałem okładkę. A w tym roku, już w marcu, zapraszam na stoisko Wizuale na Krakowskim Festiwalu Komiksu.

Suburban Rot
A co u innych polskich autorów? Nie wszyscy czytelnicy i fani komiksów mają Facebooka, gdzie autorzy dość często informują o stanie prac nad swoimi komiksami, zatem zapraszamy na szybką przebieżkę po tym, co autorki i autorzy zaprezentowali na swoich profilach:

Daniel Chmielewski
informuje: "Miasto Złotej" nadciąga. Magda Rucińska skończyła malować całość.

Hubert Ronek zapytuje: Od wydania cz. 3 Jestem Bogiem minęło już sporo czasu. Do 4 jeszcze trochę wody upłynie, ale prawie jest cały materiał na zeszyt zbierający krótsze opowieści. Zapewne znów w crowdfundingu. Są chętni?

Łukasz Kowalczuk raportuje: Nienawidzę Ludzi - 111, Cut & Stab - 72 (chodzi o ilość zamówień - przyp. red.) NL będzie tyle, ile otrzymam zamówień + nadwyżka bezpieczeństwa (autorskie, awaryjne). Czas na zamówienia (mail: lk (małpa) tzzad (kropka) pl) do czwartku 22 lutego, godziny 23:59.

Anna Krztoń daje nadzieję: Wygląda na to, że chyba jednak wyrobię się z zinem inktoberowym na SzlamFest 2: Zemsta Szlamu. Trzymajcie kciuki.
No to trzymamy!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Rafał Szłapa

piątek, 26 stycznia 2018

Kibicujemy (443)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Edycie Bystroń kibicowaliśmy ostatnio przy okazji komiksu Nie chcę się bać. Od tego momentu upłynęło sporo czasu, komiks został opublikowany, a Edyta właśnie dokonuje ostatnich szlifów nad swoim kolejnym albumem.

- Obecnie pracuję nad komiksem Na koniec wszystko spłonie. Historia jest już w całości narysowana - mówi autorka. - Teraz poprawiam błędy, skanuję i obrabiam całość. Komiks narysowany jest w skali szarości i liczy 200 stron. Tworzyłam go około 2 lata. Przykładowe strony można oglądać na mojej stronie na FB (Edyta Bystroń Komiksy), online planuję udostępnić 14 stron. Historia, którą przedstawiłam rozgrywa się w świecie przypominającym wieczną budowę (są tam pustostany, wykopy z drutami zbrojeniowymi i różne niebezpieczne miejsca), a sam komiks opowiada o różnych relacjach międzyludzkich, uwikłaniu, manipulacji i mechanizmach władzy.

- Komiks planuję opublikować w formie papierowej - dodaje Edyta Bystroń. - W lutym zamierzam rozpocząć akcję crowdfundingową, żeby uzbierać fundusze na druk komiksu. Podczas tegorocznej Nocy Muzeów chcę zaprezentować oryginalne plansze tego komiksu na zbiorowej wystawie w Galerii Wolno (Skłot Przychodnia). Oficjalną premierę komiksu planuję na MFKiG 2018. Ale to wszystko tylko wtedy, gdy powiedzie się crowdfunding.

Projekt wygląda obiecująco, więc Ziniol na pewno dorzuci się do akcji. Edycie kibicujemy na finiszu prac! Tymczasem Hubert Ronek, o którego World od Aghart informowaliśmy wczoraj, na tapecie ma znacznie więcej projektów. No więc, co poza World of Aghart?
- Dużo! - odpowiada Ronek. - Rozpocząłem rysowanie albumu na 100-lecie odzyskania niepodległości; mam gotowy komiks obyczajowy, zrobiony w ramach stypendium Prezydenta Lublina, który spokojnie czeka na szlif i wydawcę; chciałbym dorysować kilkanaście stron shortów i wydać w końcu Jestem Bogiem: Epizody; ciągle rysuję nowe odcinki komiksu Ada, Junior i Pirat do magazynu Kumpel (jest szansa na albumowe wydanie tego tytułu); w maju na papierze wystartuje moja nowa seria dla dzieci - Przygody Ojeja - w tym przypadku jestem również autorem scenariusza. W jakiejś cudownej wolnej chwili chciałbym też złożyć i wydrukować Mundialman na papierze vol. 3. Są również inne pomysły, inne plany, inne projekty...  czas pokaże co z tego wszystkiego wyjdzie, na pewno będzie się dziać - kibicujcie, a ja wracam do rysowania!

Hubert, rysuj! A my tu jeszcze mamy trochę sił, więc będziemy kibicować!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Piotr Nowacki

czwartek, 25 stycznia 2018

Kibicujemy (442)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Huberta Ronka dawno u nas nie było, a przecież w ostatecznym kibicowaniu nie mogło go zabraknąć. Czytelnicy mają wiele pytań do Huberta. "Co z World of Aghart?" to tylko jedno z nich...

- Powracając na łamy kibicowania zerknąłem za co i kiedy Czytelnicy Ziniola trzymali kciuki - zdradza Ronek. - Po pierwsze było to cztery lata temu (!), po drugie - widocznie skuteczne. Wiele z projektów, o których wówczas wspominałem zostało zakończone i wydane, inne czekają na druk, wszystkie poszły do przodu. W czasie tych czterech minionych lat zadziało się dużo,  powstały też inne komiksy, z których największy i najważniejszy to z całą pewnością zamknięta już, 9-tomowa seria Wojenna odyseja Antka Srebrnego.

Słowo o World of Aghart, któremu kibicowaliście i nadal możecie kibicować. Pierwszy zeszyt w końcu powstał i trafił do Czytelników w dość nietypowej (jak na Polskę) formie - ukazał się w odcinkach w dwutygodniku Victor. Co więcej, drugi zeszyt jest już w całości naszkicowany (w czym zasługa Kajetana Wykurza, którego mam przyjemność inkować), a kilka plansz zatuszowanych. Teraz potrzeba trochę czasu, abym się ogarnął, przygotował, trochę popracował i wystartujemy z tą serią w drugiej połowie 2018 roku - mam już chętnego wydawcę, z którym jest mi po drodze, więc jestem dobrej myśli.

Niebawem Hubert zdradzi na jakim etapie są jego inne projekty. A tymczasem, w zupełnie innej rzeczywistości komiksowej, Jerzy Łanuszewski i Barbara Okrasa zabierają się za przygotowania do nowego numeru Warchlaków...

- 2017 był dla Warchlaków dosyć intensywny - mówią redaktorzy zina. - Zaczęliśmy od zdobycia Złotego Kurczaka, potem zorganizowaliśmy gorącą wystawę w galerii Łazienka, udało się nam też wydać dwa numery zina. To był dobry rok. Ale ten też powinien być niezły. Już teraz (właśnie w tym momencie) ogłaszamy rozpoczęcie zbierania materiałów do czwartego numeru, zatytułowanego Spirits and Silent Sisters. Dlatego będziemy zbierać komiksy mroczne, tajemnicze, groźne i niesamowite. Pragniemy duchów, zjaw, klątw, szatanów, ponurych domostw i zamczysk. Mogą być też lochy.

Redakcja zastrzega, że poszukuje wyłącznie komiksów niemych: - Planujemy wybrać się na zagraniczne wojaże z Warchlakami i chcemy, żeby wszyscy szaleni cudzoziemcy wiedzieli, o co nam chodzi.

Deadline wysyłania prac do najnowszych Warchlaków to 31 sierpnia. Więcej informacji - wkrótce.

- Póki co możemy zdradzić, że okładkę, jak zwykle, narysuje Barbara Okrasa, a karta tarota tym razem będzie autorstwa Roberta Sienickiego.

Twórcy i twórczynie! Zgłaszajcie akces do Warchlaków! A redakcja Ziniola standardowo kibicuje!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Krzysztof Małecki

wtorek, 2 sierpnia 2016

Uga buga!

Zaczęło się tak, jak to się zwykle zaczyna - od kilku kresek i spisanej na kolanie krótkiej historii, stanowiącej preludium do czegoś znacznie dłuższego. „Kraina Herzoga” miała być moim autorskim projektem o galaktykach, przyjaźni, miłości i zdradzie. Trochę komiksem akcji, trochę drogi. Poważnym i wzniosłym, ale nie bez incydentalnych śmieszków wkomponowanych w fabułę. 
Pierwsze plansze powstały w 1999 lub 2000 roku. Po kilku miesiącach trzymania ich w szufladzie stwierdziłem, że jednak nie chce mi się tego dalej rysować. Jednocześnie było mi szkoda powstałego materiału. A muszę wspomnieć, że były to czasy, kiedy w ogóle wszystkiego było szkoda – każdego bazgroła, rysunku, planszy. I żeby nie było szkoda, to te wszystkie rzeczy publikowało się w zinach, ku uciesze właściwie nie wiadomo kogo. Wpadłem więc na pomysł, by „Krainę” również puścić w zinie, ale nie na zasadzie kolejnego niedokończonego projektu, a w formie komiksowego łańcuszka. Skleciłem więc list do moich kumpli-komiksiarzy, w którym to napisałem, że jest świetna zabawa – ja rysuję kilka plansz, wysyłam do Ciebie i Ty kontynuujesz opowieść, po czym odsyłasz mi to, co stworzyłeś, a ja ślę to dalej. Na bank wysłałem listy do Huberta Ronka i Mateusza Skutnika. Do listów dołączyłem kserówki gotowych stron komiksu. I czekałem. A działo się to w czasach, kiedy komunikacja z drugą osobą nie polegała na kliknięciu myszką, w związku z czym trochę sobie poczekałem. 
rys. Mateusz Skutnik
Obaj koledzy zgłosili akces do akcji. I chociaż Hubert redagował wtedy „Komiksową Gazetę Brawurową”, Mateusz „Vormkfasę”, a ja „Ziniola”, to nie myśleliśmy nad miejscem publikacji naszego komiksu. Po prostu słaliśmy sobie te listy jak wariaty. Hubert narysował drugi odcinek, pchając akcję w niespodziewane rejony. Skserowałem, wysłałem Mateuszowi. Poczekałem kilka tygodni i bach, kolejny odcinek gotowy! No i niestety, fragment Skutnika, odchodzący najdalej jak tylko się dało od posługujących się nabzdyczonym, poważnym językiem wymyślonych przeze mnie bohaterów i skupiający się na trzech postaciach drugoplanowych spowodował, że odechciało mi się ciągnąc tę akcję dalej. Wykorzystana na łamach skutnikowego odcinka sentencja „Uga buga!” stała się kultowym powiedzonkiem w różnych punktach na mapie Polski! Mateusz tak wywindował poziom i tak bardzo skręcałem się ze śmiechu podczas lektury jego komiksu, że uznałem, iż wszystko co powstało przed przybyciem Skutnika zasługuje na szybką wycieczkę do najbliższego kosza na śmieci. No więc napisałem list do Huberta, że mi się odechciało, na co on mi odpisał, że jemu się zachciało i że chętnie pociągnie temat dalej. Uga buga i do przodu!
Tym sposobem „Kraina Herzoga” zadebiutowała na papierze w kwietniu 2002 roku w czternastym numerze „KGB”. Stopka autorska tego komiksu-wspólnoty mogłaby wyglądać następująco: Kreacja postaci i zalążki fabuły: ja. Ambicja i konsekwencja: Hubert. To, co najlepsze: Mateusz. 
rys. Dominik Szcześniak
Hubert tak mocno zaangażował się w temat, że zabrał się za tworzenie szorciaków osadzonych w świecie Krainy Herzoga. Jednym z takich krótkich komiksów wygrał konkurs „Roweru Błażeja” – popularnego niegdyś programu dla młodzieży. Co więcej, dzielnie ciągnął dalej temat łańcuszka w KGB, angażując do niego takich twórców jak Krzysiek Kozłowski czy Marcin Ściolny. Dodatkowo, namówił mnie na pisanie kolejnych scenariuszy i kusił wizją albumu. Album rzeczywiście pojawił się w sprzedaży w 2004 roku. Premiera odbyła się podczas lubelskiej imprezy komiksowej TRACH!. Nakręceni naszym debiutanckim, elegancko wydrukowanym komiksem chcieliśmy działać dalej, ale dość szybko odpuściliśmy. Fragmenty niemal gotowego scenariusza albumu zatytułowanego „Kraina Herzoga: Czternasty” ostatecznie po lekkim liftingu wylądowały w narysowanym przez Marcina Rusteckiego komiksie „Ksionz: Era Muriel”, a kilka napisanych przeze mnie szorciaków nie opuściło foldera „Krótkie” na pulpicie mojego kompa.  Okazją na powrót do starych bohaterów był ostatni numer „Znakomiksu”, na potrzeby którego Andrzej Baron skojarzył mnie z Danielem Grzeszkiewiczem. Jak się okazało, Daniel w latach „świetności serii” tworzył własne wersje okładek do „Krainy Herzoga”, o których nie miałem pojęcia. 
Rok temu Mateusz Skutnik podesłał mi (pocztą) oryginalną planszę z ostatniego tomu tworzonej przez niego serii „Rewolucje”. Wcześniej napisał mi na Facebooku, że jest to plansza „z nawiązaniem do naszych czasów xero”. Listonosz zapukał, podpisałem kwity, wyciągnąłem planszę, patrzę, a tam jedna z postaci krzyczy „Uga buga!”. 
Świata być może nie podbiliśmy, ale wspomnienia są bezcenne. I wciąż żyją.


Dominik Szcześniak
Tekst pierwotnie ukazał się na łamach dziesiątego numeru magazynu "Znakomiks"
rys. Mateusz Skutnik

niedziela, 1 maja 2016

Kto jest Bogiem?

Podobnie jak poprzednie, trzecia część komiksowego serialu Huberta Ronka zatytułowanego "Jestem Bogiem" powstaje na zasadach crowdfundingu. Każdy, kto zechce wesprzeć druk komiksu, może to zrobić na portalu PolakPotrafi.pl. Cena albumu waha się między 20 a 3000 zł, przy czym wersja podstawowa to "goły" komiks, a ta najdroższa - warsztaty komiksowe prowadzone przez autora i wydrukowany album dla każdego z ich uczestników. W kwotach pomiędzy granicznymi otrzymać można m.in. takie cuda, jak archiwalne numery serii, oryginalne plansze czy limitowane wydania kolekcjonerskie.

Pierwszy zeszyt cyklu zyskał czytelnicze wsparcie w wysokości 4000 zł, co było sporym sukcesem autora i sprawiło, że komiks mógł ukazać się z szeregiem ciekawych dodatków. W chwili, gdy piszę te słowa trzecia część "Jestem Bogiem" zebrała 1420 zł z wymaganych 2000. Do zakończenia projektu zostało 19 dni.

- Według mnie to bardzo dobry i skuteczny sposób zdobycia kasy na wydanie swoich autorskich niezależnych projektów komiksowych. Przynajmniej w momencie, gdy jest się w stanie ogarnąć to od strony graficznej i samemu w miarę szybko przygotować taką crowdfundingową akcję. Daje to wolną rękę, w miarę szybko zapewnia środki finansowe i ma w sobie coś ze wspólnej zabawy twórcy z czytelnikami, obu stronom daje fun - mówi autor komiksu.

Zamysłem komiksowego serialu Ronka było sprowadzenie Boga na Ziemię, wrzucenie go w wir dyskusji z ludźmi, postawienie pytań i próby udzielenia na nie odpowiedzi. Bohaterem utworu jest Jan Zygfryd Reśniak - „żałośnie przeciętny mężczyzna w średnim wieku” - który nagle oznajmia wszem i wobec, że jest Bogiem. Nie będąc do końca przekonanym do tej ryzykownej tezy, testuje swoje zdolności skacząc z dziesiątego piętra czy tworząc zastępy zombie.
Trzeci odcinek jest już narysowany. Ma 70 czarno-białych stron formatu A5 i kolorową okładkę. Do wykończenia pozostały niektóre elementy oprawy graficznej i skład. Czekający na druk komiks zamyka pewne wątki obecne od początku serii, w związku z czym Hubert Ronek hucznie nazywa dotychczasowe trzy części trylogią.

- Ma to o tyle sens, że faktycznie parę spraw się domyka, niektóre wprowadzone wcześniej sytuacje są wyprostowane i czytelnik otrzymuje wyjaśnienia. Ale jest oczywiście cliffhanger na zakończenie części trzeciej. Bez tego nie mogło się obyć. I są nowe pytania, z którymi zostawiam odbiorców. Na pewno nie jest to więc koniec opowieści o Janie Zygfrydzie Reśniaku. Historię można snuć właściwie w nieskończoność, bo zagadka "czy główny bohater jest Bogiem?" oczywiście jest fundamentalna, ciągle nie wyjaśniona i napędza też inne wydarzenia, z czego rodzą się kolejne pytania - mówi Ronek.


Kwestię tego "co by było, gdyby Bóg był jednym z nas" próbował rozwikłać niejeden artysta. Ronek zostawia czytelnika z szeregiem niedopowiedzeń. Jak więc jest z tą boskością Jana Zygfryda Reśniaka?

- Z pewnością kończąc historię "Jestem Bogiem" odpowiem wprost na to zasadnicze pytanie, bo na razie zwolennicy "tak" i "nie" znajdą na łamach komiksu potwierdzenie dla swych opinii. Choć... ci bardziej uważni, którym chce się trochę nad kolejnymi planszami posiedzieć, wczytać, (p)odpowiedzi już otrzymali. Na razie jednak zostawiam sobie drogę do wymyślania i rysowania dalszych historii z człowiekiem, który twierdzi, że jest Bogiem.

Myśląc o kolejnych częściach komiksu, Ronek dysponuje bardzo ogólnym i jeszcze nieskonkretyzowanym zarysem najbliższych wydarzeń.

- Czwarta część powstanie, choć nie wcześniej niż na początku przyszłego roku. W międzyczasie jednak ukaże się zbiór shortów, które
były publikowane w różnych miejscach (plus kilkanaście stron nowych, premierowych epizodów) ­. Ten tytuł z kolei najpóźniej na MFK w Łodzi. Skłaniałbym się do stwierdzenia, że to mniej więcej półmetek całej przygody z JZR (a może początek? kto wie?).

"Jestem Bogiem" Ronek rysuje szybką, dynamiczną kreską. Podobny charakter ma tworzenie scenariusza historii Jana Zygfryda Reśniaka.  -Ten komiks powstaje dość spontanicznie - mówi Ronek -  Wiele scen w części drugiej wykrystalizowało się już podczas jej rysowania, ­ choć i tak jest to najbardziej przemyślany odcinek z dotychczasowych. Tak jak gdzieś wspominałem, musiałem ogarnąć tu wątki, które wcześniej wprowadziłem do serii bardzo "na wariata". Chcąc zachować logikę przedstawionego świata musiałem to wszystko trochę przemyśleć i pospinać. 
Pierwsze opinie czytelników świadczą o tym, że to spinanie wyszło dość zgrabnie. Serial "Jestem Bogiem" spotkał się również z przychylnym odbiorem krytyki. Do wsparcia publikacji kolejnej części serii zachęca sam autor: 
- Jeśli udałoby się osiągnąć kosmiczny próg finansowania, powstanie dodatkowy epizod pt. "Wyznawcy", ­ kolejny odcinek wydany na papierze w postaci osobnej publikacji.
Hubert Ronek, rzadko obecny na festiwalach i konwentach, tym razem będzie dostępny dla odbiorców swoich komiksów podczas VIII Lubelskich Spotkań z Komiksem, które odbędą się w dniach 7-8 maja w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Peowiaków 12 oraz Fantastycznym Centrum Kultury (Lwowska 12) w Lublinie.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kibicujemy (391)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Gedeon i Babis
KGB powróciło. Najpierw Hubert Ronek wydał dwa numery zina zbierające to, co działo się na jego blogu, teraz wraca do starej formuły i przedstawia nowy materiał. Co to za skład i co zaprezentuje w zaplanowanym na maj, 28. numerze zina? O tym dzisiaj w kibicowaniu.
Spis treści
Romano G.
Szcześniak
Ronek
Ronek i Kleszcz
Ronek
Sztybor i Jaszczu
Premiera nowego KGB w maju, podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa. Okładka magazynu będzie wyglądała tak:
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki

poniedziałek, 10 marca 2014

Kibicujemy (386)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Dziś Hubert Ronek ujawnia nieco więcej informacji a propos komiksu "World of Aghart", jak również jedną istotną kwestię odnośnie "Lenny'ego" - okładkę. Jednocześnie Hubert wystartował ze zbiórką kasy na komiks "Jestem Bogiem". Zbiórka odbywa się na stronie Polak potrafi. Kibicujemy!
Hubert Ronek: W mojej głowie World of Aghart powstał jako zeszytówka, podzielona na trzy serie:
­ World of Aghart
­ World of Aghart: Klasztor
­ World of Aghart: Fangha 
Na razie trzymam się tego formatu, być może realia wydawnicze zrewidują te plany (ze względu na fabułę, można zupełnie bezboleśnie przejść do europejskiego standardu wydania). Pierwsza z wymienonych serii (World of Aghart) skupia się na bohaterach powiązanych z dworem władcy, niejakiego Mastara. Druga, (World of Aghart: Klasztor) przedstawiająca świat mnichów, rozgrywa się równolegle, jest powiązana z pierwszą, ale pisana w taki sposób, by można je czytać zupełnie niezależnie. Seria trzecia (World of Aghart: Fangha) to historia rozwijająca wątki poboczne, a właściwie tło dwóch pierwszych serii. Opowiada o tytułowym Turnieju Fangha, którego dotyczył short opublikowany dwa lata temu w katalogu MFK. Akcja WoA: Fangha (w odniesieniu do dwóch pozostałych serii) rozgrywa się w nieokreślonej przeszłości. 
Od ostatniego Kibicowania WoA coś drgnęło. Jest pewien pomysł na wydanie komiksu (pierwszego zeszytu) ­ na razie zbyt raczkujący, by o nim pisać. Ale kciuki możecie trzymać! Posiedziałem też trochę nad tekstem, co zaowocowało tym, że gotowe są pełne scenariusze na pięć kolejnych zeszytów (plus streszczenia kilku następnych). Projekt powoli, ale krok po kroku się rozrasta. Pierwszy zeszyt (z wielu względów) robię sam, ale jeśli już World of Aghart wystartuje, na pewno będę chciał "podzielić się" pracą z innymi autorami. Są chętni (rysownicy, inkerzy, koloryści)? 
No i jeszcze słowo o Lennym, a właściwie obrazek ­ nie do końca ostateczna wersja okładki: 
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Krzysztof Małecki

poniedziałek, 10 lutego 2014

Kibicujemy (383)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 
Więcej informacji na temat "World of Aghart" oraz istotny fakt a propos innego komiksu autora. Kibicujemy Hubertowi Ronkowi
Hubert Ronek: Nie lubię pisać o własnych komiksach. O procesie powstawania, genezie, jakichś formalnych sprawach - jak najbardziej, ale nie o treści. Nie bardzo chcę i umiem streszczać coś, co wyraziłem w inny, bardziej pełny sposób. W taki sposób, w jaki właśnie chciałem to czytelnikom przedstawić, tworząc komiks. 
Pewnie dlatego World of Aghart zarysowuje się nieco enigmatycznie i więcej zaprezentowałem grafik niż informacji o fabule. Postaram się jednak nieco przełamać...
Historia rozgrywa się w realiach fantasy, jest więc nieco elementów fantastycznych, ale również magicznych. Wykreowany świat jest bliżej nieokreśloną rzeczywistością, powiązaną jednak pewnymi tajemniczymi elementami z otaczającym czytelników światem, znanym z realnego życia. Fabuła początkowo skupia się na wojnie wpływów pomiędzy dworem władcy, a odgrywającym coraz większe znaczenie klasztorem. Chęć władzy i bogactwa są tu oczywiście elementami, o które toczy się gra, ale najważniejszym aspektem jest wizja świata i odkrycie prawdy o nim - czym jest ów świat, jak został stworzony. Można powiedzieć, że w konflikcie nauki i wiary na warsztat zostają rzucone pytania: Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Czy jesteśmy sami we wszechświecie? 
Pytania dużego kalibru, ale stawiane w domyśle przez samych bohaterów, gdzieś jako fundament rozgrywających się wydarzeń. Wszystko więc podane raczej w lekkiej mainstreamowej konwencji. Stworzony świat obfituje w nierealne postacie, paletę ras, gatunków i fantastycznych bohaterów, czasami wyjętych jakby z innych (np. cartoonowych) konwencji. 
Na razie tyle. 
A, no i ważna sprawa - Lenny już narysowany! Została do zrobienia okładka i skład.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki

czwartek, 23 stycznia 2014

Kibicujemy (379)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Lenny
"World of Aghart", "Dziwne to wszystko...", "Lenny"? Co stoi w miejscu a co idzie do przodu? Czy pojawiło się coś nowego? W dzisiejszym odcinku sprawozdanie z prac nad swoimi nowymi produkcjami zdaje Hubert Ronek.

Od poprzedniego Kibicowania minęły już dwa miesiące. Co udało się w tym czasie zrobić? Do końca dobrnąłem z całkiem innym projektem, o którym na Ziniolu nie wspominałem - zakończyłem rysowanie pierwszego tomu Jestem Bogiem. 
42 strony czekają na porządną okładkę, a później na dobry moment by ukazać się drukiem. Dwa tytuły, którym kibicowali czytelnicy Ziniola ("World of Aghart" oraz "Dziwne to wszystko..." stoją w miejscu). Na szczęście mający zasłużone pierwszeństwo "Lenny" idzie dość zgrabnie do przodu, siedzę właśnie nad tuszem 55 strony. Do końca pozostało jeszcze 7 -  Komiksowa Warszawa będzie chyba nasza!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Piotr Nowacki