Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 28 marca 2016

Ostatki - Sfar

Tytuł najnowszego komiksu Joanna Sfara - „Ostatki” - sugeruje pozostałości i spady po wydanym w podobny sposób i opisującym perypetie tych samych postaci „Wampirze” oraz towarzyszącej jej „Aspirine”. Tak naprawdę jednak najnowszy album francuskiego artysty jest odtworzeniem początków jego kariery, bogatym w fakty i anegdoty, niezwykle różnorodnym stylistycznie. 
Dla czytelnika „Ostatki” mogą stanowić zbiór ciekawostek, na współczesnych artystów mogą natomiast mieć wpływ czysto terapeutyczny. Oto bowiem Sfar w komiksowych wstępach do poszczególnych krótkich historii, lub w didaskaliach, opisuje swoje kontakty z wydawcami, do których ganiał regularnie co tydzień z nadzieją na uzyskanie aprobaty dla jego rysunków i od których równie regularnie zostawał odprawiany z kwitkiem. Albo chadzał pod ich domy, wsadzając im plansze pod drzwi. Patrząc na dzisiejszy dorobek artysty, uznawanego za jednych z najpłodniejszych na świecie, ciężko przyjąć do wiadomości fakt, że nie od razu był cudownym chłopcem przemysłu komiksowego. Sfar musiał zarysować mnóstwo plansz, korzystając z dobrodziejstwa wielu narzędzi do rysowania i nie bacząc na brak zainteresowania ze strony edytorów. 
„Ostatki” pełne są komiksów niedokończonych, albo rozpoczynanych po kilka razy. Bywa, że gdy lektura zaczyna wciągać, plansze znienacka przechodzą z rysowanych bardzo szczegółową kreską w szkicowe, następnie w storyboardy, albo w ciąg rysunków bez tekstów w dymkach…  Sfar jawi się tu jako artysta uwikłany w wiele projektów, zaplanowanych na kilkaset stron i przerysowywanych po wielokroć. Jednocześnie można odnieść wrażenie, że jest wesołym dręczycielem wydawców, stawiających się u nich co chwilę z paką rysunków pod pachą. 
„Ostatki” to album łączący kilka jego serii, wydawanych od lat w Polsce – zazębiają się tu losy mieszkańców Wilna z „Małego świata Golema”, detektywów z „Profesora Bella”, Wampira Fernanda i całej jego świty. Te niedokończone historie momentami mają bardzo ciężki klimat, innym razem przywodzą na myśl te albumy artysty, które w najlepszy sposób łączyły grozę z humorem. 
Na łamach „Ostatków” profesor Moriarty z Sherlocka Holmesa wcale nie zginął, lecz zaszył się na Litwie i począł odbudowywać swoje imperium zbrodni. Michel Douffon mierzy się z demonem z cukru, a Profesor Bell rysowany jest z rozmachem, jakiego chyba nigdy u Sfara nie było widać. 
Dla koneserów francuskiego artysty jest to rzecz niezbędna. Tym natomiast, którzy nie znają jeszcze jego twórczości, „Ostatki” spodobają się raczej dopiero po lekturze wymienionych wcześniej przeze mnie albumów.
"Ostatki". Autor: Joann Sfar. Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska i Jakub Jankowski. Wydawca: timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2016.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

Brak komentarzy: