Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

sobota, 2 listopada 2013

Na własny koszt - Brown

Chester Brown autobiograficznie o burdelu i kontaktach z prostytutkami. Karty komiksu zdominowane są przez filozoficzne rozmowy na temat najstarszego zawodu świata, łóżkowe gagi oraz sceny pełne golizny i seksu. Siła "Na własny koszt" tkwi w szczerości autora komiksu. Bo pal sześc fakt, że jest zabawnie, że bywa poważnie, że jest odpowiednia forma i że czyta się to wszystko świetnie - największym i najbardziej zapadającym w pamięć elementem komiksu Chestera Browna jest kreacja głównego bohatera tego komiksu, Chestera Browna.
"Niewzruszoność Chestera Browna wobec świata jest, moim zdaniem, godna podziwu - zgodnie ze słowami Chrystusa: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!" - pisze we wstępie do komiksu "Na własny koszt" Robert Crumb i ma świętą rację. Brown wszystko, co przeciętny człowiek uznałby za tragedię, przyjmuje ze spokojem. Czuje się zwyczajnie, kiedy jego dziewczyna informuje go, że chciałaby spotykać się z kimś innym. Na zupełnym luzie przyjmuje fakt, że ten inny ostatecznie wprowadza się do ich wspólnego domu. Zamiast wyskakiwać na jegomościa z pięściami, ze stoickim spokojem wymalowanym na niewzruszonej twarzy odpowiada, że jest okej. Zamiast zabijać, tego typu sytuacje go wzmacniają. Każdą z nich potrafi sobie racjonalnie wytłumaczyć i wyciągnąć odpowiednie wnioski, jak na przykład takie, że "dogadujemy się dużo lepiej niż wtedy, gdy byliśmy razem". Sytuacja ostatecznie sprowadza go do tego, że nie chce mieć dziewczyny, ale chce uprawiać seks. Na te stojące do siebie w opozycji pragnienia z pomocą przychodzą prostytutki.
Brown pod lupę wziął nie stojące przy drodze "leśne ssaki" czy "grzybiarki", lecz prostytutki, które odwiedzał w umówionym miejscu po uprzednim kontakcie telefonicznym. W książce opisał każde spotkanie z prostytutką, jakie miało miejsce od marca 1999 do końca 2003 roku. Kobiety, którym płacił za seks, opisał z szacunkiem, zmieniając ich pseudonimy i karczując scenariusz z wielu - jego zdaniem interesujących i mogących dać książce bardzo dużo - informacji, które zostały mu przekazane w zaufaniu. Aby utrudnić komukolwiek rozpoznanie dziewczyn, nie pokazywał na rysunkach ich twarzy. Z wielką starannością pokazał natomiast całą resztę.
W komiksie ukazana jest droga bohatera od totalnego laika w kwestii kontaktów z dziwkami po prawdziwego konesera. Po co? By ukazać pogląd autora na zagadnienie: czy prostytucja powinna być regulowana prawnie czy nie? Zarówno kreacja głównego bohatera komiksu, słowa padające z jego ust, jak i szereg materiałów dodatkowych znajdujących się w albumie dają jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. "Wyjście na dziwki", od którego według niektórych gorsze jest tylko obcowanie z szatanem, na kartach komiksu Browna zostało przedstawione jako wyjście na randkę (a na randce zawsze przecież za coś się płaci). Autor  momentami nadaje swojej historii ton wręcz romantyczny.
Tak przygotowany komiksowy pamiętnik bywalca burdeli to lektura, która przyspawa was do krzesła na niemal 300 stron. Rytm opowieści Chestera Browna wyznaczony został przez jednolitą kompozycję plansz - każda z nich ma osiem kadrów. Wyjątkiem od tej reguły są dwie plansze: otwierająca rozdział, na której pewna przestrzeń oddana jest do dyspozycji winiecie, oraz ten rozdział zamykająca, na której każdorazowo znalazło się tyle kadrów, ile autor potrzebował akurat do jego zakończenia. Świadczy to o tym, że podstawową formą wyrazu Brown uczynił nie planszę, lecz kadr. Nie wyróżniał żadnego z nich, nie szukał dominanty, dał każdemu taką samą istotną rolę - opowiadania historii.
Kadry te, choć niewielkich rozmiarów, zawierają znaczną ilość detali. Jednocześnie sposób rysowania i technika kadrowania Browna czynią "Na własny koszt" książką, która zawiedzie czytelników, spodziewających się erotycznych czy też pornograficznych rozrywek. Brown zrobił obyczajówkę, bogatą w różnego rodzaju rozważania i kipiącą fantastycznym, nie zawsze orbitującym wokół seksu, humorem. 
"Na własny koszt" to kolejny znakomity komiks sprowadzony na polski rynek i na pewno kandydat na podium w corocznych podsumowaniach komiksowych specjalistów. Szczery, z fenomenalną kreacją głównego bohatera, idealnie dopasowaną formą i trafnymi dialogami. Więcej Chestera Browna w Polsce, Centralo.
"Na własny koszt. Komiksowy pamiętnik bywalca burdeli". Autor: Chester Brown. Tłumaczenie: Hubert Brychczyński. Wydawca: Centrala, Poznań 2013
Komiks można nabyć tutaj: Picture Book.pl, Sklep Gildia.pl

Brak komentarzy: