Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 22 listopada 2013

Kibicujemy (362)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Hubert Ronek, po reaktywacji "KGB" wydał kilka mini-albumów, lada dzień uwolni najnowszy numer zina, przygotował twardookładkową edycję jednego ze swoich komiksów dla dzieci oraz ma chęci na więcej. Poznajcie jego plany, wśród których znajdziecie dwa nowe projekty i jeden odkurzony...
W ostatnim czasie udało mi się wyprodukować trzy papierowe tytuły - "Torgala", "E-Generation" oraz nowe KGB - czyli pewne tematy zostały zamknięte. Nie oznacza to jednak posuchy w moich komiksowych planach, wręcz przeciwnie. Wydrukowane zeszyty motywują, by dokończyć inne rozpoczęte rzeczy, na które brakowało wcześniej czasu. W przypadku KGB, już za chwilę kolejna odsłona Mundialmana na papierze.


Pierwszym z komiksów jest "Lenny"- komiks-ślimak. I za tempo biorę całą odpowiedzialność na swoje bary. Lucek dostarczył mi gotowy scenariusz całości jeszcze na studiach, czyli nie patrząc na daty, śmiało mogę powiedzieć, że dekada strzeliła! Wtedy też narysowałem ponad połowę albumu, z czego większość ukazała się w KGB. No i nastały czarne dziury, spowodowane głównie brakiem czasu, w kolejnych latach dość kompleksowym, że tak powiem. Półtora roku temu wróciłem do Lennego i naszkicowałem 6 nowych stron... i znów dziura... W ostatnim czasie ponownie siadłem nad ołówkiem, pomanewrowałem obowiązkami i zrobiłem 19 stron, udało się zakończyć etap szkicowania. Teraz pozostało nałożyć tusz na 25 (z 62) plansz.
Drugi projekt, w który zaangażowałem swoje siły, to "World of Aghart" - nowa seria fantasy. Od początku, wyciągając wnioski z wcześniejszych autorskich doświadczeń, postanowiłem sobie, że robię ten komiks zupełnie bez jakiegokolwiek ciśnienia. Bez deadlajnów i wyznaczonych terminów. Również bez zewnętrznego ograniczania formy - nie dobieram na razie formatu wydania do realiów rynku i rzeczywistości - robię zeszytówkę, bo tak mi się to w głowie układa. W ten sposób scenariusz powstawał przez mniej więcej dwa lata - w tym czasie zbierałem w teczkę różne pomysły, zapiski, szkice. Wszystko zaczęło się układać w sesnowną całość, pewne koncepty mi się przeformatowały, inne rozrosły, jeszcze inne wyleciały z projektu. Przyszedł miesiąc pracy nad złożeniem z tego konkretnego świata i w kilka tygodni udało się stworzyć logiczny kilkunaststronicowy konspekt, opisujący główne założenia i fabułę serii (+ szkice postaci). Serii w liczbie mnogiej, bo mają być trzy, rozgrywające się w tym samym świecie - powiązane, ale w taki sposób, by można je było czytać niezależnie. Jeden z zeszytów jest już mocno zaawansowany (zostało do pokolorowania 10 stron). Pozostałe dwa w trakcie szkicowania.
Trzeci z tytułów, który chciałbym zrealizować to komiks "Dziwne to wszystko..." - obyczajówka, poniekąd opowieść autobiograficzna, opisująca mały wycinek z mojego życia, ale dla mnie bardzo ważny. Chciałbym powiedzieć kilka słów, może niezbyt popularnych, może dla niektórych obciachowych. Ale tym bardziej chciałbym je powiedzieć. Myślę, że komiks będzie dla mnie naturalnym i najbardziej obszernym językiem wypowiedzi. Na razie powstało 6 plansz (kolor). Marzy mi się, aby wyłączyć wszystkie inne zawodowe obowiązki i siąść nad tym tytułem dwa miesiące. Tyle by wystarczyło... Tylko jak żyć Panie Premierze, jak żyć (w tym czasie)? 
Kibicujcie!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Krzysztof Małecki

3 komentarze:

ralfi pisze...

Świetne szkice, jeszcze lepsze kolorki. Lubię to!

Hubert Ronek pisze...

dzięki!

Anonimowy pisze...

Drugi szkic - mistrz! Obyczajówka brzmi zachęcająco, więc kibicuję!