Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 20 stycznia 2016

Zapowiedzi 2016: kultura gniewu (część pierwsza)

Co czeka polskich czytelników komiksów w roku 2016? W ziniolowym dziale zapowiedzi dziś kilka słów od Szymona Holcmana z wydawnictwa kultura gniewu, który powróci również za kilka dni, by dopowiedzieć nieco więcej. Na wstępie jednak informacja o tym, który komiks edytora z 2015 roku sprzedawał się najlepiej - był to album "Zrozumieć komiks" Scotta McClouda.
Szymon Holcman: Zaczynamy ten rok od dwóch bardzo mocnych premier. Pierwsza nie jest nowością. "Black Hole" Charlesa Burnsa wydaliśmy po raz pierwszy w roku 2009 i komiks ten błyskawicznie się sprzedał. Nic dziwnego zresztą, to jedno z najwybitniejszych dzieł współczesnego komiksu. Jedna z tych pozycji, która pozwoliła przebić się na świecie terminowi "powieść graficzna". Mroczna, niepokojąca opowieść o amerykańskich nastolatkach, których dotyka tajemnicza choroba przenoszona drogą płciową to popis pisarskiego i ilustratorskiego kunsztu Burnsa, rzecz dzisiaj już legendarna. Sam nie wiem, dlaczego tak długo zwlekaliśmy z drugim wydaniem.
Z kolei "Arab przyszłości" to komiks, który otrzymał nagrodę dla najlepszego komiksu roku na poprzednim festiwalu komiksu w Angouleme. Autobiograficzna opowieść Riada Sattoufa, jednego z najpopularniejszych obecnie twórców we Francji, zyskała rozgłos natychmiast po premierze. Autor mówi w niej o swoim dzieciństwie spędzonym w cieniu trzech dyktatorów – Mu'ammara al-Kadafiego, Hafiza al-Asada i własnego ojca. W pierwszym tomie – zatytułowanym „Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie 1978-1984” - udaje się Sattoufowi w fascynujący sposób uchwycić dziecięce spojrzenie na świat i gorączkę politycznego idealizmu. Gdziekolwiek "Arab przyszłości" był publikowany budził gorące dyskusje. To świetny komiks, który poprzez bardzo osobiste doświadczenia tłumaczy dzisiejszą sytuację na bliskim wschodzie. Porównania z "Persepolis" Marjane Satrapi nasuwają się same.
W 2016 roku zaczniemy też publikację dwóch serii dla młodszych - ale nie tylko! - czytelników. Obie są już dzisiaj klasykami, ale w formie jaką przygotowujemy nie ukazały się jeszcze nigdy. Pierwsza z nich to "Tymek i Mistrz" duetu Tomasz Leśniak i Rafał Skarżycki. Historia przyjaźni maga Mistrza i jego ucznia Tymka ukazywała się przez cztery lata w słynnym "Komiksowie", a potem w albumach wydanych przez Egmont. My zbierzemy wszystkie powstałe opowieści z serii - Egmont opublikował jakieś 40% materiału - w trzy tomy. Komiksy będą w nich ułożone chronologicznie zgodnie z kolejnością powstawania. Do tego dodatki, materiały specjalne itp. To gratka nie tylko dla wszystkich, którzy Tymka i Mistrza jeszcze nie znają, ale i dla miłośników polskiego komiksu. 
Nie wiem jednak czy jeszcze większą gratką nie będzie edycja komiksów z serii "Binio Bill". Kultowy bohater stworzony przez Jerzego Wróblewskiego, jednego z najwybitniejszych twórców polskiego komiksu, powróci w pełnej krasie. Zremasterowany, uzupełniony o masę nigdy nie publikowanego materiału i gotowy podbić serca fanów komiksu w XXI wieku. Nie mam wątpliwości, że to będzie triumfalny wjazd legendarnego kowboja do komiksowego miasteczka.
Na przełom marca-kwietnia szykujemy też wspólnie z innymi wydawcami światową premierę najnowszego komiksu Daniela Clowesa, autora "Ghost World", "Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza" i "Davida Boringa". Polscy czytelnicy będą mogli przeczytać "Patience" - to imię kluczowej bohaterki - w tym samym czasie, co czytelnicy w Stanach Zjednoczonych, Francji, Hiszpanii, czy Włoszech. Na blisko 200 stronach Clowes opowiada historię o wielkiej miłości, która zmusza bohatera do... podróży w czasie, by zapobiec morderstwu. Nic więcej nie powiem, ale dzieje się w tym komiksie niesamowicie dużo.

3 komentarze:

Maciej Gierszewski pisze...

dużo dobrych informacji!
Super sprawa z serią ""Tymek i Mistrz", a na "Binio Billa" wyczekuję niecierpliwie!

Emilia Baczyńska pisze...

A jakieś wznowienia Delisle? Tak czekam i czekam...

Agnes pisze...

"Tymek i Mistrz" - czekam, bo polubiłam i lubię wciąż, cieszę się, że ukaże się zbiorcze wydanie.