Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Batman: Cmentarna Szychta

Szósty tom przygód Batmana spisanych piórem Scotta Snydera to w odróżnieniu od części poprzednich nie zwarta odcinkowa historia, a zbiór krótkich opowieści z uniwersum Człowieka-Nietoperza, które w oryginalnej serii zostały opublikowane na przestrzeni lat. Kolejnym odstępstwem od struktury poprzednich pięciu tomów jest fakt, iż zamieszczone na łamach "Cmentarnej szychty" komiksy rysowane są nie przez jednego, a wielu rysowników, wśród których znalazło się miejsce dla kilku żółtodziobów, paru weteranów, twórców nawiązujących do przeszłości i wychodzących w przyszłość. Dzięki temu nad albumem unosi się powiew świeżości, a różnorodność serwowanych przez Snydera opowieści sprawia, że komiks czyta się bez zadyszki i z zainteresowaniem.
Spoglądając na poszczególne fabuły, można stwierdzić, że Snyder odstawił na bok zamiłowanie do patosu i epickich pojedynków z najbardziej znanymi wrogami zamaskowanego krzyżowca i nawiązał do kameralnego, detektywistycznego klimatu. Znalazło się tu miejsce zarówno na opowiastki z początków kariery zamaskowanego bohatera, jak i czasów współczesnych. Na łamach "Cmentarnej szychty" współistnieją ze sobą trzy różne wizje Batmana: nieopierzonego żółtodzioba, wytrawnego detektywa i opłakującego śmierć syna mrocznego mściciela. 
Matteo Scalera i Alex Maleev - w ujęciu tych dwóch rysowników Batman prezentuje się wręcz zjawiskowo. Znany z "Black Science" Scalera dostał do narysowania historyjkę w starym stylu - z anonimowym łotrem z ulicy, zagadką detektywistyczną i mrocznym klimatem. Dynamiczna kreska, nieco w stylu Seana Murphy'ego robi wielkie wrażenie. Maleev z kolei pojawia się w zbiorze kilkukrotnie, a jego surowy, realistyczny styl sprawdza się nawet w mrocznej historii o zjawiskach paranormalnych z gościnnym udziałem Supermana. Nieco w cieniu mistrzów, choć wciąż świetnie radzi sobie Greg Capullo, a całkiem udany powrót zalicza Andy Kubert. 
Świetne rysunki i sprawny scenariusz - "Cmentarna szychta" jest albumem, któremu bliżej do klimatu z "Trybunału sów", niż odlotów Snydera z "Mrocznego miasta". Dla fanów superbohaterskich komiksów jest to pozycja obowiązkowa.
"Batman (tom 6): Cmentarna szychta". Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Marguerite Bennett, Gerry Duggan. Rysunki: Greg Capullo, Danny Miki, Wes Craig, Alex Maleev, Matteo Scalera, Dustin Nguyen, Andy Kubert, Andy Clarke, Derek Fridolfs, Jonathan Glapion, Sandra Hope, Craig Yeung, Drew Geraci, Jack Purcell, Sandru Florea, Marc Deering. Kolory: Fco Plascencia, Ian Hannin, Brad Anderson, Nathan Fairbairn, Lee Loughridge, John Kalisz. Tłumaczenie: Marek Starosta, Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

Brak komentarzy: