Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brendan McCarthy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brendan McCarthy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lipca 2018

Ziniol #53 - szczegóły

Wiemy już co znajdzie się w Z#53! Poza znaną już okładką Brendana McCarthy'ego oraz wspólnym komiksem Petera Milligana i Daniela Chmielewskiego, w kolorowy świat mutantów i laserów lat 90. przeniesie Was duet Scott Lobdell & Maciej Pałka. Pamiętacie run Scotta w polskich X-Men? Specjalnie dla Ziniola amerykański scenarzysta napisał historię w tamtym stylu, co idealnie zgrało się z nostalgicznymi poszukiwaniami Macieja Pałki! 
Poza komiksami, w których polscy rysownicy tworzą do scenariuszy zagranicznych autorów, w Z#53 znajdzie się miejsce dla prac rodzimych duetów: Peter Milligan ukrywa się w mojej piwnicy (Jerzy Łanuszewski/ Dominik Szcześniak) oraz Dolores (Dominik Szcześniak/ Marcin Rustecki). Wiadomości z Polski zaprezentuje Sławek Lewandowski. Blok publicystyczny poświęcony będzie pracom Petera Milligana, Brendana McCarthy'ego oraz serii, która połączyła pisarstwo Milligana i Scotta Lobdella. 
Przypominamy: Ziniol #53 ukaże się 14 września podczas MFKiG w Łodzi. Nakład będzie limitowany, więc zachęcamy do zakupu magazynu w przedsprzedaży, która trwa do 1 sierpnia (wystarczy wysłać mejla na ziniolzine@gmail.com). Wraz z Ziniolem #53 w przedsprzedaży dostępny jest także Ziniol #54 (z pracami polskich twórców - szczegóły wkrótce) oraz album Dolores.

niedziela, 24 czerwca 2018

Ziniol nr 53 - zapowiedź i przedsprzedaż

Dziś, 24 czerwca, Peter Milligan obchodzi urodziny. Wszystkiego najlepszego, Peter! Ta szczególna okoliczność to świetna okazja do podzielenia się kilkoma niezłymi niusami:
Po 9 latach Peter ponownie odwiedzi Polskę. Będzie gościem Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi w dniach 14-16 września 2018 roku.
W związku z tym faktem, podczas MFKiG do sprzedaży trafi nowy, 53. numer Ziniola. Znajdzie się w nim stworzony specjalnie na potrzeby naszego magazynu komiks Ostatnia powieść Jamesa Joyce'a, narysowany do scenariusza Petera Milligana przez Daniela Chmielewskiego. Ponadto, Z#53 zawierał będzie bogaty blok publicystyczny poświęcony pracom Milligana. A na okładce znajdzie się rysunek wieloletniego współpracownika scenarzysty - Brendana McCarthy'ego. Będą również komiksy polskich autorów - ich nazwiska ujawnimy niebawem.
Ziniol nr 53 zostanie wydany jak za dawnych lat - własnym sumptem jako 32-stronicowy czarno-biały zeszyt z kolorową okładką. Cena: 12 złotych (z odbiorem na MFKiG), 20 złotych (wysyłka). Nakład: limitowany. Przedsprzedaż (trwa do 1 sierpnia): ziniolzine@gmail.com

UWAGA! Do Ziniola można sobie oczywiście dorzucić egzemplarz Dolores!

czwartek, 31 maja 2018

Shade, the Changing Man #10 - Milligan/ Jaaska

Siedem złotych i pięćdziesiąt groszy. Siedemdziesiąt pięć tysięcy starych polskich złotych. Najniższa cenowa półka w katalogu sklepu Comics Universum, przeznaczona dla mało popularnych przeciętniaków. Reprinty Sędziego Dredda, Luke Cage rocznik '92, słabe komiksy z gościnnym udziałem Ghost Ridera oraz maruderzy z Vertigo i ich prekursorzy. Doskonałe miejsce, by za piętnaście złotych pogodzić plebejskie gusta i chęć posiadania komiksów „dla dojrzałego czytelnika.” Loteria. Kosz z przecenami, w którym pod stosem płyt Tercetu Egzotycznego znajdujesz jedną sztukę limitowanego nakładu płyty twojego ulubionego zespołu wydanej w 150 sztukach dla podziemnej oficyny specjalizującej się we frutariańskim ambiencie z Estonii.

Dziesiąty numer Shade’a być może nie był wydawnictwem aż tak niszowym, ale z pewnością okazał się jednym z moich ulubionych komiksów. Komiksem, który dał mi nauczkę, zeszytem który zrobił złe pierwsze wrażenie, ale jednocześnie nie pozwolił o sobie zapomnieć. Był brzydki, dziwny i niepokojący. Miał morał, który dzisiaj brzmi jeszcze bardziej aktualnie niż 27 lat temu. Miał też doskonałą okładkę, która miała niewiele wspólnego z zamieszczoną w środku historią oraz nudne, „zwyczajne” rysunki Billa Jaaski zastępującego ekspresyjnego Chrisa Bachalo. Te artystyczne wybory, choć prawdopodobnie były dziełem przypadku, doskonale współgrały ze scenariuszem Petera Milligana. Rezultatem jest komiks, który uważam za kompletny. Pojedynczy zeszyt, którego każdy element nabiera sensu we wzajemnym kontekście. Kawał dobrej roboty ze starej szkoły, doskonale przemyślany i wykonany plan tercetu Milligan, Jaaska, McCarthy. 


Invasion of the Normalcy Snatchers przedrukowano w drugim tomie wydania zbiorczego Shade’a Edge of Vision, jednak historia ta świetnie sprawdza się jako one-shot -  tak naprawdę  nie wymaga od czytelnika znajomości wątków z poprzednich odcinków, pozwalając mu ruszyć głową i użyć wyobraźni, by wyjaśnić sobie „backstory”, zinterpretować niektóre kadry i wymyślić własny ciąg dalszy. Dzięki temu skromne dwadzieścia dwie strony komiksu za siedem pięćdziesiąt były dla mnie czymś więcej niż kwadransem niezobowiązującej lektury. Odkąd tylko wybrałem go z katalogu, Shade #10 wzbudzał we mnie różne emocje. Zafundował mi solidną dawkę ekscytacji, szczyptę rozczarowania aż po poczucie całkowitej satysfakcji. Teraz najwyraźniej czas na nostalgię…
(Łukasz Szostak)
"Shade, the Changing Man" #10. Scenariusz: Peter Milligan. Rysunki: Bill Jaaska. Tusz: Mark Pennington. Kolor: Daniel Vozzo. Wydawca: DC Comics, kwiecień 1991.

sobota, 6 sierpnia 2016

Heavy Metal Dredd/ Człowiek z Ciguri

„Heavy Metal Dredd” to – zgodnie z sugestywnym tytułem – ciężkie brzmienia i ostra jazda bez trzymanki. Za album o futurystycznych przygodach stróża prawa z Mega City One odpowiada sztab twórców na czele z Johnem Wagnerem, Alanem Grantem i Simonem Bisleyem. 
Ten tercet w końcowych latach minionego wieku wydał na świat wiele wspaniałych komiksów, takich jak „Lobo” czy „Sąd nad Gotham”, w  którym losy sędziego Dredda zostały splecione z perypetiami Batmana. Historie zawarte w „Heavy Metal Dredd” powstały właśnie w tamtych czasach, w związku z czym dla fanów Bisleya ten zbiór będzie możliwością podziwiania mistrza u absolutnego szczytu formy. Jego rysunki wgniatają w fotel. Każda strona namalowana bądź narysowana przez Biza to mistrzostwo. Gorzej z resztą. Brendan McCarthy jest co prawda jak zwykle znakomity, a Dean Ormston zaskakująco dobry, ale drugi z rysowników, mających najwięcej do powiedzenia przy tym tytule – John Hicklenton – prezentuje poziom o kilka klas niższy od kolegów. Co do scenariuszy – w przypadku antologii krótkich form, jaką jest „Heavy Metal Dreed”, zwykło się mówić, że znajdują się w niej historie lepsze i gorsze. W tym zbiorze przeważają niestety te gorsze, bardzo pretekstowe i niezbyt pomysłowe. 

Ten album zdaje się ciągnąć na swoich barkach Simon Bisley. I robi to z taką klasą, że mimo kilku minusów warto się tą pozycją zainteresować. 

Natomiast sporo radości koneserom sprawić powinien „Człowiek z Ciguri” – album autorstwa Jeana Girauda, czyli Moebiusa wydany w ramach kolekcji ”Mistrzowie komiksu”. Złośliwi mówią o tym albumie, że stanowi portfolio Moebiusa i że jego lekturę można skończyć na obejrzeniu obrazków – wszystko przez wzgląd na improwizowany charakter fabuły, będącej kontynuacją innego szalonego komiksu autora – „Garażu hermetycznego”. 

Ten wesoły zestaw kwasowych scen i wizji rzeczywiście nie jest dla każdego, ale dla świadomych czasu, w którym powstał i kontekstu historycznego może stanowić niezłą frajdę. Jakkolwiek nie ocenilibyśmy osobliwego scenariusza, Człowiek z Ciguri pozostaje niedoścignionym wzorem jeśli chodzi o rysunek komiksowy. Mistrzowska kreska Moebiusa, podkreślona przez duży format publikacji, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się branży komiksowej w całej jej historii. 

Nadmienię jeszcze, że omawiane wydanie to wersja kolorowa – wcześniej, zarówno w pierwszym polskim wydaniu, jak i w amerykańskiej antologii „Cheval Noir” – komiks ukazał się w czerni i bieli. W obie wersje można wpatrywać się w nieskończoność, a publikacja w cyklu „Mistrzowie komiksu” – całkowicie zasłużona.

"Heavy Metal Dredd". Autorzy: Alan Grant, John Wagner, Simon Bisley, Dean Ormston, Brendan McCarthy, John Hicklenton. Wydawca: Studio Lain, Warszawa 2016. 

"Człowiek z Ciguri". Autor: Moebius. Tłumaczenie: Maria Mosiewicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2015.

środa, 11 maja 2016

Kompletny szok przyszłości - Moore

„Kompletny szok przyszłości” to zbiorcze wydanie krótkich form komiksowych publikowanych na łamach brytyjskiego magazynu 2000 AD napisanych przez Alana Moore’a, a narysowanych przez takich twórców, jak Steve Dillon, Dave Gibbons, Brendan McCarthy czy John Higgins. 
Alana Moore’a przedstawiać nie trzeba – to jeden z geniuszy komiksu, twórca takich dzieł jak „Prosto z piekła”, „Strażnicy” czy „V jak Vendetta”. W „Kompletnym szoku przyszłości” znalazły się scenariusze z wczesnego okresu twórczości Moore’a. Historie krótsze i dłuższe, w zabawny i dający do myślenia sposób ukazujące futurystyczne wizje dotyczące naszej planety, cywilizacji i wszechświata. Moore jest tu satyrem, bardzo zjadliwym i trafnie diagnozującym problemy ludzkości. W cudowny sposób opisuje kosmiczne nacje owładnięte absurdalną żądzą ciągłej ekspansji, drwi ze stereotypów postrzegania kosmitów przez ziemian, a wegetarianizm przeciwstawia humanitarianizmowi. Poza szokami, w albumie znalazło się miejsce dla innych historii ze scenariuszami Moore’a: Czaso-skrętaczy czy historii Abelarda Snazza. Większość opowiastek dowcipem i elegancką puentą przywodzi na myśl najlepsze skecze Monty Pythona. 
Co do rysunków, to niemal cały album stworzony jest przez wówczas znanych jedynie lokalnie, a obecnie popularnych na całym świecie artystów. Steve Dillon długo po komiksach z Szoku przyszłości” narysował takie hity, jak "Kaznodzieja", czy "Hellblazer", Brendan McCarthy, znany w Polsce z komiksu "Skin",  zasłynął komiksami rysowanymi do scenariuszy Petera Milligana, a Dave Gibbons to współautor moore’owskich "Strażników". Wtedy to była obiecująca drużyna, dziś wręcz dream team. 
Takie nazwiska na okładce to wabik na poławiaczy komiksów. „Kompletny szok przyszłości” to ponadczasowy, fantastyczno-naukowy, okraszony czarnym humorem, świetny komiks. Polecam nie tylko fanom Alana Moore’a. 
"Kompletny szok przyszłości". Scenariusz: Alana Moore. Rysunki: Mike White, John Cooper, Paul Neary, Ian Gibson, Brendan McCarthy, John Higgins, Garry Leach, Ron Tiner, Jose Casanovas, Eric Bradbury, Dave Gibbons, Jesus Redondo, Robin Smith, Allan Langford, Jim Eldridge, Alan Davis, Steve Dillon, Boluda, Bryan Talbot. Tłumaczenie: Damian Pietrzak, Jacek Więckowski, Małgorzata Matachowska. Wydawca: Studio Lain, Iława 2016.
Komiks można kupić tutaj: Sklep. Gildia. pl