Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 11 lutego 2016

Chew: Delicje deserowe - Layman/ Guillory

„Delicje deserowe” - trzeci tom serialu Johna Laymana i Roberta Guillory - to komiks trochę sensacyjny, trochę romantyczny, a trochę kulinarny. Czyli wszystko po staremu. Nie zmienia się również poziom serwowanej przez autorów opowieści - jest dowcipnie, drastycznie, przygodowo, sensacyjnie i mięsiście. 
To smaczne danie przyrządzone przez niezwykle płodny duet skupia się na postaci agenta federalnego Tony'ego Chu, który pracuje w Amerykańskiej Agencji do spraw żywności i leków i jest cybopatą. Co to oznacza? Ano ni mniej ni więcej to, że Tony posiada moc, która po ugryzieniu na przykład jabłka pozwala mu z całą pewnością stwierdzić skąd to jabłko pochodzi i czym było pryskane. Odczuwanie poprzez zjadanie. Rzecz całkiem przydatna i niezwykle ważny element codziennego żywienia. Są jednak momenty, kiedy Tony z racji wykonywanego zawodu musi korzystać ze swoich umiejętności, by przyspieszyć jakieś śledztwo. Wtedy nie gryzie już owoców. By zobaczyć w swojej głowie kto zabił psa sąsiada, kosztuje tegoż psa. Jeśli chce wyjaśnić sprawę rozkładającego się trupa, przekąsza jego palucha... Warto tu dopowiedzieć, że wbrew pozorom komiks nie jest obrzydliwy. To sensacyjna komedia, bogata w świetne dialogi i niezmiennie od trzech tomów trzymająca poziom. Jej największa wartość tkwi w bohaterach – obok zdecydowanie niekonwencjonalnego Tony’ego, mamy tu na przykład jego partnera Johna Colby’ego, który jest pół-człowiekiem pół-terminatorem. Z kolei obiektem westchnień tytułowego bohatera jest Amelia Mintz – saboskryberka – czyli osoba, która pisze o jedzeniu w taki sposób, że czytając jej kulinarne recenzje, możemy poczuć ich smak. Naprawdę niesamowita galeria postaci.
„Delicje deserowe” to między innymi wizyta bohaterów w pewnym ekskluzywnym klubie smakosza, gdzie podawane są bardzo wykwintne i nielegalne dania mięsne oraz powrót znanego z poprzednich tomów kurczaka Poyo. Dość istotną rolę w omawianym tomie odgrywa także pewien czarny charakter, znany z poprzednich tomów. Fabuła jest sprawnie pchana przez Laymana do przodu, a rysunki - nawet jeśli nie jest się fanem kanciastej, cartoonowej kreski Roba Guillory - stanowią odpowiednią równowagę dla nieraz drastycznych treści.  
Autorzy jawnie nawiązują do filmów Quentina Tarantino, mniej jawnie do serialu "The Wire", a fabularnymi twistami spokojnie mogliby obdzielić kilka seriali telewizyjnych.Ta seria sprawdzi się u tych, którzy lubią wchłonąć przed snem dobry kryminał, a po zmroku powydziwiać w kuchni. Koneserom "Chew" tego komiksu nie trzeba polecać. Tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności a pragną zapoznać się z tą krwistą historią, życzę bon appetit. Kolejny tom lada chwila zawita na księgarskie półki.
"Chew (3): Delicje deserowe". Scenariusz: John Layman. Rysunki i kolor: Rob Guillory. Pmoc przy kolorach: Steven Strubble. Tłumaczenie: Robert Lipski. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2015.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

Brak komentarzy: