Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 14 marca 2012

Kibicujemy (258)

Autor: Dominik Szcześniak W cyklu kibicowskim dzisiaj akcja anonsowana już na blogu zina Nienawidzę ludzi, czyli komiks czterogodzinny. W momencie kiedy niniejszy odcinek naszego cyklu zawisa na stronie, Łukasz Kowalczuk przysiada do pierwszej planszy swojego komiksu...

Na zrobienie całości będzie miał 4 godziny (koniec akcji w samo południe). Powstały w ten sposób komiks zasili najnowszy, trzeci numer zina Nienawidzę ludzi i sprawi, że prawdopodobieństwo jego ukazania się na Bydgoską Sobotę z Komiksem wzrośnie do 100%. Aby było trudniej, Łukasz nie mógł się przygotować do tematu swojego komiksu, ponieważ go nie znał. Kilkanaście minut temu otrzymał go sms-em ode mnie. Do dyspozycji ma więc wyobraźnię, papier i coś do pisania/rysowania. Czas start. Kibicujcie naszemu redakcyjnemu koledze w tej szalonej akcji! 

Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

6 komentarzy:

Daniel Gizicki pisze...

fajny pomysł :) chętnie obczaję rezultat

Dominik Szcześniak pisze...

Zrobimy relację z akcji z jakimiś samplami. Rezultat w magazynie. A temat/ tytuł, z którym Łukasz się głowi to: PROSTO Z PIERDLA.

Maciej Pałka pisze...

Świetna akcja. Ja wczoraj zrobiłem sobie dzień dwugodzinnego rysowania komiksu.

Iron pisze...

Rewelacyjny pomysł. Jestem ciekaw, jak Łukasz sobie z tym poradzi.

arcz pisze...

Ej, a może zrobić któregoś pięknego dnia większą akcję tego typu? Jakoś powiedzmy w weekend, kiedy chętni będą mieli więcej czasu.

Określona godzina, temat wysyłany smsem/mejlem, a po określonym czasie zdjęcie/skany efektu finalnego.

Bo takie 24h to jednak co by nie mówić raz, że ciężko zorganizować, dwa, że może być problem aż takiej ilości czasu.

PS. Ciśnij Łukasz, ciśnij!

Dominik Szcześniak pisze...

arcz: to jest pomysł. Prawdę mówiąc teraz też chcieliśmy zrobić coś takiego, ale z powodu chorej pory skład się wykruszył.

Tak, jak mówisz - weekend, 4 godziny, fota w celu potwierdzenia, może jakiś zin z tego udałoby się zmontować. To jest plan.