Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 30 listopada 2017

Chrononauci - Millar/ Murphy

Chrononauci to petarda. Komiks, po którego lekturze rozpocząłem gorączkowe poszukiwania informacji o tym, czy to zamknięta całość czy pierwszy odcinek dłuższej serii. No i się udało. Na grzbiecie jak byk stoi: tom pierwszy*. Jesteśmy uratowani, bo Chrononauci to opowieść z potencjałem, łącząca Powrót do przeszłości z Zabójczą bronią i Top Gunem i - uwaga - rysowana przez genialnego Seana Murpy’ego. A jeden rysunek wykonany przez tego pana wart jest ceny całego albumu. 
Scenariusz napisał wspomniany już wcześniej Mark Millar. Chrononauci to panowie podróżujący w czasie. Zaczęło się od programu obserwacji temporalnej NASA, dzięki której nam współcześni mogli na żywo obejrzeć relację z przebiegu wojny secesyjnej, a skończyło na niesamowitej przebieżce przez stulecia i próbę odpowiedzi na pytania: czy władza nad czasem korumpuje? Czy rzeczywiście zmieniając coś w przeszłości, wpływamy na teraźniejszość? I czy możliwe są happy endy? 
Próżno szukać tu naukowych analiz i teoretyzowania. Autorzy postawili na inteligentną rozrywkę i w nawias wzięli nielogiczne niedorzeczności. Emocje odczuwalne podczas lektury Chrononautów porównałbym to tych, które w latach 80. towarzyszyły nastolatkowi podczas pierwszego seansu Indiany Jonesa. Co za przeżycie!
*być może tom pierwszy, być może ostatni. Choć autorzy zakładali powstanie jeszcze dwóch miniserii, od jakiegoś czasu sprawy nie postępują. Całkiem więc możliwe, że jednak uratowani nie jesteśmy...
"Chrononauci". Scenariusz: Mark Millar. Rysunki: Sean Murphy. Tłumaczenie: Kamil Śmiałkowski. Wydawca: Non Stop Comics, Katowice 2017.

Brak komentarzy: