Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 15 listopada 2017

Scenki z życia Kota Krejzola

Kolejny wielki nieobecny twórca europejskiego komiksu doczekał się pełnometrażowego debiutu w Polsce. Philippe Caza, jeden z klasyków, przedstawia Scenki z życia osiedla. To antymieszczański komiks anarchistyczny. W serii krótkich form autor ukazuje starcia między wolnościowym lekkoduchem a jego sąsiadem, ukazanym karykaturalnie przedstawicielem klasy średniej. Nie są to bynajmniej starcia rozgrywające się na gruncie dialogu społecznego, a raczej skupiające się na ucieczkę w fantazję: stąd też  nad dachami bloków pojawiają się piraci, a winda zamienia się w planetę trwogi. Ten zbiór komiksowych kilkuplanszówek w oryginale ukazał się w latach 1972-79. Ułożone chronologiczne, bardzo ładnie ukazują rozwój twórcy. Od średnich i niewyróżniających się rysunków, po rzeczywistą maestrię kreski. Od strasznie przegadanych i zakończonych banalną puentą, po wykorzystujące słowa do minimum i cieszące oko eleganckim rozwiązaniem. Ten zbiór zaangażowanych społecznie, osadzonych w konwencji opowiadań science fiction czy horroru, historii, na pewno będzie odbierany przez pryzmat polityki. Niewątpliwie jest to bardzo cenny zapis pewnego okresu. 
Wartość Scenek z życia osiedla jest bezsprzeczna. To klasyk. Ci, którzy lubują się we wpatrywaniu w niuanse kreski na poszczególnych planszach, będą mieli prawdziwą ucztę, bo Caza urzeka zarówno oryginalnością, jak i nawiązaniami do współczesnych mu kolegów po fachu. Bardzo dobrze, że luka w edukacji komiksowej Polaków została tymi scenkami uzupełniona. To nie jedyny wgląd w przeszłość w wykonaniu polskich wydawców. Oto bowiem na księgarskie półki trafił Kot Krejzol George’a Herrimana, zbierający wybrane paski z serii ukazującej się w latach 1916-22 i uznawanej za arcydzieło gatunku. 
Dotychczas ten komiks znany był polskiemu czytelnikowi głównie z książek profesora Jerzego Szyłaka, czy też publikowanych w magazynach i fanzinach analiz powstania medium komiksowego. No a teraz można go przeczytać po naszemu, co należy uznać za spore osiągnięcie, zwłaszcza że przekład na nasz język do najłatwiejszych zadań nie należał. Historyjki o platonicznej miłości Kota Krejzola do myszy Ignatza, kończące się zazwyczaj bolesnym rzutem kamieniem w łeb sierściucha, charakteryzowały się specyficzną gramatyką i dziwną interpunkcją, które z jednej strony mogły zostać uznane za celowe błędy służące zniekształceniu języka bohaterów, a z drugiej mogły być przecież błędami samego Herrimana. Dość precyzyjnie bolączki translatorskie wykłada czytelnikowi tłumacz komiksu w tekście otwierającym album. 
W innym artykule wprowadzającym, dostajemy lekki zarys tego, czym Kot Krejzol jest. Z takim wprowadzeniem można spokojnie czytać ten elegancko wydany album. Nie ma obaw, że te komiksowe historyjki, w dodatku oparte o schemat kot-mysz i stworzone ponad sto lat temu wywietrzały i nie zaoferują współczesnemu czytelnikowi niczego ciekawego. Nic z tych rzeczy. To wciąż świeża rzecz, graficznie nieokiełznana i potrafiąca dostarczyć rozrywki. Zakładam, że nie tylko komiksowi archeolodzy i koneserzy gatunku będą się podczas lektury dobrze bawić. 
"Scenki z życia osiedla". Scenariusz i rysunki: Philippe Caza. Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawca: Wydawnictwo Kurc, Łódź 2017. 
"Kot Krejzol. Paski wybrane (1916-1922)". Autor: George Herriman. Tłumaczenie: Jakub Jankowski. Wydawca: Wydawnictwo Fantasmagorie, 2017.

Brak komentarzy: