Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 21 listopada 2017

Czarny Młot: Tajna geneza - Lemire/ Ormston

Dla tych, którym patos Alana Moore’a ze Strażników wychodzi już bokiem, a lekkie i rubaszne podejście Marka Millara z Kick-Ass to rzecz nieprzyswajalna, Jeff Lemire z Deanem Ormstonem przygotowali komiks pod tytułem Czarny Młot. To takie niegłupie superbohaterstwo dla dorosłych zrealizowane bez nadęcia. Album polecany jest i przez Mike’a Mignolę i przez Jamesa Robinsona i przez Scotta Snydera słowami dość zachęcającymi: „Rzadko czytuję komiksy, ale Czarnego młota uwielbiam” - to słowa Mike’a. „Jeden z najlepszych komiksów Lemire’a” - to z kolei Snyder. A dalej: świeży, ekscytujący, zabawny, melancholijny, prawdziwy, "chcę więcej", nie mogę się doczekać i tak dalej i tak dalej. To, rzecz jasna, jedynie kurtuazyjne polecajki kolegów po fachu, a te zazwyczaj są kompletnie odklejone od rzeczywistości. Dlatego też dzisiaj Czarnego Młota poleca zwykły szary czytelnik. 
To właściwie komiks obyczajowy. Farmersko-superbohaterski. Grupka bohaterów ze Spiral City, po wyeliminowaniu ostatecznego zagrożenia zniknęli. Dla czczących ich pamięć mieszkańców - zginęli. Lecz tak naprawdę trafili na farmę, gdzie czezną już dziesiąty rok. Dlaczego zamiast ratować świat po raz kolejny muszą doglądać świń? Doić krowy zamiast walczyć z Antybogiem? Lemire zadaje pytania i nie jest nadgorliwy w serwowaniu odpowiedzi, choć te częściowo pojawiają się w retrospekcjach. 
Jeśli spojrzeć na poprzednie dokonania Jeffa Lemire’a, tematyka poruszona w Czarnym Młocie nie może dziwić. W niezależnym albumie jego autorstwa, zatytułowanym Opowieści z hrabstwa Essex Lemire zbudował drzewo genealogiczne mieszkańców kilku położonych obok siebie farm w tytułowym hrabstwie. Następnie ten sielankowy nastrój zamienił na karierę w komiksach o superbohaterach, pracując zarówno dla Marvela, jak i DC. Czarny Młot to wypadkowa jego dotychczasowych dokonań. Bardzo solidna lektura, której kolejnym plusem jest Dean Ormston - rysownik, który, gdy jest w formie, potrafi zachwycić. Tu jest. Zdaje się, że osiąga wyżyny swoich możliwości - zupełnie jakby był przekonany, że bierze udział w tworzeniu niezwykle ważnego komiksu. 
"Czarny Młot, tom pierwszy: Tajna geneza". Scenariusz: Jeff Lemire. Rysunki: Dean Ormston, kolor: Dave Stewart. Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2017.

Brak komentarzy: