Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Amerykański wampir 2 - Snyder/Abluquerque/ Santolouco

Drugi tom Amerykańskiego wampira - serii, której nie dawałem nadziei - posiada wszystko to, czego zabrakło pierwszemu. Świetnie zarysowanych bohaterów, porywające wątki fabularne i krwiste dialogi. Być może to kwestia braku nazwiska Stephena Kinga na liście płac, a być może sprawa naturalnego rozwoju serii, podczas którego postaci stają się mniej papierowi, a odbiorca bardziej do nich przywiązany. 
Dwie historie, składające się na omawiany album, w idealnych proporcjach schlebiają gustom tych, którzy od serii wymagają mnożenia nowych wątków przy jednoczesnym kontynuowaniu starych. Powiewem świeżości jest tu element kryminalny orbitujący wokół osoby komisarza policji w Las Vegas, a hołdem złożonym pierwszemu tomowi - odcinki, w których główną rolę odgrywa pewna ruda wampirzyca. W tym pierwszym przypadku - historii "Diabeł wśród piasków" - autorzy poszerzają wątek wampiryczny posługując się amerykańskim snem, wiernością kodeksowi oraz motywem samotnego kowboja. Wykreowana przez nich postać Cashela McCowana to w moim odczuciu główny reanimator kiepskiej serii, jak również postać bardziej charyzmatyczna niż sam Skinner Sweet, tytułowy amerykański wampir. 
Snyderowska wampirologia nie opiera się już na tanich trikach i szalonej akcji, która daleko w tyle pozostawia logikę. Wampiry, których gatunków na kartach serii bez liku (a wśród nich tacy, którzy spokojnie stąpają po ziemi za dnia) to cwani biznesmeni, będący cichymi spiritus movens ważnych inwestycji, których śladem podążają równie zresztą przebiegli członkowie Wasali Gwiazdy Zarannej, formacji specjalizującej i lubującej się w zabijaniu dzieci nocy. Intryga nabiera rumieńców z każdą stroną, a zajawka tomu trzeciego (będąca jedynym dodatkiem do tego tomu) zapowiada kolejne konkretne emocje. 
Ciekawie poprowadzony został również motyw drogi zemsty znanej z pierwszego tomu Hattie Hargrove. Mimo podążania ścieżką schematów (a może właśnie dlatego) historia "Wyjście" robi wrażenie, kreując kolejną pełnokrwistą postać, która zapada w pamięć swoim szalonym wizerunkiem. 
Tom drugi serii różni się od pierwszego proporcjami. Zamiast dwóch scenarzystów i jednego rysownika, daje czytelnikom jednego pisarza i dwóch rysujących gości. Wizja Snydera zyskuje tym samym na spójności, a nie do końca bliscy sobie stylistycznie twórcy, jakimi są Rafael Albuquerque i Mateus Santolouco bynajmniej nie wchodzą sobie w drogę. Ich praca została zaplanowana rozsądnie. Podczas, gdy jeden tworzy trzon historii, drugi dopowiada ją retrospekcjami. Historia "Wyjście" została narysowana w całości przez Santolouco, który nie ustępuje dynamizmowi Albuquerque, a dorzuca zamiłowanie do detalu. 
Nie ma co odszczekiwać - tak, jak tom pierwszy "Amerykańskiego wampira" zmarnował potencjał drzemiący w historii i pozostaje kiepskim komiksem, tak tom drugi daje wiarę w poczynania Scotta Snydera i kolegów, czyniąc z serii solidną, świetnie wykonaną produkcję.
Amerykański wampir 2. Scenariusz: Scott Snyder. Rysunki: Rafael Abluquerque i Mateus Santolouco. Kolory: Dave McCaig. Tłumaczenie: Paulina Braiter. Wydawca: Egmont Polska 2012
Komiks można nabyć tutaj: Sklep.Gildia.pl

Brak komentarzy: