Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 21 sierpnia 2013

Kibicujemy (319)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 
Łukasz Turek w minionym tygodniu zdradził co nieco na temat swojego komiksu "Rodzina pana Szenka". Dzisiaj opowie o tym, jak z wydawcy stać się twórcą... 
Ten komiks to nie jest mój coming out. To chyba kwestia zebrania w sobie odwagi, aby wreszcie skończyć zaczętą robotę albo przynajmniej jeden projekt doprowadzić do końca. W moim przypadku jest to komiks "Rodzina Pana Szenka" oraz mikro powieść "Nawiasy", którą napisałem chyba ze dwa lata temu. Jak wspomniałem kiedyś, Ważka miała być wydawnictwem lokalnym, skupionym wokół społeczności SPA, labelem inwestującym w murale, poezję, komiks, książki, teatr uliczny, ale skupionym wokół krynickiego ryneczku. Nie chodzi o to, żeby każdy rysował dzbanki albo Kiepurę, tylko o dobrą zabawę w dobrym towarzystwie. 
Coś podobnego dzieje się np. w Lublinie (tylko z dużo lepszym efektem) i była i wciąż jest szansa, że ruszy to i u nas. To miasteczko potrzebuje powiewu świeżości i wiem, że jest to wykonalne. Wiele osób wciąż interesuje to, co robię, tyle, że wydawanie komiksów siłą rzeczy odsunęło mnie od tych spraw. Wiadomo, skoro wydajesz Ziniola vol 1, to pasuje wydać Ziniola vol2. 
A rysowanie komiksów jest według mnie bardzo ważnym elementem edukacji. Większość z nas bazgroliła coś na tylnych kartkach zeszytu, najczęściej wojny albo gołe baby, którym domalowywano tekst. Parafrazując tego gościa z "Ratatuj" - każdy jest komiksiarzem. 
Sarah Lippet napisała mi, że nie umie rysować, wystarczy żeby bazgroły pokazywały czytelnikowi to co mają pokazać. Chyba Maciek Pałka mówił coś podobnego. Język komiksu oferuje multum możliwości, ale gówno z tego wyjdzie jeżeli człowiek boi się zacząć. A że historię rodzinki pana Szenka miałem dosyć dokładnie ułożoną w głowie, więc co mi szkodziło spróbować. Przecież to zaledwie kwestia skali oraz SAMODYSCYPLINY. Namalować stronę z kilkoma panelami. Namalować dwie, namalować pięć... ważne, żeby kierować się jakimś choćby najprostszym scenariuszem. 
Inna sprawa, że historia rodzinki pana Szenka może w ogóle czytelnika nie zainteresować. Może być i tak, że gdzieś tam człowiek przesadził z tą swobodą i czytelność fabuły na tym ucierpi. No ale tutaj już zaczyna się mnożenie "gdybasiek". 
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Piotr Nowacki

Brak komentarzy: