Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kibicujemy - Henryk Kaydan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kibicujemy - Henryk Kaydan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 lutego 2018

Kibicujemy (457)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Adam Kmiołek, poza pracą nad kolejnymi częściami Białego Orła, przypuścił również atak na rynek światowy. O Redneck Karate Man już informowaliśmy. Okazuje się, że to nie wszystko. Rysownik ma jeszcze na warsztacie dwa komiksy do scenariusza Chada M. Strohla.

- Pierwszy to Ride or Die #1 - western, którego akcja toczy się podczas gorączki złota - mówi autor. - A drugi to The Strong #1. Jest już prawie ukończony. Zostały mi jeszcze dwie plansze. Komiks przejąłem po poprzednim rysowniku, który narysował 5 stron. Jest to horror w klimacie filmów Wrong Turn czy The Hills Have Eyes.

Kibicujemy tym fantastycznym planom!

Ride or Die
The Strong
Jakub Martewicz, który swego czasu ambitnie wydawał zeszytówki z przygodami Henryka Kaydana (kibicowaliśmy im w 2011 roku) w pewnym momencie zaginął w akcji, po czym wypłynął na profilu facebookowym (Jakub Martewicz - Art komiksowy - polecamy!), gdzie poczyna sobie coraz lepiej, publikując bardzo fajne plansze i kadry komiksowe.

Jakub rysuje obecnie dwa komiksy. Pierwszym z nich jest czteroodcinkowa historia z Henrykiem Kaydanem zatytułowana Droga do piekła.

"Rysując ten komiks wiedziałem, że będę chciał go delikatnie pokolorować. Zastosowałem ostrożną paletę barw, aby nie przyćmiła samych rysunków. Nie progowałem też plansz - w plamach czerni widać maźnięcia pędzelkiem z tuszem. Odkryłem, że w ten sposób plansze "oddychają" i taka wersja o wiele bardziej mi odpowiada." - pisał autor na swojej stronie na FB.

Martewicz dodał, że prawie cały komiks jest utrzymany w konwencji 6 paneli na stronę. Wszystkie cztery odcinki to komiksy nieme. Drugim z projektów autora jest Kocia Planeta.

"Kocia planeta" to zamknięty album (48 stron) i pierwotnie miał być wydany od razu cały i to drukiem, ale moje plany od tego czasu ciągle się zmieniają. Pożyjemy, zobaczymy, jak wyjdzie. W każdym razie, praca nad albumem jest naprawdę ekscytująca - każda plansza jest 2x większa niż moje dotychczasowe oryginały (format A2), co daje dobry efekt przy zmniejszeniu i pozwala na umieszczenie większej ilości detali. Jedyny minus - jeszcze nigdy stworzenie jednego komiksu nie zabrało mi tak dużo czasu (w sumie potrzeba narysować, pokolorować i otekstować 96 plansz A3)" - donosił autor na FB.

Obu komiksom Jakuba mocno kibicujemy!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Piotr Nowacki

wtorek, 13 września 2011

Kibicujemy (205)

Autor: Dominik Szcześniak Kibicujemy pracom nad "Henrykiem Kaydanem" numer 5. Jak powstaje serial? O pracy całego sztabu ludzi opowiada Jakub Martewicz. Starym zwyczajem wracamy również do pytania o to, kto mógłby zagrać postaci z komiksu w jego filmowej adaptacji: 
Każdy zeszyt rozplanowuję na 32 strony i zaczynam rysować. Po przygotowaniu zarysu scenariusza rozplanowuję kadry na planszach, szkicuję kontury ołówkiem (format plansz: A3), potem nakładam tusz (stalówką i pędzelkami – polecam tylko te naprawdę drogie, inne są niedobre). Następnie oddaję plansze naszemu liternikowi, który wypełnia chmurki przygotowanym przeze mnie tekstem. Kiedy plansze są gotowe, skanujemy je i poddajemy procesowi postprodukcji. Potem składamy cały numer, czyli nadajemy elektronicznym planszom odpowiedni format, rozplanowujemy reklamy i wysyłamy do drukarni. Tak wygląda cały proces w pigułce. Zdarzają się trudne momenty w rysowaniu, ale szybko je przełamuję. Rysuję przeciętnie 2 plansze dziennie, więc nie mam czasu, żeby przeżywać twórcze kryzysy. Trzeba tu też zaznaczyć, że komiks jest wydawany przez zespół. Całe HK Productions ma wpływ na ostateczny kształt komiksu. Jest też całe mnóstwo zagadnień około komiksowych, które wymagają stałej uwagi, dlatego wyprodukowanie komiksu nie ogranicza się tylko do jego narysowania. Oczywiście, część artystyczna znajduje się w centrum tego procesu, ale nie jest jedyna. Zrealizowanie całości wymaga zaangażowania innych osób. To ciężka praca, ale świetnie się przy niej bawimy. 
"I o to chodzi, i o to chodzi" - jak mawiał klasyk! A kto taki zagra(łby) w filmie na podstawie komiksu?
„Henryk Kaydan” mógłby zostać zekranizowany wyłącznie w stylu hollywoodzkim. To dlatego, że jesteśmy wielkimi fanami amerykańskiego kina akcji. Mam całą kolekcję filmów z Jamesem Bondem, wszyscy też chętnie oglądamy ekranizacje serii komiksowych. Wcześniej o tym nie myślałem, ale teraz postawiłbym na Toma Sellecka, jako Henryka, bo pasują mu wąsy, w roli Marty (jego policyjnej ex-partnerki) widziałbym Jessikę Albę, wroga nr 1 mógłby natomiast zagrać Mark Strong, świetnie sprawdza się w kreacjach czarnych charakterów.
Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

środa, 7 września 2011

Kibicujemy (201)

Autor: Dominik Szcześniak Rozpoczynamy kibicowanie "Henrykowi Kaydanowi". W pierwszym wejściu Jakub Martewicz opowiada o swoich inspiracjach. Wizualnie HK jest wyraźnym hołdem złożonym starym wydawnictwom Marvela. Skojarzenia z kreską McFarlane'a są nieuniknione. Dlaczego właśnie ten kierunek? Fascynacja tamtym okresem? Pracami Todda? A może chęć wskrzeszenia starych dobrych komiksów zeszytowych i pokazania, że nowoczesne efekty komputerowe bledną w porównaniu z potęgą kreski i fabuły?Posłuchajcie:
„Henryk Kaydan” jest oczywiście ukłonem w stronę amerykańskich serii komiksowych, jednak nie chcemy powoływać się na żadne konkretne wydawnictwo. Zresztą Czytelnicy widzą w naszych komiksach najprzeróżniejsze inspiracje. To naturalne, że nie da się ich uniknąć. Sami jesteśmy wielkimi fanami zachodnich serii. Mam ich sporą kolekcję od Supermana Johna Byrne’a, serię Man of Steel po Batmana Norma Breyfogle’a oraz masę innych zeszytów jak Wonder Woman Byrne’a, Doom Patrol, Jack Kirby’s Fourth World a nawet początek serii The Atom.
Limitowana okładka do HK#5
Co do rysunków, faktycznie, w HK # 1 rzeczywiście widać echa inspiracji dziełami Todda McFarlane'a, ale przede wszystkim dlatego, że pierwszy numer naszej serii powstawał jakiś czas temu i to przez wiele miesięcy. Myślę, że kolejne numery pokazują, że staram się rysować jak Jakub Martewicz i nikt inny. 
Konkretna odpowiedź. A więc pomęczmy jeszcze bardziej: Co miesiąc nowy numer, wydawnictwo powołane do wydawania serii, okładki stylizowane na stare zeszyty - czy to recepta na stworzenie polskiego Marvela? 
Seria HK kojarzy się z seriami amerykańskimi, bo taki był nasz zamysł. Nigdy jednak nie planowaliśmy stworzyć drugiego Marvela czy DC. Naszym jedynym celem jest wydawanie jak najlepszych komiksów. Chcemy dać Czytelnikom coś, czego nie ma na polskim rynku. Tym deficytowym dobrem jest polska seria rysowana i wydawana w stylu amerykańskim. Postawiliśmy w HK Productions na jakość i regularność. To połączenie, którego oczekują fani komiksów, a które rzeczywiście kojarzy się z wielkimi zachodnimi wydawnictwami. Często jesteśmy do nich porównywani i bardzo nam to schlebia.
Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Kibicujemy (187)

Autor: Dominik Szcześniak
Zanim zaczniemy kibicować „Henrykowi Kaydanowi” pełną gębą, zanim zawiśnie na naszych łamach recenzja tej serii, zanim dowiecie się o co chodzi z nawiązaniami do starych amerykańskich komiksów i zanim poznacie tajniki warsztatu Jakuba Martewicza, zbadajcie aktualny stan prac nad serialem.
Już w piątek (19.08) premiera 4 numeru ‘Henryka Kaydana’! Znajdziecie w nim aż 2 historie: „Odliczanie” cześć 2 z 3 oraz kolejną odsłonę tajemniczego „Projektu X”. Z kontynuacji przygód Kaydana dowiecie się dlaczego Maślak wysadził się w powietrze, kto stoi za planami terrorystycznych zamachów w Mediolanie i Warszawie, oraz co ma wspólnego Pałac Kultury i Nauki z celami grupy antyekologów. Na dodatkowych 6 stronach komiksu znajdziecie ciąg dalszy zagadkowej misji bohaterów „Projektu X”. Kiedy Kryniec i Becky myślą, że nic już nie może ich zaskoczyć, sprawy zaczynają się bardzo komplikować… Żeby przekonać się, jak poradzą sobie w niespodziewanych okolicznościach, oraz czy naszemu nieustraszonemu agentowi uda się ocalić od niebezpieczeństwa stolicę i piękną włoską policjantkę, przeczytajcie najnowszy, 4 numer „Henryka Kaydana”! Komiks dostępny w wersji standardowej oraz limitowanej (tylko 100 ręcznie numerowanych egzemplarzy!). Pobierz preview tutaj.
Powyższą informację prasową otrzymaliśmy od wydawcy. Na jej podstawie możecie sobie wyobrazić z czym będziecie mieli do czynienia przez kilka najbliższych tygodni. Będziemy kibicować piątemu numerowi serii. Poznacie ją od podszewki.
Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.