Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

niedziela, 3 czerwca 2012

Woroszyłowgrad w Noc Kultury

Autor: Dominik Szcześniak
Od lewej: Artur Wabik, Marcin Surma, Serhij Żadan
Spotkanie z Arturem Wabikiem, Marcinem Surmą i Serhijem Żadanem odbyło się podczas Nocy Kultury w Bibliotece im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie. Duet Wabik i Surma odpowiedzialny jest za stworzenie komiksu Woroszyłowgrad, luźnej adaptacji powieści Żadana. Zgromadzona publiczność miała okazję poznać tajniki pracy komiksiarza, jak również uzyskać darmowy egzemplarz komiksu wraz z autografem. Trzeba przyznać, że z tej ostatniej opcji publika skorzystała masowo, skutkiem czego cały przywieziony przez autorów nakład rozszedł się w mgnieniu oka.
Dla czytelników Ziniola wynotowałem kilka ciekawostek oraz istotnych spraw związanych z komiksem, które pozwolę sobie wypunktować:
- scenarzysta, Artur Wabik, korzystał z roboczego tłumaczenia niemal 300-stronicowej książki Serhieja Żadana (która w Polsce zostanie wydana dopiero w 2013 roku); na potrzeby adaptacji komiksowej dokonał cięcia wątków, skutkiem czego powstało 30 plansz komiksowych. Podczas pracy Wabik obrał metodę dostarczania rysownikowi scenariusza rozpisanego na plansze, bez podziału na kadry. Zaprzyjaźnieni rysownicy, którym pokazywał scenariusz, zgodnie twierdzili, że tak naprawdę jest to materiał na 60 stron.
- rysownik, Marcin Surma, poradził sobie z ogarnięciem materiału przygotowanego przez scenarzystę wyśmienicie, realizując plansze z bardzo dużą ilością kadrów - mniej więcej 12-16 na stronie. Surma dokonał również istotnej zmiany w scenariuszu, eliminując kwestie wypowiadane z offu przez narratora. W porozumieniu ze scenarzystą, wprowadzili również kilka swoich własnych kwestii dialogowych, które nie były zawarte w pierwowzorze.
- Serhijowi komiks bardzo się podobał.
- autorzy mieli bardzo mało czasu na realizację komiksu. Nie odwiedzili lokacji, w których dzieje się akcja książki. Zaczynając prace nad rysowaniem, Marcin wykorzystał przystanek, znajdujący się na końcu trasy autobusu nr 15 w Lublinie. Mimo tych spontanicznych akcji, wjeżdżając do Ługańska czuli się jakby wjeżdżali w swój komiks, a co zabawne - również i miejsce podobne do wspomnianej lokacji lubelskiej znalazło się w Ługańsku.
- podczas wizyty w Ługańsku autorzy wzięli udział w promocji albumu (połączonej z koncertami), jak również przeprowadzili czterodniowe warsztaty z mieszkańcami.
- odbiór komiksu na Ukrainie był bardzo dobry, choć znaleźli się malkontenci, twierdzący, że komiks jest za ładny (faktycznie, wydany jest elegancko - na grubej kredzie, co wg. autorów jest nieco w opozycji do offowego charakteru tamtejszych publikacji).
- przewidziana jest polska wersja komiksu.
- liternictwo w komiksie robione było ręcznie przez Przemysława Surmę. "Gdyby nie on, ten komiks by nie powstał na czas" - zgodnie stwierdzili scenarzysta i rysownik.
- Serhij Żadan, poza byciem poetą i prozaikiem, grywa również w piłkę oraz jest wokalistą w zespole Sobaki w Kosmose, grającym "erotyczne ska". Energetyczny koncert zespołu odbył się późną nocą.
Artur Wabik, Marcin Surma oraz plik Woroszyłowgradów
Publiczność była bardzo blisko autorów
Maraton autografów. Marcin Surma rysuje...
Serhij Żadan podpisuje...
Artur Wabik dopełnia dzieła.
Warto wspomnieć o trzecim autorze komiksu - Przemysław Surma (pierwszy z lewej) wykonał liternictwo w Woroszyłowgradzie.
Koncert zespołu Sobaki w Kosmose. Erotyczne ska porwało Lublin

Brak komentarzy: