Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 7 czerwca 2012

Kibicujemy (270)

Autor: Maciej PałkaKibicujcie komiksiarzom! Jakub Babczyński właśnie skończył prace nad albumem do scenariusza Jerzego Szyłaka. Postanowił podzielić się tą informacją z czytelnikami Ziniola.
Prawdziwy Przyjaciel - dekada i ani dnia dłużej.
W 2002 roku odwiedziłem poznanego na GDAKU profesora Jerzego Szyłaka - aby pożyczyć jakieś komiksy. Po dwóch spotkaniach nieśmiało pokazałem profesorowi jakiś komiks zrobiony ołówkiem. Jerzy zaskoczony, że poza czytaniem coś tam dłubię, powiedział, że ma dla mnie scenariusz.. 46 stron!  odpowiedzialność olbrzymia, ale zawsze marzyłem o albumie.. BIORĘ!

Kolejne miesiące to próby rysowania historii. Zupełnie przypadkowe, pozbawione konsekwencji, cierpliwości, logiki - kolejne strony,  na których nie mam pojęcia co się pojawi za chwilę - totalny chaos, ale praca idzie do przodu!  Po ukończeniu szkiców, a trwało to chyba pół roku, szukam sposobu na ubranie szkiców w tusz. Kompletna masakra - kalki, pędzle, długopisy, ksero .. oj niedobrze.  

Ostatecznie pokazuję Profesorowi prace wielokrotnie kserowane, brudne, niechlujne - odpowiedź jest jednoznaczna - możesz to wydać własnym sumptem. 
A myślałem że jest super..
Zacząłem zbierać zaskórniaki, po czym dostałem od profesora kolejny scenariusz - EULALIA!                Kolejna szansa i to historia tak pięknie zakorzenioną w naszej kulturze!                        
Tu pomału uczę się warsztatu i cierpliwości - album ukazuje się, a ja stwierdzam, że chciałbym wrócić do Przyjaciela. 
Zaczynam poprawki - wszystko powstaje na papierze dobrej jakości - przy pomocy nieco bardziej świadomie dobranych środków.  W międzyczasie także uczę się obróbki komputerowej, dzięki czemu mogę sam zająć się przygotowaniem plansz - trwa to kilka lat .. ale chyba się udaje.


O samym komiksie: 
Cała akcja ( choć nie ma to wpływu na historię ) toczy się w Gdańsku - moim rodzinnym mieście i poparta jest poważną, jak na moje ówczesne możliwości, dokumentacją, nawet zdjęcia z aparatu analogowego wywoływane w pawilonie na rogu. 
Targ węglowy kościół św. Katarzyny przed spaleniem, Mariacki, mieszkania i ulice we Wrzeszczu i na starówce oraz wiele innych.  
Postacie także oparte były sporą pracą z modelami - najgorszą porażką jest chyba upodobnienie Przyjaciela do Profesora, oraz ostatniej pojawiającej się kobiety do Jennifer Connelly. .. może dziś by się udało ? 


Historia luźno ( chyba, że nie tak luźno, ale to wie tylko Jerzy  ) łączy się z serią o Detektywie Dampcu = must have dla każdego kolekcjonera komiksu!
Komiks zdążył zagościć na kilku wystawach i  choć nadal bardzo mocno opiera się na pierwotnych planszach ( 90% jest niezmieniona, tylko dopracowana, kilka stron trzeba było zrobić trochę inaczej - stąd czuje się momentami różnice ), ale stwierdziłem że zachowam go w takiej formie jako świadectwo moich początków. 
Także projekt okładki powstał w 2004 roku,  jednak zaginął  i musiałem go odtworzyć przedwczoraj .
No to teraz czas po raz ostatni uśmiechnąć się do Pana wydawcy... KIBICUJCIE !!!!!


Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

Brak komentarzy: