Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 13 kwietnia 2010

"Gang Wąsaczy: Ruchome paski" - Lachowicz

Autor: Dominik Szcześniak

Po fanowskiej ed
ycji z 2005 roku, "Gang Wąsaczy" powraca w "Ruchomych paskach". Perypetie Bohdana, Bogdana i Ryszarda to jedna z trzech flagowych serii rysownika Marka Lachowicza. Pozostałe to "Przygody Pana W.", którymi Lachowicz debiutował w zinie "Mięso" oraz znany z "Produktu" "Człowiek Paroovka". Przeglądając prace Lachowicza nie sposób nie zauważyć, że szczególnie upodobał on sobie formę komiksowych stripów.

Zbiorem pasków (co zresztą mamy zakomunikowane już w tytule) jest właśnie "Gang Wąsaczy". Odpo
wiedź na pytanie jak bardzo jest to zbiór pasków humorystycznych, należałoby zacząć od krótkiego wprowadzenia w świat przedstawiony komiksu. Otóż, traktuje on o trójce panów w średnim wieku, trudniących się napadaniem na autobusy i grabieżą biletów komunikacji miejskiej. Istotnymi wyznacznikami ich charakteru są: debilizm, uniemożliwiający im wykonywanie najprostszych czynności związanych z ich zawodem oraz uwielbienie dla polskiej muzyki rozrywkowej. Gdyby nie obecność Dody czy Szymona Wydry wśród ich ulubieńców, Bohdan, Ryszard i Bogdan spokojnie mogliby zostać przodującymi przedstawicielami pokolenia Budki Suflera. Gdyby ich imbecylizm posunięty został w nieco bardziej absurdalne rejony, tych trzech gości mogłoby być współczesnym uzupełnieniem filmów Barei. A gdyby skupiano się na innych niż tylko wtórny debilizm cechach ich charakteru, mogliby być uosobieniem Polaka XXI wieku, a może nawet korespondować ze słynnym "brudnym ryjem z wąsem".

Tymczasem "Gang Wąsaczy" jest zbiorem pasków, w których te wąsy nic nie znaczą, są tylko dla hecy. Dowcipy o tym, że ktoś użył lakieru do włosów zamiast dezodorantu, zjadł pumeks czy spierdział się w jaccuzi funkcjonują w wielu innych podobnych paskach z innymi bohaterami w rolach głównych. Nie oznacza to bynajmniej, że Marek Lachowicz nie potrafi być oryginalny - jest w zbiorku kilka skeczy (o wyrabianiu książeczek, nowej kryjówce, Franku Kimono, człowieku - boi, czy wizycie Bohdana w sklepie), które fantastycznie wykorzystują dowcip sytuacyjny i słowny, świetnie wbijają się we wspomnianą już estetykę"debilizmu" i fajnie puszczają oczko do czytelnika. Niestety, jest ich niewiele.

Na pewno znajdą się zwolennicy i przeciwnicy humoru prezentowanego przez Gang Wąsaczy. Będą też tacy, którzy przejdą obok niego obojętnie. Tak jest zawsze w przypadku tego typu produkcji. Humor - sprawa indywidualna. Natomiast tym, czego Lachowiczowi odmówić nie można jest warsztat. Jego cartoonowe rysunki są bardzo zgrabne i w porównaniu z tym, co lata temu autor prezentował w "Mięsie" stanowią wyraźny krok do przodu. Ale też - w zestawieniu z poprzednimi komiksami autora - pokazują, że jego kresce bardzo służy kolor.

"Gang Wąsaczy: Ruchome paski" posiada również bonus w postaci gościnnego występu Czopka Piotrka. Występ ten ma formę "animacji", jakie za gówniarza wykonywało się w rogach szkolnych zeszytów i będzie idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy szybkim kartkowaniem chcieliby sobie podniszczyć komiks.

Stworzyć komiksowy pasek, który śmieszy - nie lada sztuka. Niby kilka kadrów, niby żadna filozofia, a jednak nie każdemu się udaje. "Gang Wąsaczy" to chwila szczerego śmiechu i znacznie dłuższy moment ziewania.

"Gang Wąsaczy. Ruchome paski". Autor: Marek Lachowicz. Wydawca: kultura gniewu 2010

6 komentarzy:

Bohdan pisze...

Bardzo zabawna recenzja, zabawniejsza nawet od recenzji niejakiego Łukasza Mazura i scenariuszy niejakiego Dominika Szcześniaka

jaszczu pisze...

Oj ktoś strasznie słabuje biegając za tymi niepochlebnymi recenzjami i wypisując te pierdoły niby to żartobliwie, ukrywając się pod imionami wąsaczy. Ja akurat jestem fanem trzech panów z wąsem i płakałem ze śmiechu czytając "Ruchome paski", ale rozumiem, że komuś może ten rodzaj humoru nie podejść. Więc Bohdanie, wyluzuj.

Bohdan pisze...

Ale co pan panie jaszczu, ja też płakałem ze śmiechu czytając "Komiksplssie".

Czlowiek Paroovka pisze...

Człowiek Paroovka dolaczyl do grupy "NIE śmiałem się na Ruchomych Piaskach".

jaszczu pisze...

Na ruchomych PIASKACH to chyba nikomu nie jest do śmiechu. Nie tylko Człowiekowi Paroovce.

Czopek Piotrek pisze...

do smiechu czy nie ale za moj wystep w ruchomych piskach nawet nie dostalem wynagrodzenia