Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 13 października 2009

New British Comics # 2

Autor: Dominik Szcześniak

W marcu recenzowałem pierwszy numer dwujęzycznej antologii, która prezentowała dorobek brytyjskiego komiksu alternatywnego, zinowego, momentami undergroundowego. Numer drugi, który ukazał się podczas MFKiG, poza komiksami rodem z Wysp, wbrew swej nazwie zawiera również prace polskich autorów. Na usprawiedliwienie redakcja stwierdza, że jeden z nich mieszka obecnie pod Londynem, a drugi jedynie rysuje komiks, do którego scenariusz napisał Anglik (ale mieszkający w Polsce). Ok. Powiedzmy, że "jakoś" się to wpisuje w nową falę brytyjskiego komiksu.

Przede wszystkim cieszy wizualny progres magazynu - toporne, kiepskie logo, które straszyło z pierwszej okładki, ustąpiło miejsca ciekawszej winiecie. Również sama okładka, autorstwa najlepszego twórcy z numeru pierwszego - Nelsona Evergreena, robi wrażenie. Wnętrze rozplanowane jest bardzo rozsądnie, schludnie i elegancko - Czytelnik może zapoznać się z biogramami scenarzystów i rysowników, kilkoma odezwami redakcji oraz reklamami, wśród których zdecydowanie ciekawsze są te z wersji anglojęzycznej. Papier i poziom druku podobny do numeru pierwszego, objętość większa o cztery strony. A komiksy?

Ekipie produkującej nowy numer "New British Comics" udało się zebrać bardzo różnorodną grupę grafików, nieco gorzej na tej płaszczyźnie wypadają scenarzyści. Poprzeczkę komiksowej elokwencji wyznaczają komiksy: "Ostatnie lato" Dana White'a, "Amulet Ragnara" autorstwa WJC, oraz "Odkrywcy" Tony'ego Hitchmana. Pierwszy z tych shortów jest hołdem dla natury i pomnikiem ludzkiej głupoty, drugi świetnie narysowanym dowcipem o próbie kradzieży cennego amuletu z domu kolekcjonera antyków, ostatni natomiast - minimalistycznym, igrającym z formą komiksu żartem. Te trzy komiksy przedstawiają trzy różne podejścia w ich tworzeniu - Hitchman to zinowy underground, WJC przywodzi na myśl komiksy Dave'a McKeana, a White para się cartoonem. Ten stylistyczny rozstrzał należy zapisać redakcji NBC in plus.

Poza powyższymi, są również prace będące całkiem niezłym mainstreamem, czego najlepszym przykładem jest otwierający zbiorek short "Karmiąc pająki" Dave'a Thomsona. Jest tu i dobry pomysł wyjściowy i fajne rozwinięcie i świetny, niemalże post apokaliptyczny klimat, ale jest też i zakończenie, pozostawiające niedosyt. Z kolei w "Padliniarzu" Davida Hailwooda i Tony'ego Suleri dostajemy przerażającą wizję przyszłości w postaci kilku chwil ż
ycia padliniarza, handlującego częściami ciał - w tej opowiastce najmocniejsze jest zakończenie, zaserwowane przez autorów w formie pospolitego żartu. W ciekawy klimat obleczony jest komiks Davida Robertsona i Franka Lamoura, zatytułowany "Pod tęczą", a opisujący pracę Wydziału do Walki z Przestępstwami Okultystycznymi na ulicach Johannesburga. Wyczucie kreski, umiejętność zaprezentowania grozy w komiksie to niewątpliwe plusy tej pozycji.

Dobrym pomysłem jest kontynuowanie serii rozpoczętych w numerze pierwszym. Zarówno "Charlie Parker Złota rączka" - nieme jednoplanszówki o zaradnym gościu, jak i "Elexender Browne" trzymają poziom, jaki zaprezentowali pół roku temu. Z tym, że dla każdej z tych serii oznacza to coś zupełnie innego: "Charlie Parker" wciąż jest zabawny, "Elexender" zaś jeszcze bardziej pogłębia się w pretensjonalnym bełkocie. Dodatkowo otrzymujemy po kilka odcinków innych seriali, wśród których niestety zawodzi Nelson Evergreen - jego "ShadowQuake & Shnookie", opowiada o przygodach małej dziewczynki, mającej zachcianki i jej dużego robota, w nieodpowiedni sposób te zachcianki spełniającego. Fabuły ograne, żarty kiepskie. Nieco lepiej jest w przypadku "Roachwell" Collinsa i Laurie. Choć obie serie kuleją scenariuszowo, ich strona graficzna jest najlepszą w antologii.

Jacek Zabawa i Paweł Gierczak, czyli polscy przedstawiciele "nowego brytyjskiego komiksu", wypadają średnio. "Cyberpunk" Gierczaka, stworzony w stylu dalekim od "Gangów Radomia", za to bliskim "Wędrówkom po mieście Cyborgów" (skąd zapewne pochodzi) to fragment gorszy niż chociażby te, zamieszczane w "Strefie komiksu". "Groza z Bul-Bim" Zabawy, do scenariusza Maddku jest natomiast dość ożywczym graficznie kawałkiem, kompletnie zepsutym jednak poprzez niewyraźny druk. Gdyby ta praca została opublikowana w kolorze, prawdopodobnie byłby to hit numeru.

"New British Comics" #2 pod względem komiksów, jakie zawiera, jest zdecydowanie lepszą antologią niż numer poprzedni. Co jednak zaskakujące, ci, którzy w jedynce byli najlepsi, tutaj zawiedli. Nierówny poziom prac nie dziwi - w końcu jest to normalne w przypadku tego rodzaju publikacji. Cieszy natomiast polepszenie jakości edytorskiej. Jeśli redakcja utrzyma tendencję zwyżkową, wraz z numerem trzecim możemy spodziewać się naprawdę dobrego materiału.

"New British Comics" #2. Scenariusz i rysunki: Dan White, Dave Thomson, Paweł Gierczak, David Hailwood, Tony Suleri, Maddku, Jacek Zabawa, David Robertson, Frank Lamour, Rob Miller, WJC, Jon Edwards, Tony Hitchman, Lawrecce Elwick, Paul O'Connell, Leonie O'Moore, Iain Laurie, Craig Collins, Nelson Evergreen. Redaktor naczelny: Karol Wiśniewski

Errata: Komiks Pawła Gierczaka nie pochodzi z "Wędrówek po mieście Cyborgów", jak to sugerowałem w tekście powyżej.

Brak komentarzy: