Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 3 lutego 2010

"Baśnie: Strony rodzinne"

Autor: Dominik Szcześniak

Bill Willingham,
scenarzysta serii, operuje popularnym i sprawdzonym szablonem: wyciszając akcję i spowalniając jej tempo, w odpowiednim momencie przyspiesza, dając Czytelnikowi potężnego kopniaka rozrywki. Odwracając uwagę od bohaterów, pełniących dotychczas główną rolę i najbardziej lubianych przez publikę, interesującymi czyni kilka kolejnych postaci. I wreszcie przenosząc akcję w zupełnie nowe rejony i diametralnie inne środowisko, ingeruje w język komiksu, do jakiego się przyzwyczailiśmy.

"Strony rodzinne" rozgrywają się bowiem nie w Baśniogrodzie, a w miejscu, skąd wszyscy Baśniowcy pochodzą. Klimat tego miejsca Willingham ukazuje za pomocą zestawienia współczesnego języka i takich również zachowań wędrującego po stronach rodzinnych Niebieskiego z typowymi dla gatunku baśni dialogami tych, którzy dziewiczych terenów nigdy nie opuścili. Ten oparty na kontraście zabieg skutkuje przede wszystkim świetnymi wstawkami humorystycznymi. Jest również wyraźnym, świadomym rozgraniczeniem obszarów, na których w bardzo różnorodny sposób może sobie poczynać autor.

Szósty tom serialu na tacy podaje Czytelnikowi tożsamość tajemniczego Adwersarza, sprawcę wszystkich nieszczęść, jakie dotknęły Baśniowców. I o ile posiłkując się przesłankami, zawartymi w poprzednich tomach, można było zagadkę głównego czarnego charakteru rozwiązać, o tyle samo wyjaśnienie jego poczynań i ukazanie pobudek, jakie ni
m kierowały, można uznać za bardzo zaskakujące. Podobnie zaskakująca jest dwuczęściowa opowieść skupiająca się na Jacku, który staje się hollywoodzkim magnatem i wręcz bogiem kina. Daje nam ona wyraźny sygnał, że Willingham ma głowę pełną znakomitych pomysłów, a ich rozegranie przychodzi mu z łatwością. Zresztą, z takich odpryskowych historii często powstawały mini - serie, bądź - jak w przypadku wspomnianego Jacka - regularne, odcinkowe komiksy.

A propos zaskoczeń - zaskakujące jest jeszcze to, że scenarzysta nie patyczkuje się ze swoimi bohaterami. Bez sentymentów pozbywa się bardzo istotnych postaci. Bez wahania prokuruje wydarzenia, które rzeczywiście zmieniają oblicze tej serii. Porównując tom pierwszy z szóstym, można postawić tezę, że "nic już nie jest takie samo, jak kiedyś" - czyli tezę, charakterystyczną np. dla serii "X-Men", w której operowanie tego typu sloganami było tak samo częste, jak bezzasadne. W "Baśniach" Willingham stawia bohaterów przed trudnymi wyborami i wrzuca ich na drogi bez powrotu, dając im odczuć na własnej skórze skutki swojego postępowania.

Bo "Baśnie" to nie bajka. To życie.
"Baśnie: Strony rodzinne". Scenariusz: Bill Willingham. Rysunek: Mark Buckingham, David Hahn, Steve Leialoha, Lan Medina, Dan Green. Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski. Wydawca: Egmont Polska 2010

1 komentarz:

monia pisze...

mam prosbe mój e-mail ; mmonisia5101@buziaczek.pl i prosiłabym o narysowanie komiksu do ballady a.mickiewicza powrot taty... góry thx oczywiscie cos za cos... podziwiam pozdro


nie musi byc wspanialy jaki tam prosty jaki bądz przepraszam za kłopot ale jak nie chcesz to nie...z góry thx