Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

niedziela, 22 marca 2009

"Kubuś Piekielny" - Szarlota Pawel

Autor: Paweł Sawicki

Powrót do przeszłości.

Po raz pierwszy spotkałem się z Kubusiem Piekielnym... 20 lat temu. Wtedy to dostałem od moich Rodziców dwie książeczki z jego przygodami zatytułowane „Przeprowadzka” i „Sąsiedzi”. Mam je do dzisiaj, głęboko ukryte w pudełku z innymi komiksami z dzieciństwa.
Wydawnictwo Ongrys postanowiło zrobić dobrze takim jak ja trzydziestoletnim fanom komiksu, którzy lubią myślami wracać do czasów gdy wszytko było lekkie, łatwe i przyjemne. Celem tego edytora jest odświeżenie i przypomnienie czytelnikom komiksów polskich opublikowanych przed rokiem 1990. Idea zacna i godna wsparcia.

Po około rocznej pracy, mozolnej obróbce starych materiałów i tworzeniu nowych plansz, w dniu 14.03.2009 r. premierę miało zbiorcze wydanie opowieści o Kubusiu.

Autorką tego komiksu jest Eugenia Pawel-Kroll, lepiej znana jako Szarlota Pawel. Oprócz Kubusia stworzyła ona między innymi komiksy o przygodach Jonki, Jonka i Kleksa.

Kim jest Kubuś?

Kubuś Piekielny to około 10-12-letni (jego wiek nie jest dokładnie określony) pełen pomysłów urwis, który wraz z rodzicami – Glorianem i Ewą wprowadzają się do nowego mieszkania w bloku z „wielkiej płyty”. Sąsiadami rodziny Piekielnych zostają Krzesław i Zofia Przesadowie – rodzice jeszcze większego urwisa o słodkim imieniu Malwina. Od tego momentu połączone siły Kubusia i Malwinki zapewniają czytelnikowi sporą dawkę humoru. Początkowo Kubuś sceptycznie podchodzi do tej przyjaźni („Z dziewczynami nie warto się bawić, ciągle lalki, misie i zabawa w dom... Okropne!”). Jednak szybko okazuje się, że Malwince nie to w głowie („Mamo! Ona zna karate!!”).

Dzieciaki świetnie organizują sobie czas razem z rówieśnikami z osiedla (wtedy jeszcze było to bezpieczne i nie kończyło się przedawkowaniem narkotyków albo nieplanowaną ciążą).

Tymczasem rodzice muszą borykać się z rzeczywistością niczym z filmów Barei. Problemy związane z przeprowadzką przypominają te z serialu „Alternatywy 4”.
Szarlota Pawel umiejętnie kreśli parodie życia w schyłkowym okresie PRL, choć niektóre żarty prawdopodobnie będą nieczytelne dla młodszego czytelnika.

„Kubuś Piekielny” to dobra lektura dla dzieci. Nie ma tu przemocy, strzelania laserami, urywania rąk i tego typu „atrakcji” wszechobecnych we współczesnych produkcjach przeznaczonych dla najmłodszych. Jako lektura czytana dziecku do poduszki sprawi frajdę również rodzicowi.

Kilka słów o wydaniu.

Rok pracy nie poszedł na marne. Wydawca stanął na wysokości zadania i w rezultacie otrzymaliśmy produkt dopracowany. Zbiorcze wydanie „Kubusia” ma dwie wersje: podstawową i rozszerzoną (zwaną też kolekcjonerską). Obie wersje są w twardej oprawie.
Wydanie kolekcjonerskie ma nakład ograniczony do 500 egzemplarzy i jest bogatsze o 40 stron dodatkowych materiałów (w tym między innymi pierwsze h
istorie ze Świata Młodych, różniące się fabularnie i graficznie od tych z późniejszego okresu). Ponadto każdy egzemplarz ma inny numer i jest podpisany przez Autorkę.

Dla kogo ten komiks?

Po nowe wydanie Kubusia Piekielnego na pewno sięgną ci, którzy czytali je w dzieciństwie. Nie tylko po to, aby odnaleźć pierwiastek dziecka w sobie, ale też w dużej mierze po to, aby poczytać te opowieści swoim dzieciom. Dla tych, którzy swoją komiksową edukację zaczynali nieco później (np. od komiksów z TM-Semic), dzieło Szarloty Pawel jawić się będzie jako mało atrakcyjna ramotka.

Chociaż chciałbym się mylić co do tych drugich.

"Kubuś Piekielny". Scenariusz i rysunki: Szarlota Pawel. Wydawnictwo: Ongrys 2009

Brak komentarzy: