Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com

sobota, 30 września 2017

Otwarte

Od momentu powstania kącika dzieci zaczęły o niego dbać. Powstał nawet parafowany przez każde z nich regulamin. Oto jego zasady:

Wszyscy szanujemy kącik.
Kącik służy do zabawy.
Kącik jest strefą wolną od alkoholu, papierosów i przeklinania.
Sprzątamy po sobie.
Nie obgadywać.
Zachowujemy się dobrze.
Nie wchodzimy ze słonecznikiem za płotek.

Zapis „nie plujemy” jest przekreślony. Obok niego wersja zaktualizowana: „Jak się pluje, to się zaciera butem”. Jest również system kar: za nieposprzątanie grozi dziesięć minut poza płotkiem. Zrehabilitować się można również przysiadami oraz pompkami - „damskimi i chłopskimi”.


"Otwarte" to opowieść o Festiwalu Otwartych Podwórek na Starych Bronowicach w Lublinie. 64-stronicowa publikacja ma formę reportażu z elementami komiksu. Premiera albumu odbyła się 29 września 2017 roku w Lublinie.

Otwarte. Opowieść o Festiwalu Otwartych Podwórek na Starych Bronowicach
Autor: Dominik Szcześniak
Skład i redakcja: Iwona Konecka
Organizator projektu Festiwal Otwartych Podwórek: Fundacja Teatr Realistyczny
Partnerzy: Punkt Kultury, Centrum Kultury w Lublinie
ISBN 978-83-937231-9-5
Format B5, 64 strony, kolor/cz-b

piątek, 29 września 2017

Kibicujemy (433)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!


Sławek Lewandowski w trakcie prac nad trzecim "Problemem" posuwa się do wykucia pewnych spostrzeżeń na temat przyszłości naszej planety. Posłuchajcie:

Wszyscy jesteśmy dinozaurami. Dominujemy teraz na planecie Ziemia nad innymi stworkami - takimi jak pieski, kotki, myszki - tak, jak kiedyś dominowały dinozaury. Różnica pomiędzy nimi a nami polega na tym, że one dominowały rozmiarem swego ciała, a my rozumem. Dinozaury wyginęły. My również wyginiemy. Mamy przed sobą jeszcze tylko kilka milionów lat życia. Życia w takiej formie, jaką znamy zza okna swych domów. Kiedyś temperatura powietrza wzrośnie tak bardzo, że ludzie, zwierzątka i rośliny umrą, a woda z mórz i oceanów wyparuje. Ziemia będzie wielgachną pustynią – szkoda, co?

No i kto wtedy będzie się uczył w szkole o nas, tak jak my uczymy się dzisiaj o tym, co było kiedyś?

Nikt!!!

Jedna wielka pustynia – gorący piasek, gorące powietrze, kurz, pył, planeta rozsypująca się w miliardy cząsteczek aż do zera – wszystko w ch...

To dinozaury jednak mają jepiej od nas. Są uwiecznione w wielu miejscach – w muzeach, na rysunkach, w filmach. Istnieją w naszej świadomości.
Zawsze miałem do nich sentyment. Chciałbym więc przeprosić wszystkie dinozaury za dinozaura z mojego komiksu.

Wcale nie myślę o Was tak źle – nie myślę, że wszystkie dinozaury były pijakami, że siedziały cały czas na chacie i oglądały denne seriale i że były strasznymi chamami. Taki jest tylko ten mój. Zapisuję go na stronach komiksu pełen smutnej świadomości, że razem zginiemy w gorących piaskach ginącej planety Ziemia. Bez pamięci potomnych – potomnych już nie będzie.

Dlatego czas spędzony z nim – tu i teraz – jest dla mnie bezcenny.
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Krzysztof Małecki

środa, 6 września 2017

Trust in Japan - fotorelacja

W tokijskiej galerii Uplink trwa wystawa Przemysława Truścińskiego. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wernisażu, który odbył się 30 sierpnia. Wystawa została przygotowana przez jeleniogórskie BWA. Kuratorem jest Piotr Machłajewski. Wystawę dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej oraz CD Projekt Red. Patronat medialny sprawuje Ziniol.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Patronujemy: Trust in Japan

Jeleniogórska Galeria BWA zaprasza na wystawę Przemysława Truścińskiego w tokijskiej Galerii Uplink. Wernisaż odbędzie się 30 sierpnia (środa) o godz. 19.30

Na wystawie zaprezentowane zostaną najważniejsze prace Truścińskiego, komiksy, ilustracje oraz rysunki koncepcyjne. Wystawie towarzyszy katalog w dwóch wersjach językowych, japońskiej i angielskiej.
Przemysław „Trust” Truściński (ur. 1970) – rysownik, ilustrator i twórca komiksów. Absolwent łódzkiego Liceum Plastycznego, studiował na Uniwersytecie Łódzkim oraz na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Truściński jest twórcą kilku albumów komiksowych oraz kilkudziesięciu komiksów krótkometrażowych. Współpracował z najważniejszymi polskimi scenarzystami. Jest twórcą tysięcy ilustracji do tekstów prozatorskich i artykułów prasowych, rysunków do scenografii dla telewizji i teatru oraz projektów graficznych do gier komputerowych, m.in. postaci Geralta do pierwszej części gry Wiedźmin. Jest popularyzatorem komiksu i animatorem kultury, współtwórcą i wieloletnim wiceprezesem Stowarzyszenia Twórców „Contur”. W 1993 zdobył Grand Prix na OKTK w Łodzi roku za komiks Piekło. W roku 2010 został uhonorowany odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej, a w 2013 odznaczony przez prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi „za zasługi na rzecz rozwoju kultury, za pielęgnowanie pamięci o najnowszej historii Polski”.

Kurator wystawy: Piotr Machłajewski

Uplink:
www.uplink.co.jp
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej
Wystawa dofinansowana przez CD Projekt Red
Patronat medialny: Zeszyty Komiksowe, Ziniol

czwartek, 15 czerwca 2017

Barras #2 - Utrera

Zgodnie z zapowiedziami Mandioca nie zwalnia tempa i taśmowo dostarcza nam kolejne odcinki serii o argentyńskich kibicach. W chwili, kiedy czytacie ten tekst, na rynku są już do nabycia trzy zeszyty. My tymczasem nadrabiamy zaległości w sprawie numeru drugiego.
W drugiej odsłonie Utrera nadal próbuje zawiązać akcję, ale w zasadzie nie dowiadujemy się niczego szczególnego. Jacyś kibice zwinęli ciężarówkę z jogurtami, więc na dzielni handluje się jogurtem. Przypomina to trochę sytuację biednych nadmorskich wiosek w biednych nadmorskich krajach, w których ludzie akurat karmią się tym, co wyrzuciło morze z ostatniego statku, który zatonął. Kibice po odbyciu niezbyt zajmujących rozmów o niczym wsiadają na koń, zdobywają broń, a potem jest zadyma. Na koniec pojawiają się kolejni kibice, ci którzy stracili broń w części pierwszej. A już na sam koniec... A, tego akurat nie zdradzę, bo ostatni żart autorowi się udał. 
No więc niby czegoś się dowiadujemy z tomu drugiego, ale nadal mamy stosunkowo mało elementów, żeby coś konkretnego zaczęło się nam składać w większą całość. Na motyw przewodni wyrasta kwestia broni, której na mieście zabrakło, a jedna z grup gdzieś ją transportowała. Zanosi się więc na większą, gangsterską rozróbę.
Pierwszą część komiksu poskładałem sobie w głowie po trzecim czytaniu. Drugiej po dwóch nie jestem jeszcze w stanie, więc może dopiero przy recenzji trójki coś mi zaskoczy. Nie uważam jednak, żeby dobrze świadczyło to o kompozycji komiksu. Tom  drugi rozpoczyna „w poprzednim  zeszycie” - konia z rzędem temu, kto wyczytał z zeszytu pierwszego wszystko to, co zawiera się w tym streszczeniu. Jaki jest zatem problem Barras? Nieczytelność. Nie chodzi w tej nieczytelności tylko o brak znajomości argentyńskiego kontekstu kibicowskiego, choć ten też wpływa znacząco na odbiór. Problemem nie są też same rysunki Utrery, bo te stoją na odpowiednim poziomie. Być może pojedyncze kadry mogłyby być bardziej czytelne. Problemem według mnie jest to, co najważniejsze w komiksie - opowiadanie obrazem, czyli konstruowanie sekwencji. Niestety, chaos fabularny w połączeniu z brakiem takiego samego (lub choćby zbliżonego) odbioru fenomenu zorganizowanego kibicowania spod znaku barras przez Polaków oraz drobnymi brakami graficznymi wpływa na to, że Barras czyta się źle. Brak tu lekkości. I można mówić, że Argentyna to nie Szwajcaria, i że chaos w komiksie to facsimile argentyńskiej rzeczywistości, ale ostatecznie, póki co, zbyt dużo polski czytelnik ma do zasypania nieznanych mu przestrzeni między kadrami Barras, żeby można na tę chwilę serię Utrery uznać za wyjątkową, dobrą, przeciętną czy ciekawą. Problem w tym, że dla Argentyńczyka te niezwykłe wydarzenia, o których w komiksie czytamy są śmieszne tak, jak dla nas śmieszne są filmy Barei. Spróbujcie przetłumaczyć takie doświadczenie tak, żeby intencja została zachowana. Nie, nie próbujcie, nie da się. Można tylko przybliżać. Na podstawie dwóch dotychczasowych zeszytów czytelnik tego zupełnie nie poczuje. Czekajmy zatem na trzeci, czwarty, piąty i szósty. A potem na integral.
(Kuba Jankowski)
"Barras 2". Scenariusz i rysunki: Emilio Utrera. Tłumaczenie: Marek Cichy. Wyd. Wydawnictwo: Mandioca, Warszawa 2017.