Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

środa, 22 czerwca 2016

Velvet - Brubaker/ Epting/ Breitweiser

Pierwszy tomu serii „Velvet” to sensacyjny dramat szpiegowski z twardą heroiną w roli głównej. Na pierwszy rzut oka autorzy zdają się tu grzęznąć w schemacie. Po głębszym wniknięciu w fabułę okazuje się jednak, że korzystając z wytartych klisz tworzą spójną, trzymającą w napięciu jakość.
Jest w "U kresu" wyjątkowa agencja szpiegowska – oczywiście najlepsza na świecie i zakamuflowana tak dobrze, że nawet agenci służący innym władzom o niej nie słyszeli. Są skrywający się pod pseudonimami i przypominający Jamesa Bonda sprytni twardziele. Jest też spisek oraz piękna kobieta, która nie jest tym, kim się wydaje. Ten ograny schemat na szczęście wpadł w odpowiednie dłonie – dłonie specjalisty od zakrojonych na dużą skalę intryg - Eda Brubakera. 
Scenarzysta świetnie żongluje ramami czasowymi, przerzucając akcję z Berlina 1949 roku przez Tunezję Francuską roku 1955 po Paryż roku 1973. Zbudowana na retrospekcjach fabuła skonstruowana jest znakomicie. Jej punktem wyjścia jest zabójstwo jednego z najlepszych agentów na świecie, a główną bohaterką - wplątana w sieć intryg sekretarka naczelnika wspomnianej agencji szpiegowskiej - tytułowa Velvet Templeton. Lawina tajemnic, stopniowe ich wyjaśnianie i trzymające w napięciu sceny akcji powinny zadowolić miłośników thrillerów szpiegowskich.
Dodatkowym atutem są rysunki Steve’a Eptinga, który w „Velvet” jest po prostu doskonały. Ten artysta debiutował w Polsce jeszcze w 1996 roku komiksem z serii Avengers, zatytułowanym "Ex Post Facto", następnie kontynuował przygodę z superbohaterami jako jeden z niespecjalnie wyróżniających się twórców wydawnictwa Marvel. W komiksie napisanym przez Brubakera Epting pokazuje pełnię swoich umiejętności i idealnie sprawdza się w stylu tzw. realistycznym. 
Jedynym minusem pierwszego tomu serii są dość okropne okładki zarówno poszczególnych rozdziałów, jak i całego albumu. Ale niech to nikogo nie zwiedzie – pod okładką znajduje się kawał porządnego komiksu sensacyjnego. To już kolejna - po znakomitym "Fatale" - seria Eda Brubakera na polskim rynku. Sugerując się ich poziomem, warto bombardować Muchę Comics listami z jednym słowem: Więcej!  
"Velvet: U kresu". Scenariusz: Ed Brubaker. Rysunki: Steve Epting. Kolory: Elizabeth Breitweiser. Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2016.
Komiks można kupić tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

Brak komentarzy: