Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 21 maja 2010

"Strefa komiksu: Artur Chochowski"

Autor: Dominik Szcześniak

Artur Chochowski jest talentem konsekwentnie promowanym przez wydawnictwo Roberta Zaręby. Od "Magazynu fantastycznego", poprzez większość wydań "Strefy komiksu" zatrudniany był do wszelkiego rodzaju shortów, form dłuższych, czy nawet okładek albumów, z których wnętrzem nie miał nic wspólnego. Stale współpracował również z Zarębą - scenarzystą, pojawiając się chociażby w antologii "11/11=Niepodległość". Antologia przeglądowa prac tego rysownika była tylko kwestią czasu. I nareszcie się ukazała.

Kompozycyjnie całość sprawia wrażenie bardzo przemyślanej. Album rozpoczyna istne trzęsienie ziemi, czyli dynamiczne "W pogoni za Amy", będące pokazem ekspresyjnego warsztatu autora. Po nim dostajemy następujący miszmasz: akcyjniaki graficzne przeplatane kawałkami, w których nacisk stawiany jest na narrację i linie dialogowe. W środku tego wszystkiego 8 stron w kolorze, na których znalazły się kolejno: żart, impresja i film animowany klatka po klatce przełożony na rytmy komiksowe.


Chochowski pokazuje przeróżne oblicza. Wspomniane już "W pogoni za Amy" to coś w rodzaju obecnego w kanonie komiksu "motywu spadania" - niezwykle żywa impresja, której lektura przynosi satysfakcję bynajmniej nie z powodu zabawnej puenty, lecz z możliwości podziwiania warstwy wizualnej. Wprawka rysownicza, która - jeśli rysuje byle kto - nie jest warta uwagi, natomiast jeśli bierze się za nią fachura - warta jest publikacji i wielokrotnego podziwiania. Chochowski to fachura. Ten komiks cieszy oko, zaciekawia i rozkazuje brnąć dalej. Świetne oblicze rysownika ujrzeć można w następujących po "W po
goni za Amy" komiksach "Życiowa rola" i "Drągal" do scenariuszy Roberta Zaręby. W myśl konsekwencji kompozycyjnej, o której wspominałem wcześniej, utwory te uszeregowane są od najbardziej frywolnego do najbardziej spiętego; od takiego, w którym grafika dominuje, do takiego, gdzie wyraźnie wybija się tekst. Od impresji, poprzez zabawną opowiastkę, aż po historyczny, wycyzelowany hołd złożony komiksowym fundamentom. "Drągal" to komiks, dzięki któremu Chochowski został zauważony. Opublikowany w "11/11=Niepodległości" zyskał tyluż wrogów, co zwolenników. Tym, którym wówczas się nie podobał, którzy narzekali na jego archaiczność, polecam ponowne zapoznanie się z nim. Bo w towarzystwie innych prac autora, "Drągal" jest świetnym świadectwem jego wszechstronności. Ciekawostką jest fakt, że wersja publikowana w omawianej antologii bogatsza jest w stosunku do "11/11=Niepodległość" o jedną planszę, która w momencie pierwotnej publikacji została wycięta w związku z cenzurą.

W albumie znalazło się również miejsce dla dwóch przygód Likwidatora. Jedna z nich - "Likwidator i wykluczeni" to praca najsłabsza w zbiorze. Zachowawcza, zbliżona do wersji postaci w wykonaniu Ryszarda Dąbrowskiego (który zresztą narysował jej początek) jest najsłabsza tylko dlatego, że druga - "Likwidator i siły inwazyjne", rysowana już tylko przez Chochowskiego - jest najlepsza. Rysownik nie dusi się na planszy, nie upycha dziesięciu kadrów na stronie. Zamiast tego serwuje po dwa, po trzy, ukazując precyzję kreski, przestrzeń i swobodę.

Antologia Artura Chochowskiego to promyk w tegorocznych poczynaniach polskich komiksiarzy. Zbiór bardzo różnorodny i pokazujący - mam nadzieję - jedynie wycinek możliwości radomskiego rysownika. Po krótkich publikacjach, rozsianych w wielu miejscach, dostajemy ich zestawienie. Teraz wypada tylko czekać na pełnometrażowy album Artura Chochowskiego. To może być prawdziwa bomba.

"Strefa komiksu: Artur Chochowski". Scenariusz: Artur Chochowski, Robert Zaręba, Joanna Chochowska, Konrad Mizera, Ryszard Dąbrowski. Rysunki: Artur Chochowski, Ryszard Dąbrowski. Wydawca: Wydawnictwo Roberta Zaręby 2010

Brak komentarzy: