Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kibicujemy - Podpici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kibicujemy - Podpici. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2011

Kibicujemy (159)

Autor: Maciej Pałka Być może pamiętacie, że prawie pół roku temu zaczęliśmy kibicować "Podpitym" autorstwa Małgorzaty Szymańskiej. Dziś postanowiliśmy wrócić do tematu.

„Podpitych” nie udało mi się jednak narysować.
To była głupio-śmieszna krótka historia, ale coś mi strasznie nie wychodziła. Postanowiłam od razu się wziąć za swój „porządniejszy” projekt i na nim wyrobić swój styl (głównie o to chodziło mi w rysowaniu „Podpitych”). Już od ponad pół roku pracowałam nad historią, postaciami i scenariuszem. Teraz postanowiłam to narysować. Strasznie się męczę nad tymi planszami wiec na pewno szybko tego nie skończę. W międzyczasie chciałabym poszukać wydawcy, ale jak się nie uda to dam cały tomik do ściągnięcia z netu. Nie chcę dawać tego strona po stronie, bądź rozdziałami po 20 stron, bo to mnie wybija z rytmu i -jak później widać - nie kończę swoich prac.

Zaczęłam pracę nad zupełnie innym komiksem.
Historia z Garym Umyj (wciąż jeszcze nie wymyśliłam do tego komiksu nazwy - waham się nad kilkoma) różni się od moich wcześniejszych projektów przede wszystkim tym, że piszę najpierw scenariusz, a później rysuję. Ten projekt jest dopracowany, nie idę ślepo z pomysłem jak wcześniej. Myślę, że zawsze byłam w gorącej wodzie kąpana - teraz przez ostatni czas bardzo zmieniłam swoje podejście do rysowania (i do wszystkiego ogólnie). Mam nadzieję, że na lepsze.
O samej historii mogę powiedzieć, że nie skupia sie na samym humorze. Chciałabym by czytelnik wciągnął się w historię, nie przez śmieszne sytuacje czy gadki, lecz przez samą fabułę. Jest to dość poważna historia jak na mnie (co też nie oznacza, że będzie doszczętnie posępna - wystarczy spojrzeć na imiona bohaterów).
Po raz pierwszy postanowiłam nie tworzyć nic związanego z fantastyką, jaką do tej pory robiłam: wampiry, duchy, wiedźmy i inne bajery. Tego nie znajdziecie w tym komiksie. Są to ludzie z krwi i kości, ale z nietypowymi problemami, znaczy się jeden z baaardzo nietypowym problemem. Będzie to coś w rodzaju SF, ale nie takie w stylu Gwiezdnych Wojen czy Star Treka (którego nie cierpię) bardziej takie futurystyczne retro, czyli niby w przyszłości (niedalekiej), ale na to aż tak nie wygląda (rany nie wiem jak to dobrze wytłumaczyć, sami zobaczycie). W każdym razie rzecz dzieje się w „zjednoczonej Europie”, gdzie na każdym kroku chodzą redneki rodem z MTV. Oczywiście Gary i jego paczka do takich nie należą, większość to nerdy i geeki. Jeśli miałabym podpisać tą fabułę do jeszcze jakiegoś gatunku to chyba dramat, albo komedio-dramat. Bardziej to drugie. No i może jeszcze thriller.

No i wszystko jasne. Tak więc le roi est mort vive le roi!. Kończymy kibicowanie Podpitym i od razu przechodzimy do trzymania kciuków za album o przygodach Garego Umyj! Oby autorce tym razem starczyło zapału.

Ciąg dalszy nastąpi...
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.

wtorek, 7 grudnia 2010

Kibicujemy (73)

Autor: Maciej Pałka Kibicujcie komiksiarzom! W każdy dzień roboczy, o godzinie ósmej zero zero my to robimy na stronie "Ziniola"! Oto zaczynamy trzymać kciuki za nowy projekt. Kobiety na łamach Ziniola nie są nadreprezentowane. Staramy się jednak z takim stanem rzeczy walczyć przez wspieranie pracy twórczyń chętnych pokazać się na naszych łamach. Do tej pory kibicowaliśmy Berenice przy „Wykolejeńcu” i nadal kibicujemy Oldze Wróbel. Dziś, w 73. edycji naszego cyklu dołącza Małgorzata Szymańska, znana w pewnych kręgach jako Slotshe. Oto co nam powiedziała: 
O swojej dotychczasowej działalności: 
Zamiast do szuflady zazwyczaj wrzucałam komiksy na deviantarta. Pewnego razu (gdy moje zdolności jeszcze były mizerne) narysowałam 2 tomiki dla Otaku (Studio JG). Były to "Wicked" i "Dr Blaise" wydane w 2007 i 2008 roku. Co prawda współpraca w ogóle się nie układała ale dzięki temu nabrałam chociaż trochę praktyki i samokrytycyzmu. W efekcie odwróciłem się też od mangi. Przez kolejne dwa lata znów rysowałam do swojej 'szuflady' na deviancie. Ostatnio „ponownie debiutowałam” publikując swój komiks w 7 numerze "Kolektywu". Tam pewnie większość czytelników miało ze mną styczność pierwszy raz. Jak widać, jestem początkującym rysownikiem. 
O mangowym zaszufladkowaniu:
 Od zawsze podobały mi się komiksy, czy to nasze komiksy-komiksy czy też manga. Postanowiłam więc pokazać swoje mizerne prace Otaku (mimo iż tak naprawdę to raczej mangi nie przypominały). No, ale zgodzili się to wydać. Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu myślę że po prostu trafiłam ze swoim materiałem nie do tego środowiska. Nie ukrywam - te komiksy były kiepskie. Nikt mi tam jednak tego szczerze nie powiedział. Myślę, że mało znali się na rzeczy i nie wiedzieli jak to ugryźć. Mieliśmy kiepski kontakt, dlatego też nie dorysowałam dalszych części. Startowanie do środowiska mangowców było chyba niepotrzebne.
O swoich umiejętnościach: 
Wiem, że moje komiksy nie są z najwyższej półki, ale już wiem w jakim kierunku zmierzam. W latach gdy rysowałam dla Otaku to był istny chaos. Jako trening rysuję komiks Witchpub, który publikuję na Komiksomanii. Chciałam nim podwyższyć sobie poziom rysunku i dialogów. Gdy będę mieć czas, to pewnie będę go kontynuować. 

O nowym komiksie: 
Moj nowy projekt nosi nazwę "Podpici". Jest to abstrakcyjna historia pełna akcji i sci-fi z dużą dawką humoru. Przez lata swoje najlepsze gagi i kawały zachowywałam specjalnie na tę historię. Komiks opowiada o pewnej przygodzie studenta Tomasza, który zaprzyjaźnia sie z kosmitą Al-yensem. Ogólnie jest dużo studentów, picia i walk. Chciałam stworzyć coś takiego co każdemu poprawi humor. Nawet w najbardziej dołujący, deszczowy dzień :)
Nie chcę zdradzać za dużo, bo nie jest to długa historia. Tak na oko to docelowo będzie od 60 - góra do 100 stron. Jeden tomik.
 

O planach na przyszłość: 
Jak na razie chcę to narysować, zlepić w całość i dać do ściągnięcia. Nie chciałabym z tego robić komiksu on-line, bo to za dużo czasu trwa i człowiek gubi się w wątkach. Lepiej wszystko zjeść na raz. No chyba, że ktoś zechciałby mi to wydać - nie obraziłabym się. Tyle, że mam trochę traumę po tym Otaku, więc fajnie by było jeśli trafi się ktoś konkretny.
Ciąg dalszy nastąpi...

Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec.