Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 16 czerwca 2015

Kibicujemy (420)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 
Krótkometrażowa komedia SF "Nasz Przyjaciel Szatan" obecnie jest na wczesnym etapie produkcji. Jako element promocji dla projektu autorzy - Dominik L. Marzec, Michał Murawski i Łukasz Lalko stworzyli komiks (do pobrania tutaj). O komiksie i filmie opowiada reżyser - Dominik L. Marzec. 
Na początek opis historii:
Nasz Przyjaciel Szatan” to piekielna historia o sile marzeń i szukaniu swojego miejsca. Tytułowy bohater - Szatan - jest zwykłym facetem, przechodzącym kryzys wieku średniego. Czas spędza szwendając się po Piekle w szlafroku, oglądając mecze reprezentacji Niemiec i popijając wódeczkę z demonami. Dawniej potrafił zapracować na swoją złą reputację, ale dziś nie udaje mu się sprostać wyobrażeniu, jakie mają o nim ludzie - nie ma rogów, ani macek, i nawet oświetlony piekielnym blaskiem wygląda całkiem zwyczajnie. Gdy nawet Sataniści dochodzą do wniosku, że nie jest dla nich dość straszny, stwierdza, że wszystkiemu winna propaganda Kościoła Katolickiego i wpada na pomysł, by wytoczyć im proces o zniesławienie. Sprawy jednak komplikują się jeszcze bardziej, gdy na jego drodze staje Papież i składa mu diaboliczną propozycję nie do odrzucenia. Jakby tego było mało, Szatan wpada na trop spisku, sięgającego bram samego Nieba. Czy uda mu się oprzeć pokusom i odzyskać dobre imię? 
Więcej o projekcie można przeczytać na jego stronie oraz na profilu facebookowym. Autorzy traktują komiks równie poważnie, co film, o czym zresztą poniżej:
Czy większą miłością darzysz medium filmowe, czy po prostu komiksowa zapowiedź ma rozbudzić apetyty?
Dominik L. Marzec: Na początku był film. Wynika to z prostej przyczyny, że kocham kino, a w Polsce w chwili obecnej nie powstaje praktycznie nic, co by mnie interesowało. Ponieważ jednak zrobienie filmu SF/fantasy z efektami specjalnymi graniczy w naszym kraju z niemożliwością, więc z góry założyliśmy, że będziemy pieniądze zbierać przez Kickstartera. Pojawiły się jednak obawy o to jak ludzie zareagują na komedię o Szatanie, więc postanowiliśmy najpierw zbudować wokół projektu jakąś społeczność. Potrzebowaliśmy więc czegoś co tą społeczność przyciągnie. Padło na komiks z kilku względów - po pierwsze uwielbiam komiksy, a sama historia opowiedziana w filmie jest mocno inspirowana komiksowym stylem opowiadania. Po drugie - komiks i film opowiadają zbliżonym językiem i adaptacja scenariusza nie była dużym problemem. Najważniejsze jednak było to, że wśród moich przyjaciół są Łukasz Lalko i Michał Murawski, obaj świetni rysownicy, i po prostu wiedziałem, że razem zrobimy coś fajnego. Łatwo nie było, ale efekt końcowy przerósł nasze oczekiwania. W chwili obecnej ciężko jest mi już mówić o komiksie jako elemencie promocji. Stał się on po prostu pełnoprawnym medium, na które mega pozytywnie zareagowali ludzie i w Polsce i zagranicą, a w chwili obecnej, zaledwie kilka dni po premierze, już jesteśmy w trakcie rozmów z wydawcami. Przed nami długa droga, bo obecna wersja komiksu opowiada zaledwie sam początek historii Szatana, jednak jest realna szansa, że uda nam się go dokończyć i trafi na sklepowe półki niezależnie od filmu.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Marcin Rustecki

Brak komentarzy: