Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 17 lutego 2014

Kibicujemy (384)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty! 
Poniższy tekst - według wyliczeń autora - ukazać się miał w okolicach 10 kwietnia. Okazało się jednak, że Daniel Grzeszkiewicz wpadł w tak wielki szał rysowniczy, że dwusetny kadr "Rzeczy, o które potykasz się nocą"  narysował wczoraj. Wychodzi na to, że jest prawie dwa miesiące do przodu. Zabójcze tempo wpływa na jakość prac bardzo pozytywnie. Spójrzcie tylko jak wspaniałe grafiki powstają i pokibicujcie razem z Ziniolem:
Daniel Grzeszkiewicz: Obiecałem, że przy dwusetnym prostokącie znowu napiszę coś na temat „Rzeczy, o które potykasz się nocą”. 
Właśnie dociąłem kadr dwieście pierwszy do formatu osiem i pół na dwadzieścia sześć centymetrów i z dumą schowałem go do pudełka po butach, gdzie mieszkają pozostałe prostokąty. Według planu miało to nastąpić w okolicach dziesiątego kwietnia, ale projekt wciągnął mnie tak bardzo, że nie wyrabiam z zakupem materiałów. A o materiałach właśnie dzisiaj trochę popiszę. 
Prostokąty, których – jak przypomnę – ma powstać osiemset, rysuję, czy może maluję na papierze czerwonym tuszem i brudnobrązowoczarną ekoliną. Tusz i ekolina to materiały, których używam już od jakichś piętnastu lat i zdecydowałem, że znam je już na tyle dobrze, iż przynajmniej strona techniczna pracy nad kadrami nie będzie dodatkowym utrudnieniem przy projekcie już i tak wystarczająco skomplikowanym. 
Pracuję nad prostokątami niespełna dwa miesiące. Niezmiennie korzystam z czerwonego tuszu i brudnobrązowoczarnej ekoliny. Do malowania używam pędzelków, patyczków do uszu, palców. Rozpylam szczoteczką do zębów, pryskam spryskiwaczem, rozcieram myjką do naczyń. Rozsypuję po kadrach sól, kapię woskiem, podpalam, drę, wycinam i przyklejam.  
Po piętnastu latach pracy jako grafik i ilustrator, który graficzy i ilustruje za pomocą głównie tuszu i ekoliny stwierdzam, że jest mi wstyd, jak wielu rzeczy wciąż jeszcze się uczę... A zostało jeszcze sześćset prostokątów... Widocznie przez te wszystkie lata trochę zardzewiałem, bo na nowo przypominam sobie, jak miło jest czasem zaskoczyć samego siebie przy pracy. Co chwilę odkrywam jakieś rozwiązanie, dzięki któremu kolejny prostokącik wygląda lepiej, ciekawiej niż to sobie zaplanowałem. Kadry pojawiają się jeden po drugim, łączą w sekwencje, a historia zaczyna nabierać kształtu. 
Następnym razem napiszę coś o różowej sukience, o fabule samego komiksu, oraz roli, jaką w całym projekcie odegra Dominik Szcześniak.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec

5 komentarzy:

Tomek pisze...

Genialny plan. Systematyczny wzrost formy, 800 efektownych rysunków do portfolio, i jeszcze będzie z tego bezspreczny hit. Odkładam do świnki.

Wojciech pisze...

Mistrzostwo świata!!!!!

GiP pisze...

Wygląda to niesamowicie.

Hubert Ronek pisze...

Graficznie szykuje się z tego BOMBOWY album!!!

mstrychowska pisze...

świetne, tak bardzo niepokojąco atrakcyjne