Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Różności

Autor: Dominik Szcześniak

"Jest bardzo dużo prac komiksowych i ilustracji, które nie doczekują się swojej wersji drukowanej. A nawet jeśli zostaną opublikowane na papierze, nie spotykają się z odpowiednim odbiorem. Dlatego właśnie wspólnie z kolegami zaangażowanymi w serie "Black Box Stories" i "Terra Incognita" zdecydowaliśmy się stworzyć bloga" - poinformował nas Jose Carlos Fernandes. Na blogu przeczytać można informacje na temat aktualnego stanu prac nad albumami oraz o miejscach, w których aktualnie można spotkać ich autorów, czyli festiwalach, konwentach, czy księgarniach.

Drugi tom "Black Box Stories" jest już gotowy i czeka na wydawcę. Blog prowadzony jest przez Luisa Henriquesa, Manuela Garcię Iglesiasa, Roberto Gomesa oraz wspomnianego już JCF, który uruchomił również swoje mini portfolio, gdzie znaleźć można komiksy, ilustracje i szkice tego portugalskiego komiksiarza. Zachęcam do zaglądania i przypominam, że nie tak dawno temu nakładem Taurus Media ukazał się u nas drugi tom "Najgorszej Kapeli Świata" (zbierający oryginalne tomy: trzeci i czwarty). Krótkie formy Jose Carlosa Fernandesa możecie z kolei regularnie czytać w "Ziniolu" (w ostatnim numerze zaprezentowaliśmy "Teresę", w najbliższym również można się spodziewać uderzenia od Jose).

A propos czytania "Ziniola", ciekawą ankietę przeprowadził Motyw Drogi. Połączona była ona z recenzją piątego numeru magazynu, a dotyczyła tego, ile numerów "Ziniola" mają na półce czytelnicy MD. Do wyboru były następujące odpowiedzi: ani jednego, komplet, jeden, dwa, trzy, cztery. Wyniki ankiety widoczne są na załączonym obok obrazku. Ciekawsze od nich zdają się być przemyślenia podsumowujące ankietę, autorstwa Łukasza, który swobodnie interpretuje, że np. "sporo z Was ma tylko jeden lub dwa numery (15%) tego kwartalnika komiksowego i najprawdopodobniej wśród tej grupy większość stanowią tacy, którzy szybko zaprzestali kupna “Ziniola” z różnych powodów." Osobiście wolę jednak myśleć, że najprawdopodobniej wśród tej grupy większość stanowią tacy, którzy zaczęli czytać "Ziniola" od czwartego lub piątego numeru. Jest też opcja, że najprawdopodobniej wśród tej grupy większość stanowią tacy, którzy mają jeden lub dwa numery, bo akurat w tych znaleźli coś, co ich wybitnie zainteresowało. Jest też pewnie kilka innych opcji i każda z nich będzie wygodniejsza dla kogo innego. Poruszony w recenzji temat nakładu "Ziniola" i związanej z tym potencjalnej hermetyczności pisma, to również ciekawa sprawa i być może doczeka się niebawem felietonu na łamach naszego bloga.

Ostatnia kwestia: wiadomość znana wszystkim czytelnikom "Ziniola" od czerwca, dostała wreszcie oficjalne namaszczenie organizatorów MFKiG: Peter Milligan zagości na łódzkiej imprezie, a towarzyszył mu będzie Nick Abadzis. Nick będzie podpisywał "Łajkę", a całkiem możliwe, że i Peter będzie mógł pomazać fanom polskie wydanie swojego komiksu. Tymczasem w kolejnej odsłonie milliganowskiego cyklu już niebawem na naszym blogu zagości recenzja komiksu "Human Target".

1 komentarz:

qba pisze...

uprzedziles mnie z njusem o Fernandesu w sieci :-) tak sie zbieralem i nie zebralem :-)

w nowej Lampie mozna, w dodatku z proza portugalska (heh, w tej kategorii miesci sie komiks), przeczytac fragment Terry Incognity.

pozdr