Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Briggs Land. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Briggs Land. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 września 2018

Briggs Land (2) - Wood/ Chater

Samotna walka to druga część serii Briana Wooda i Macka Chatera. Ten komiks w centrum zdecydowanie stawia rodzinę. Rodzinę, która stworzyła państwo w państwie i żyje według własnych antyrządowych zasad. 
Wood prowadzi dwa wątki – pierwszy dotyczy przejęcia władzy w samej rodzinie i próbach odejścia od ekstremizmu i przemocy, które trawiły terytorium Briggsów od dziesięcioleci. Drugi wpisuje lokalny wątek tajnego ruchu secesjonistycznego w sytuację krajową. Bo oto na terytorium trafia dwoje zabłąkanych turystów i wokół niewinnej sytuacji zaczyna robić się bardzo gęsto. 
Autorzy trzymają poziom ustalony w pierwszej części, a może nawet nieco zwyżkują, dając lepiej poznać bohaterów. Dobrym zabiegiem jest wprowadzenie nowych rysowników, którzy choć dysponują bardziej ekspresyjną kreską od głównego grafika serii, nie zaburzają płynności przekazu. Solidna lektura i jedna z ciekawszych serii ukazujących się na polskim rynku, a przy okazji najlepsza u nas produkcja firmowana nazwiskiem scenarzysty.
"Briggs Land (2): Samotna walka". Scenariusz: Brian Wood. Rysunki: Werther Dell'Edera, Mack Chater. Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska. Wydawca: Egmont Polska 2018

środa, 18 kwietnia 2018

Briggs Land (1) - Wood/ Chater

Jest taka legenda, która mówi, że współcześni scenarzyści, chcąc stworzyć nowe, oryginalne dzieło korzystają z usług maszyny losującej. Losują z dwóch koszyków, w których znajdują się różne, czasem najbardziej absurdalne opcje: Pyk! I mamy dramat rodzinny osadzony w kosmosie. Pyk! Postapo w podmorskich głębinach! Pyk! Krucjaty i potwory. Pyk! Cesarstwo rzymskie i klasyczny noir.
Nie wiem, czy Brian Wood pisząc Briggs Land, czyli Ziemię Briggsów, korzystał z pomocy maszyny losującej. Jeśli korzystał, to pewnie w pierwszym koszyku natrafił na dramat gangsterski, a w drugim na feminizm. Bo to Ojciec chrzestny kobiecą ręką dowodzony. Albo Rodzina Soprano w spódnicach. 

Tytułową ziemią zza kratek zarządza senior rodu Briggsów, a domowego ogniska pilnuje stłamszona żona. Terytorium Briggsów to siedziba antyrządowego ruchu secesjonistycznego w Stanach. W założeniu każdy miał tu znaleźć schronienie i spokojne życie, w praktyce jednak odcięta od świata enklawa stała się przyczółkiem białych ekstremistów i uzbrojonych bojówek. Żona Briggsa, Grace, w momencie gdy ją poznajemy, mówi: dość. I przejmuje władzę nad ziemią, zostawiając Jima, by sczezł w więzieniu. Co na to rodzina? I co na to mieszkańcy, żyjący w przeświadczeniu, że to męska ręka powinna rządzić niepodzielnie, a miejsce kobiety jest przy garach? Problemy się piętrzą, do akcji wkracza  policja, a napisane jest to wszystko tak, że chciałoby się człowiekowi przyspieszyć zaplanowaną na lipiec premierę drugiego tomu.

Briggs Land to naprawdę świetnie zrealizowana sprawa. I chyba zapowiedź kolejnych komiksów pisanych przez Wooda – w czerwcu doczekamy się jego Ludzi Północy, czyli sagi o wikingach. Warto śledzić to nazwisko, a Ziemię Briggsów dodać do listy zakupów.

"Briggs Land", tom 1: Kobieca ręka. Scenariusz: Brian Wood. Rysunek: Mack Chater. Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska. Wyd. Egmont Polska, 2018.