Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 3 listopada 2016

Gotham Central: Klauni i szaleńcy - Brubaker/ Rucka/ Lark

Drugi tom „Gotham Central” trzyma poziom pierwszego, a może nawet go przebija. Ed Brubaker i Greg Rucka piszą serial policyjny, wciągający bardziej niż wszystko to, co przewija się przez ekrany naszych telewizorów. 
Niech nikogo nie zwiedzie Joker na okładce i Batman na jej odwrocie. Ten komiks jest o gliniarzach, mieszkańcach miasta i samym mieście. Człowiek-Nietoperz występuje tu raczej w roli dobrego ducha. Dla jednych jest legendą, inni ze strachem dopuszczają myśl o jego istnieniu, a dla kolejnych staje się fantazją. Na przykład dla Stacy – recepcjonistki w Wydziale Poważnych Przestępstw, zatrudnionej w policji głównie po to, by włączać sygnał wzywający Batmana. Z jej perspektywy scenarzyści zrealizowali otwierający zbiór odcinek „Marzenia i wiara”, bardzo sprawnie sytuując rudowłosą sekretarkę w świecie przedstawionym. Odcinek z jej udziałem jest najlżejszy w zbiorze „Klauni i szaleńcy”. W pozostałych panuje mrok, detektywistyczna robota, skryci mordercy i nierozwikłane od lat sprawy.
Autorzy w brudny, policyjny serial, w którym więcej rozmów o budżecie wydziału niż pościgów, a szybkie dedukcje zastąpiło długie i trudne dochodzenie do sedna sprawy, bardzo profesjonalnie wkomponowali najbardziej znanych przeciwników Batmana. I na przykład taki Joker, zamiast wymieniać żarty ze swoim zamaskowanym przeciwnikiem, atakuje z ukrycia, stając się zwykłym seryjnym mordercą. Szalony Kapelusznik rozgrywa śmiertelną partię z więziennej celi, bardziej przypominając psychola, niż geniusza zbrodni. Brubaker i Rucka odzierają łotrzyków z etykiety, która przylgnęła do nich przez lata pojawiania się w kolorowych komiksach. 
Komiksy z Gotham Central kolorowe nie są. Nie ma tu miejsca na tandetne rozgrywki między facetami w rajtuzach, skupionymi na własnym ego. Nie ma miejsca na parodię i na kompromisy. Jest za to prawdopodobieństwo, że czytając Gotham Central uznamy, że Batman jest nikomu niepotrzebny. Bo może to tylko produkt popkultury, niekoniecznie podwyższjący wartość danego dzieła? Może zamaskowany bohater, częstokroć będący na bakier z prawami fizyki, nie musi być już przyczynkiem do opowiadania poważnych, dobrych historii? Czy można sobie spokojnie poradzić bez niego, z wielką korzyścią dla zmysłów artystycznych autorów i odbiorców? Całkiem możliwe. 
„Gotham Central” to komiks idealny na przejście z nie zawsze mądrych fabuł superbohaterskich w rejony opowieści większej rangi. Z tym serialem można dorosnąć.
"Gotham Central, tom 2: Klauni i szaleńcy". Scenariusz: Ed Brubaker i Greg Rucka. Rysunki: Michael Lark, Greg Scott, Brian Hurtt, Stefano Gaudiano. Kolory: Lee Loughridge. Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawca: Egmont Polska, Warszawa 2016. Komiks można kupić tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl

Brak komentarzy: