Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

niedziela, 31 sierpnia 2014

Severed: Pożeracz marzeń - Snyder/ Tuft/ Futaki

Stephen King pisze wariację na temat "Przygód Tomka Sawyera" Marka Twaina wspomagając się mistrzem klasycznej ilustracji? Nie. To Scott Snyder i Scott Tuft opracowują scenariusz, a Attila Futaki rysuje komiks zatytułowany "Severed: Pożeracz marzeń". Elegancki miks horroru i amerykańskiej przygody czyta się jednym tchem, choć nie należy od niego oczekiwać oryginalności.
Młody Jack Garron opuszcza ciepły, rodzinny dom i wyrusza w nieznane, aby odszukać ojca - artystę grajka, rzekomo tułającego się po całych Stanach i okazyjnie zarzucającego kotwicę w "znanych na cały świat" teatrach. Po drodze nawiązuje podpadającą pod przyjaźń bliską znajomość z rezolutną Samanthą, która z racji kłopotów, jakie często spotykają dziewczyny udaje chłopaka, jak również spotyka na swej drodze tajemniczego sprzedawcę fonografów. A gdzieś tam, bliżej lub dalej, grasuje pewien morderca-kanibal, lubujący się w ćwiartowaniu młodzieży przed spożyciem...
Nastrój grozy tworzony jest w "Złodzieju marzeń" fantastycznie ilustrowanymi planszami. Podobnie zresztą budowany jest klimat przygody. Mroczne ujęcia opuszczonych budynków, piwnic i lasów sąsiadują tu z fantastycznymi pejzażami, polami, łąkami, miasteczkami i miastami. Węgierski rysownik Attila Futaki sprawia, że w ten komiks wchodzi się bez reszty od pierwszego kadru. Czy jest to jazda pociągiem wśród złotych łanów na trasie Jamestown - Chicago, czy też panorama miasta z perspektywy wysokich rusztowań - wszystko to wygląda wyśmienicie. Mimo skromnego dorobku - kilku publikacji na Węgrzech czy wydanego również u nas komiksu "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna" - nazwisko rysownika zdecydowanie warte jest zapamiętania.
Jak już wspomniałem, nie ma w "Severed" zbyt dużej dawki oryginalności, ale - co chyba bardziej istotne - nie ma też silenia się na nią. Autorzy wiedzą czego chcą dokonać i robią to wykorzystując znane sobie chwyty. Dialogi są płynne, narracja obrazkowa znakomita, tylko zakończenie nieco zawodzi.
"Severed: Pożeracz marzeń" to album z rodzaju tych, które można wziąć ze sobą za pazuchę, do pociągu, w podróż. Szkoda, że w związku z tym nie został wydany bardziej przystępnie. Osobiście widziałbym ten komiks w miękkiej okładce, która szybko by się podarła, na tanim papierze offsetowym, który mógłby się pognieść, w formacie, który zmieściłby się w kieszeni i w cenie, która usatysfakcjonowałaby nawet tych, którzy nie mają forsy jak lodu. Bo "Severed", jak sądzę, to w pewnym stopniu taki hołd złożony literaturze groszowej.  Hołd bardzo udany.
"Severed: Pożeracz marzeń". Scenariusz: Scott Snyder i Scott Tuft. Rysunki: Attila Futaki. Kolor: Attila Futaki i Greg Guilhaumond. Dodatkowy tusz: Bill Nelson. Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz. Wydawca: Mucha Comics, Warszawa 2014.
Komiks można nabyć tutaj: Sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal

Brak komentarzy: