Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ralph Azham: Śmierć na początku drogi - Trondheim

Pierwszy tom serii "Ralph Azham" jako swój target wskazał dzieciaków w wieku 30+ (oczywiście nie tylko). Stało się tak dzięki miksowi humorystycznej konwencji i zabawnie rysowanych antropomorficznych postaci z dość brutalną treścią, absurdalnym humorem i ostrym językiem. "Czy oszukuje się tych, których się kocha?" stanowiło zgrabną i przemyślaną ekspozycję dzieła, umiejętnie korzystającą z retrospekcji, zawierającą wyraźnie nakreślonego głównego bohatera oraz szereg zapadających w pamięć drugoplanowych postaci. Tom drugi serii, noszący tytuł "Śmierć na początku drogi" to z kolei wartkie, zawierające mnóstwo ważnych dla fabuły wydarzeń, rozwinięcie akcji. Równie zabawne i jeszcze bardziej brutalne.
Naniebieszczony wybraniec Ralph Azham, posiadający szereg supermocy, trafia do przedsionka Astolii, zwanego Belistą, gdzie dokonuje się podziału wybrańców na grupy przed dalszą drogą do wyroczni. Trafia tam w towarzystwie galerii podobnych sobie postaci, obdarzonych kuriozalnymi umiejętnościami. Jeden nie potrafi spać, inny jest niespełnionym magikiem, jeszcze inny ma zęby, które odrastają. Szału nie ma, ale wśród nich jest ten, który zniszczy armię złego Vom Syrusa. Namiestnicy króla mają w czym wybierać. problem jednak w tym, że co pewien czas coś złego dzieje się z wybrańcami - dzieciaki zaczynają ginąć. Dlaczego tak się dzieje? Kto to robi? I po co? Odpowiedzi na te pytania stają się trzonem tego tomu serii.
Lewis Trondheim prowadzi swoją drużynę wyrzutków po pięknych krajobrazach, rzuca im kłody pod nogi, pakuje w tarapaty, ale też cudem ratuje i - stawiając na drodze odpowiednie postaci - pcha opowieść do przodu. Przygodowa narzuta ponownie służy mu ukazaniu kilku ciekawych zagadnień, wśród których pewne z nich, jak związek między rodzicem a dzieckiem, zostają powtórzone, a inne, jak choćby tendencja Ralpha do szargania świętości, pogłębione. Fantastyczna jest postać Yassu - dziesięcioletniego magika, który w swej powadze bywa mocno komiczny. Dzięki jego konfrontacji z Ralphem Trondheim otwiera sobie furtkę do bezlitosnego, montypythonowskiego nabijania się ze wszystkich namaszczonych wybrańców, jacy kiedykolwiek kroczyli po ścieżkach światów wykreowanych przez pisarzy. 
Kreska u Trondeima jest prosta i komunikatywna, a kolory Brigitte Findakly idealnie się z nią komponują. Lektura tego komiksu to wciąż duża przyjemność. W porównaniu z pierwszą częścią, miałem lekki problem z wbiciem się w rytm opowieści - kiedy to już się stało, bawiłem się świetnie. 
Humor, absurd, przygoda, szarganie literackich świętości, sympatyczny bohater oraz pierwsze wyjaśnienie gadania do siebie w komiksach, które kupuję. Nie potrzeba do szczęścia nic więcej. No, może poza trzecią, zapowiadaną na koniec czerwca, częścią.   
"Ralph Azham (tom 2): Śmierć na początku drogi".  Autor: Lewis Trondheim. Kolor: Brigitte Findakly. Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska. Wydawca: timof i cisi wspólnicy, Warszawa 2014. 
Komiks można nabyć tutaj: sklep wydawcy, Sklep. Gildia.pl, Incal
Inne recenzje serii:
Tom I: Czy oszukuje się tych, których się kocha?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

To naprawdę świetny komiks.