Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

czwartek, 3 lipca 2014

Kibicujemy (402)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
"Niesłychane losy Ivana Kotowicza" to komiks, którego pierwszy rozdział możecie już przeczytać w Internecie. O w tym miejscu na przykład. Zanim jednak zabierzecie się za lekturę (lub też zaraz po jej zakończeniu) posłuchajcie co na jego temat ma do powiedzenia scenarzysta - Kajetan Kusina...
O początku współpracy

Z Michałem Ambrzykowskim poznałem się parę lat temu dzięki mojej obecnej dziewczynie, która studiowała z nim na grafikę w gdańskim ASP. Dwa lata temu zrobiliśmy komiks na konkurs w Łodzi i okazało się, że całkiem dobrze się dogadujemy jeśli chodzi o komiksową współpracę. Snuliśmy plany zrobienia czegoś więcej, ale jakoś nie mogliśmy się zebrać i ruszyć z czymś na dobre. Jak to często w takich historiach bywa, musiał zadziałać przypadek. Byłem akurat w odwiedzinach u mojego kolegi, Wojtka Tyszkiewicza, który właśnie skończył tworzyć grafiki przedstawiające różne postacie z głowami zwierząt. Wśród nich znajdował się właśnie Ivan Kotowicz, który strasznie mi się spodobał. Spytałem więc Wojtka czy mogę go wykorzystać do stworzenia króciutkiej komiksowej opowieści. Uzyskałem zgodę i napisałem jednostronicową historyjkę o tragicznej śmierci Iwana, a Michał ją narysował. Postać bardzo mu się spodobała i przesłał mi okładkę, którą wymyślił sobie dla przygód tego bohatera. Okładka z kolei zainspirowała mnie i w ten sposób zacząłem wymyślać zręby fabuły o niesłychanych losach Iwana Kotowicza.

O czym jest komiks?

Komiks opowiada o przygodach największego bohatera w historii Rosji, czyli Iwana Kotowicza. Ten wychowany w małej wiosce kociak wpada w szprychy koła dziejów i staje się uczestnikiem wielkich zdarzeń. Trudno trochę opisać to tak, by nie brzmiało naiwnie i kiczowato, bo sami jeszcze nie wiemy czy po drodze nie zdarzy się coś, co trochę zmieni naszą opowiastkę. Celujemy w klimaty przygodowe, bo takich trochę u nas brakuje. Nie ma co się spodziewać wielkich pytań o sens egzystencji :) Ma być dużo dziwnej technologii, zjawisk paranormalnych i rosyjskiej duszy. Chciałbym napisać, że robimy coś w stylu "Hellboya" po rosyjsku, ale chyba nie ma nic gorszego, niż takie szufladkowanie. Poza tym każdy może przeczytać pierwszy rozdział, który wrzuciliśmy na Issuu i poczuć o co chodzi :)

Plany 
Oczywiście chcemy zdobyć rynek światowy i do końca życia odcinać kupony. A tak na poważnie, to jeszcze żadnych naprawdę skonkretyzowanych planów nie ma. Na razie zrobiliśmy jeden rozdział składający się z dwudziestu stron, a jak dobijemy do szećdziesięciu to zaczniemy się uśmiechać do kogoś, kto może chciałby to wydać. Przy okazji dałem pierwszy rozdział do przetłumaczenia na angielski wspomnianemu wcześniej Wojtkowi Tyszkiewiczowi. Wyślemy angielską wersję na Comixology, a nóż się na to skuszą.

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Piotr Nowacki

2 komentarze:

Maciej Gierszewski pisze...

kibicuję!

bardzo dobrze to wygląda.

Collier pisze...

świetne naprawdę świetne! nie słyszałem wcześniej o tym autorze ale na tym nędznym polskim rynku wyrasta on w moich oczach na rodzimego loisela !!