Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

wtorek, 5 maja 2015

Kibicujemy (417)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Wprawdzie temu komiksowi nie ma co już kibicować - leży już u autora ładnie wydrukowany - ale napisać słowo warto. Sławek Lewandowski własnym sumptem po raz drugi opublikował komiks "Aleby to było" (będzie go można zakupić podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa). Różnica w stosunku do wydania poprzedniego jest spora - tym razem komiks opublikowany został w kolorze, jak również posiada nieco inną okładkę. Z tej okazji autor przygotował krótkie przemówienie okraszone zdjęciem wydrukowanych egzemplarzy komiksu.
SL: Było tak. Dawno, dawno temu... zafascynowany twórczością Stanisława Lema, krótko po przeczytaniu kilku jego książek ciurkiem, spotkałem kolegę. Okazało się że i on wkręcił się jakiś czas wcześniej w to samo. Spotkanie nasze zdarzyło się kilka miesięcy po śmierci mistrza. Kolega opowiedział mi o wywiadzie z synem Lema, który oglądał w telewizji. Syn Stanisława Lema powiedział w tym wywiadzie, że tata miał świetną jazdę wyobraźni twórczej kiedy wcinał słodycze. Połączyłem rzeczy – Stanisław, słodycze, wyobraźnia, abstrakcja, komiks - cóż więcej trzeba by coś stworzyć? Nie szukałem tematu na scenariusz. Sam przyszedł.
Mam duży sentyment do tej historii – pisałem ją pod dziwnym natchnieniem – chorym natchnieniem –  chciałem spiąć w sensowną klamrę bezsensowną bajkę o Stanisławie – moim mistrzu, który odpływa w inny świat. W świat o którym można powiedzieć tylko jedno – JA CHCĘ TU BYĆ!!!
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Marcin Rustecki

Brak komentarzy: