Cybersferyczna kontynuacja papierowego hitu! Recenzujemy nie tylko komiksy w twardej oprawie! Redaktor prowadzący: Dominik Szcześniak. Kontakt: ziniolzine@gmail.com

piątek, 11 stycznia 2013

Zamach na prezydenta - Lewandowski

O jakiego prezydenta chodzi? Jakiego kraju? Kto w ogóle wydał ten komiks? Na jego stronach nie pada żadna nazwa, żaden ISBN i żadne nazwisko, poza nazwiskiem autora. Nic dziwnego, bo bohaterem i narratorem jest najlepszy na świecie płatny morderca, który po zdradzeniu swej tożsamości czytelnikom, musiałby ich niezwłocznie zabić.
Lewandowski w swojej najnowszej produkcji zaskakuje. Nie startuje z pozycji gawędziarza, nie wrzuca dwóch gości na ławkę i nie buduje sporych rozmiarów dowcipu. Zamiast tego konstruuje sensacyjną komedię pełną absurdów, szaloną fikcję, zdradzającą potęgę wyobraźni. Jednocześnie mówi o nas, o ludziach, obywatelach, cholera wie jakiego kraju, a więc być może i każdego. Opowiada zabawną historię, działając w ścisłej współpracy z otaczającą go rzeczywistością.
Zdradzić cokolwiek z fabuły "Zamachu na prezydenta" to jak pozbawić czytelnika najlepszego dania ze wspaniałej uczty. Wspomnę jedynie, że cały świat przedstawiony jest tu mocno odwrócony, a tytułowy prezydent zaiwania z wschodu kraju na zachód po cegły do cegielni, bo buduje fabrykę. Zaiwania z taczką i na własnych nogach, bo lokomotywy uruchomić nie umie.
Co to za prezydent, co czegoś nie umie? - zapyta opozycja.
A czytelnik zapyta nie tylko o to, ale też na przykład o to jak można strzelić samobója z karnego lub czy karburator to jakiś istotny element w samochodzie.
Nie na wszystkie pytania padną odpowiedzi. "Zamach na prezydenta" zwieńczony jest charakterystycznym dla produkcji Sławka Lewandowskiego napisem "C.D.N.", jak zwykle umieszczonym w odpowiednim miejscu - cliffhangerze, pełnym napięcia, jak z serialu. Ile przyjdzie nam czekać na kolejny tom serii? Nie ma na to odpowiedzi.
Kiedy by to nie było - warto zaczekać. Lewandowski - najlepszy debiut w polskim komiksie ostatnich lat - to człowiek, który w oderwaniu od jajogłowych dyskusji komiksowych specjalistów, wykształcił i doprowadził do perfekcji swój własny język opowiadania komiksem. Jako jedyny w kraju nie schodzi poniżej wypracowanego w swoim pierwszym zeszycie poziomu. I wciąż go podnosi, czego najlepszym dowodem jest "Zamach na prezydenta". To już nie tylko świetny dowcip, fantastyczne dialogi, turlanie się ze śmiechu. To chwila refleksji i cios młotkiem w tył głowy, nakazujący natychmiast przeczytać komiks po raz drugi, trzeci itd, itp.
Warto. Bardzo. Jedna z najlepszych polskich produkcji minionego roku, co zapewne znajdzie odzwierciedlenie w opiniach ekspertów/specjalistów podsumowujących minione 12 miesięcy.
"Zamach na prezydenta". Autor: Sławek Lewandowski. Wydawca: Ważka 2012
Komiks można nabyć tutaj: Sklep.Gildia.pl

3 komentarze:

tO mY: pisze...

heheh :) Piękne zakończenie. Specjaliści raczej nie czytali tego kmxu, bo nie był darmówką do recki.

Ja nie przeczytałem, bo nie maiłem kiedy :( Ale Sławek zajebiszczego rysografa mi wrzucił do komiksu :)

Dominik Szcześniak pisze...

Tacy dzisiaj specjaliści.

Czytaj. Teraz. Wchodzi bardzo szybko, ale później chce się wracać. Od razu.

Michał Misztal pisze...

Ja dostałem "Zamach..." jako "darmówkę do recki", znalazł się też w mojej dziesiątce najlepszych komiksów minionego roku.

Ale żadnym tam specjalistą nie jestem hehe.