Magazyn komiksowy (1998-2018). Kontakt: ziniolzine@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marianna Strychowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marianna Strychowska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Kibicujemy (444)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Anna Krztoń, której komiksom kibicowaliśmy nie raz (First Weeks) i nie dwa razy (Okres krakowski), pochłonięta jest obecnie pracą nie nad zinem (Brudno), czy zeszytem komiksowym, a swoim debiutanckim albumem.

- Nosi on roboczy tytuł Historia o smutku i ukaże się nakładem Wydawnictwa Komiksowego najprawdopodobniej na tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi - mówi autorka. - To jest historia w znacznej mierze oparta na faktycznych wydarzeniach z okresu ostatnich dziesięciu lat – a opowiada o trzech przyjaciółkach, z których dwie chorują na depresję. Narratorka jest świadkiem tych chorób i ich przebiegu, ale nie za bardzo jest w stanie cokolwiek z tym zrobić. Myślę, że w komiksie łatwiej jest dostać opowieść o chorobie napisaną z perspektywy osoby, która ją przeszła – rzadziej zdarzają się takie „z drugiej ręki”, z boku. Przede wszystkim jednak jest to historia o kobiecej zażyłości i walce o przetrwanie przyjaźni, pomimo wszystkich przeciwności losu.

Historia o smutku na pewno nie będzie jedynym komiksem krztoniowym w 2018 roku. O innych planach autorki będziemy jeszcze na łamach Ziniola informować. A co słychać u Marianny Strychowskiej?

- Pracuję nad finałem trzeciej (i ostatniej) części Nie przebaczaj - mówi autorka. - Komiks jest już niemal narysowany. Aktualnie aranżuję układ kadrów końcowej sceny, na którą składa się 8 stron. Pojawią się subtelne kompozycyjne nawiązania do ujęć z poprzednich części, standardowo spróbuję grą światła i cienia wyeksponować emocje postaci, by godnie dopiąć całość i móc zająć się nowymi projektami.
 
Po tak skrupulatnie opisanym procesie powstawania sceny komiksowej, pracom Marianny kibicujemy z całych sił! Dodam, że w minionym tygodniu o postępach prac nad finałem serii mówił na łamach Kibicowania Kuba Ryszkiewicz. Trzymamy kciuki, by komiks - zgodnie z zamiarami autorów - ukazał się na Festiwalu Komiksowa Warszawa!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Wojciech Stefaniec

czwartek, 18 stycznia 2018

Kibicujemy (437)

"Kibicujemy komiksiarzom" to rubryka, w której twórcy komiksowi opowiadają o tym, nad czym aktualnie pracują. Pokazują zdjęcia z placu boju, pozwalają nam zerknąć w ich szuflady i uchylają rąbka kadru lub planszy. Ziniol kibicuje komiksiarzom! Pokibicujcie z nami!

Zaglądamy dziś do starych kibicowskich znajomych: Tomka Kleszcza, znanego z serialu Kamień przeznaczenia, komiksów dla dzieci czy albumu Umarłem na Gibraltarze oraz Kuby Ryszkiewicza, scenarzysty, który wraz z Marianną Strychowską stworzył serię Nie przebaczaj, a z Grzegorzem Kaczmarczykiem, Alkiem Wałaszewskim i Patrycją Awdjenko tworzy Zgrozę.

Kadr z Nie przebaczaj - rys. Marianna Strychowska
- Obecnie pracuję nad zamknięciem serii Nie przebaczaj i wszystko wskazuje na to, że premiera trzeciej części będzie miała miejsce na tegorocznej komiksowej Warszawie - mówi Ryszkiewicz. - Zostało nam do narysowania jeszcze kilkanaście stron. Niby blisko, ale wciąż jeszcze kawałek. Drugi seria, którą wydaje Wydawnictwo Sol Invictus, to Zgroza - spin off superbohaterskiego Lisa. To samodzielna historia, mroczny kryminał osadzony w latach 90., inspirowany Królową śniegu. Za rysunki odpowiedzialny jest Grzesiek Kaczmarczyk. Na komiksowej Warszawie powinna pojawić się trzecia część, a zamknięcie serii planujemy na Łódź.
Kadr z Nie przebaczaj - rys. Marianna Strychowska
A z nowych rzeczy?

- Mam jeszcze dwa projekty, które powoli ruszają - zaznacza scenarzysta. - Jeden to próba zamknięcia pewnego rozdziału, który zamknięcia wymaga, drugi to samodzielna, krótka historyjka, taka bandycko napadalska. Kiedy te komiksy powstaną? Na razie ciężko powiedzieć. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku. Chciałbym, aby oba zobaczyły papier.
Kadr z Nie przebaczaj - rys. Marianna Strychowska
Plansza z komiksu Zgroza: Obłęd, rys. Grzegorz Kaczmarczyk/ Patrycja Awdjenko
Plansza z komiksu Zgroza: Obłęd, rys. Grzegorz Kaczmarczyk/ Patrycja Awdjenko
Tymczasem Tomek Kleszcz, niezwykle aktywny na gruncie własnego bloga, coraz intensywniej zajął się recenzowaniem komiksów. Nie oznacza to jednak rezygnacji z ich tworzenia.

- Aktualnie, czyli od nieco ponad pół roku pracuję nad pewną historią, która nosi roboczą nazwę Joe - mówi Kleszcz. - Z tym, że mam na myśli tylko pisanie scenariusza. Robię to w krótkich przerwach między zajęciami, na telefonie, w najróżniejszych miejscach, co oznacza, że poświęcam temu najwyżej godzinę - dwie tygodniowo. Na rysowanie dla siebie od dłuższego czasu nie mam ani chwili, niemniej czuję wewnętrzny przymus zrobienia czegoś innego. Może się uda. Jak na razie zdołałem zrobić tylko parę ilustracji  w czerni i bieli oraz coś drobnego w kolorze. Utkwiłem przy pierwszej stronie i zdecydowanie  nie będzie łatwo.
Kadr z Joe
A co z kolejnym Kamieniem Przeznaczenia?

Cóż, parę razy zasiadłem do tematu, udało mi się nawet uporządkować szkice, zrobiłem kilka plansz w tuszu... ale raczej nie powstanie ostatnia odsłona - mówi Kleszcz. - Po czwartej części przewidywałem rozbudowany finał, przy rysowaniu którego poświęciłbym ogrom czasu. Nikt już na ten komiks nie czeka, a jeśli uda mi się znaleźć na tyle dużo czasu i siły, żeby narysować kilkadziesiąt stron w realistycznej kresce, chciałbym opowiedzieć coś innego.
Szkic z Kamienia przeznaczenia
Mimo sceptycyzmu autora, Ziniol czeka na ostatni Kamień. Kibicujemy!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej Kibicujemy komiksiarzom jest Krzysztof Małecki

czwartek, 7 stycznia 2016

Kibicujemy (428)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!

Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
"Nie przebaczaj" - kibicowaliśmy, zrecenzowaliśmy i wciąż zachęcamy do zakupu pierwszej części, bo komiks to bardzo dobry. Niedługo kończy się crowdfundingowa zbiórka na drugą odsłonę komiksu Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej, w związku z czym zapytaliśmy scenarzystę co w trawie piszczy i jakie są perspektywy dla tytułu...

Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
O współpracy na linii scenarzysta - rysownik

Nasza współpraca przebiega bezproblemowo. Plansz w sumie (pierwsza i druga część) powstało już ponad setka, a im ich więcej, tym mam wrażenie, że współpracuje się lepiej. Rozumiemy lepiej ten komiks i także przez to praca idzie szybciej. Oczywiście uzgadniamy szczegóły, ale raczej bezstresowo.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Na jakim etapie są prace?

Mamy skończonych 42 plansze drugiej części. Czyli już ponad połowa za nami. Zostało około 30 do skończenia. Prace posuwają się szybko, już wkrótce gotowe będą kolejne.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Ile będzie części "Nie przebaczaj"?

Historia „Nie przebaczaj” rozpisana jest na trzy rozdziały.
Jeden z rysunków-nagród dla wspierających wydanie albumu
Dlaczego własnym sumptem a nie z profesjonalnym wydawcą?

Moje rozmowy z wydawcą dotyczą druku skończonej historii. Jesteśmy dogadani, że drukuję w skromnym nakładzie poszczególne rozdziały, a potem, kiedy już wszystko będzie skończone, całość ukaże się w eleganckim wydaniu.
Szkic jednej z plansz komiksu
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

niedziela, 27 września 2015

Nie przebaczaj - Ryszkiewicz/ Strychowska

"Nie przebaczaj" to debiut komiksowy Kuby Ryszkiewicza - wykładowcy Warszawskiej Szkoły Filmowej, laureata konkursu na scenariusz serialu telewizyjnego Scripfiesta i autora filmu "Póki śmierć nas nie rozłączy" - oraz Marianny Strychowskiej, niezwykle utalentowanej rysowniczki, znanej internetowej społeczności z komiksu "The Caravan". Wydany własnym sumptem album powstał częściowo dzięki serwisowi wspieramkulture.pl, lecz w głównej mierze dzięki samozaparciu i konsekwencji dwójki autorów.
Początkowo obdarowany przez scenarzystę tytułem "Cel shading" album miał sugerować branie tła historycznego w nawias - ostatecznie jednak tytuł uległ zmianie, a album opatrzony został notką "To nie jest komiks historyczny i wydarzenia w nim przedstawione nie miały miejsca". Akcja komiksu rozgrywa się w okresie dwudziestolecia międzywojennego na Kresach Wschodnich i bardziej niż z historii czerpie z kultury ludowej. Jednocześnie jest dość brutalną wizją tamtych czasów, ubabraną w krwi i bluzgach. Przedstawiając historię Eustachego, jego żony Marii i syna Tadeusza, Ryszkiewicz bardzo sprawnie operuje językiem komiksu. Jest czas i na interesującą pętlę i na rozsądne wprowadzenie i na świetny finał. W wątku głównym dominują długie, trzymające w napięciu sceny, choć nie brak również takich, w których czas w obrębie planszy płynie nieubłaganie szybko. Rytmice sprzyja rysowniczka, która czarno-białą wysmakowaną kreską świetnie akcentuje momenty wymagające podkreślenia.
"Nie przebaczaj" jak przystało na komiks o zemście, posiada świetnie zarysowanych bohaterów - na czele z czarnym charakterem, okrutnym Łazarem. Realizm tej opowieści bywa magiczny - zwłaszcza w aż proszących się o rozwinięcie w kolejnym tomie scenach z brodzącą w mroku znachorką. Ten mrok bije zresztą z całego komiksu, czego zasługą są nie tylko rysunki, ale i na przykład rezygnacja z narracji słownej, emocje rysujące się na twarzach bohaterów czy też krótkie, soczyste dialogi. Są w "Nie przebaczaj" sceny, które wgniatają w fotel i wywołują niedowierzanie. Czy to aby na pewno debiutanci?
Niby nie historyczny, a mówiący o historii więcej, niż niejeden album bazujący na odbębnieniu dat i nazwisk. Autorzy "Nie przebaczaj" historię wielkich ludzi, wielkich bitew i ważnych decyzji zostawiają daleko w tyle, skupiając się na ludziach, ich zachowaniach w sytuacjach kryzysowych i tlących się w nich emocjach. I pewnie to jest w tym albumie najcenniejsze.
"Nie przebaczaj" pierwszym tomem zapewnia sobie miejsce wśród najciekawszych polskich komiksów mijającego roku. Druga odsłona cyklu jest na etapie produkcji i powinna pojawić się w sprzedaży w maju 2016 roku podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa. Czekam, a póki co apeluję: nie przechodźcie obok tej pozycji obojętnie.  
"Nie przebaczaj". Scenariusz: Kuba Ryszkiewicz. Rysunki: Marianna Strychowska.
 Komiks można nabyć tutaj: Sklep. Gildia.pl

piątek, 1 maja 2015

Kibicujemy (416)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Kuba Ryszkiewicz, znany kibicom ziniolowej rubryki z projektu "Cel shading" rysowanego przez Mariannę Strychowską odpowiada na pytania odnośnie komiksu "Nie przebaczaj", który jest... tym samym komiksem, który po liftingu już niebawem - bo podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa - pojawi się drukiem.
Okładka komiksu - rys. Marianna Strychowska
Od 'Cel shading" po "Nie przebaczaj" - skąd ta zmiana tytułu?
KR: "Cel shading" to tytuł, który bardzo lubiłem - po pierwsze, miał zagwarantować, że nikt nie będzie komiksu traktował jako jakkolwiek wiarygodne źródło historyczne i dzięki temu chciałem uniknąć wszelkich posądzeń o niewierność faktom i tak dalej. Tytuł miał wskazywać na uproszczenie, branie w nawias, a do tego gdzieś tam nawiązaniem do Tarantino i gier video, więc same plusy. Jednak przeważająca większość osób nie podzielała mojego entuzjazmu tytułem, więc i ja zacząłem się nad nim zastanawiać. Pomysłów było kilka, ale "Nie przebaczaj" jest mocne, a na dodatek kojarzy się z wieloma rzeczami, które mnie kręcą, więc tak już zostało. 
Rozmowy z wydawcami nie wypaliły i dlatego wydajesz własnym sumptem? 
Rozmowy z wydawcami z jednej strony poległy, z drugiej nie. Koniec końców okazało się, że nikt nie chce wydawać niepełnej historii - argumenty, jakie padały były tak przekonujące, jak ulotne. Postanowiłem powiedzieć sprawdzam - początkowo chciałem wypuścić pierwszą część w Internecie i potem spróbować zebrać pieniądze na drugą, ale za namową Łukasza Mazura postanowiłem wydać część pierwszą. Wciąż mam nadzieję, że całość wydana zostanie przez jedno z wydawnictw i jak rozumiem, są na to spore szanse. Wiele też zależy od tego, jak komiks zostanie odebrany.
Czy Twoja działalność edytorska zamknie się na tych dwóch albumach, czy może już nabrałeś ochoty na więcej?
Przed nami około 100 stron drugiego epizodu, nad którym prace dopiero ruszają. Mam nadzieję, że nie potrwa to dużo dłużej niż rok, ale i tak ciężko mi teraz planować kolejny komiks. Poza nim kręcę mój inny projekt "Póki śmierć nas nie rozłączy", a bardzo chciałbym też ruszyć w tym roku krótki metraż "Moja wina". 
Gdzie będzie można kupić komiks podczas FKW i czy planujesz dystrybucję przez sklepy specjalistyczne. 
Na FKW będzie można kupić komiks na stoisku "Małych inicjatyw wydawniczych" (325/G), gdzie będę posiadywał. Na pewno będzie w Centrum komiksu i w Gildii, a gdzie jeszcze, to mam nadzieję wiedzieć w najbliższych dniach.
Rys. Marianna Strychowska
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec  

poniedziałek, 9 marca 2015

Kibicujemy (414)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Pamiętacie "Złote wymiona" Marianny Strychowskiej? Ostatni raz kibicowaliśmy temu komiksowi w grudniu 2013 roku i od tego czasu można było odnieść wrażenie, że w temacie nie dzieje się zbyt wiele, tymczasem... nic bardziej mylnego. Bo komiks już się ukazał - a właściwie ukazuje, w Internecie i pod zmienioną nazwą - "The Caravan". A w dzisiejszym kibicowaniu Marianna Strychowska przedstawi proces powstawania jednej ze stron Karawany.
MS: Przed przystąpieniem do rysowania planszy, zabawa w zbieranie materiałów - podróż po domowej dżungli oraz oswajanie płaza za pomocą szkiców.
Następnie wszystko kotłuje się, pod kopułą robi się bardzo gorąco...
Szkic

1. Poniżej - gotowy już rysunek. Bez zbędnego dopieszczania - kolor uzupełni niedoskonałości. Pierwsze 3 kadry, żaba osadzona centralnie na podobnym planie. Niewielkie odstępy czasowe, w celu stworzenia iluzji płynnej drogi. Ostatni kadr, wzdłużny, kompromisowe przedstawienie perspektywy żaby, z jednoczesnym umieszczeniem jej w polu obrazu. Całość - kierunek lewo-prawo, sprzyjający wędrówce oka po planszy.

2. Zestawienie barwne. Decydujący o charakterze całej strony moment. Statyczne trzymanie się jednej barwy tła, wywołałoby u mnie ostry ból dupy. Jest więc "wrażeniowo"? :d

3. Wyciąganie soczysto-zielonych żabek z tła.

4. Światłocień, buduje przestrzeń. No i jest niezgorzej. 
Pozdrawiam i zachęcam do śledzenia komiksu!

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Krzysztof Małecki

wtorek, 14 października 2014

Kibicujemy (408)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!

Dawno nie zaglądaliśmy do Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej, pracujących nad komiksem "Cel shading". Raport ze stanu prac zdaje scenarzysta i pomysłodawca komiksu:
Kuba Ryszkiewicz: Prace nad moim komiksem "Cel shading", który coraz bardziej zaczyna nazywać się "Nie przebaczaj" zbliżają się powoli ku końcowi. Do narysowania pozostało jeszcze kilkanaście stron i mam nadzieję, że do końca roku uda nam się z nimi uporać. Komiks będzie miał trochę ponad 70 stron. Na tę chwilę mamy skończonych 52 plansze. 

Nasza współpraca z Marianną jest w zasadzie bezproblemowa, co oczywiście nie oznacza, że nie dochodzi od czasu do czasu do różnicy zdań, ale mam wrażenie, że im bliżej końca, tym więcej w nas entuzjazmu.

"Nie przebaczaj" jest mrocznym easternem osadzonym na kresach wschodnich w okresie dwudziestolecia międzywojennego. To pierwszy tom (z dwóch) historii Tadeusza i jego rodziny. Oryginalny tytuł miał sugerować branie tła historycznego i samej opowieści w pewien nawias - tak formalny, jak gatunkowy. Mam ogromną nadzieję, że komiks ukaże się drukiem - rozmowy z wydawcami wydają się dawać na to duże szanse.
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec

poniedziałek, 24 marca 2014

Kibicujemy (389)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
Pamiętacie "Cel Shading"? Projekt Kuby Ryszkiewicza i Marianny Strychowskiej zyskał wsparcie finansowe czytelników. Więcej o sprawie - scenarzysta komiksu: 
Kuba Ryszkiewicz: Pieniądze udało się zebrać rzutem na taśmę. Jestem ze zbiórki bardzo zadowolony - po pierwsze dzięki pomocy darczyńców mogę bardziej skupić się na szlifowaniu scenariusza, a mniej na sprzedaży samochodu. Ale przede wszystkim dzięki zbiórce udało mi się dotrzeć do bardzo wielu osób i zainteresować projektem.
Na ten moment mamy skończonych sześć plansz i zabieramy się za kolejne. Jestem bardzo zadowolony z efektów i uważam, że rysunki Marianny znakomicie pasują do mojej wizji. Jest w nich mrok, jest uczucie, jest trochę smaczków, które dostrzeże uważny czytelnik. Prace nabierają tempa i ten moment coraz większymi krokami się zbliża. Ostatecznie chcemy zrobić 12 plansz i wtedy zacznę swój maraton po wydawcach. Mam nadzieję, że uda mi się kogoś projektem zainteresować.

Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Rafał Szłapa

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Kibicujemy (380)

Ósma wybiła! Tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, zalecam wykonanie kilku banalnie prostych czynności celem zrobienia kawy, po czym zapraszam do kibicowania komiksiarzom! Mobilizowania ich do dalszej pracy i wymyślania pomysłów! Badania wykazały, że najlepszy dzień mają ci, którzy zawsze z rańca kibicują komiksiarzom. Kibicuj i Ty!
O komiksie "Cel Shading" autor scenariusza - Kuba Ryszkiewicz - napisał w następujący sposób: "Jestem wykładowcą Warszawskiej Szkoły Filmowej, scenarzystą amatorem, mój scenariusz 'Gra' zwyciężył w konkursie na scenariusz serialu telewizyjnego Scriptfiesta. 'Cel shading' to scenariusz komiksu, którego akcja rozgrywa się w dwudziestoleciu międzywojennym na Kresach Wschodnich. Historia, którą opowiada, to krwawa historia zemsty, której tłem jest klęska głodu, ludowa magiczność i historyczne wydarzenia. Wśród inspiracji wymieniam klasyczne westerny, filmy Quentina Tarantino oraz 'Bohatera o tysiącu twarzach' i to co zrobił z nim George Lucas w oryginalnej trylogii 'Gwiezdnych wojen'. Autorką rysunków będzie Marianna Strychowska." Dzisiaj, w ramach kibicowania temu projektowi, Ziniol przepytał scenarzystę. Po połknięciu tego wywiadu w całości, zerknijcie na stronę projektu w serwisie wspieramkulture.pl i - jeśli przypadnie Wam do gustu - wesprzyjcie swoim portfelem. 
Jak poradziłeś sobie z przełożeniem scenariusza filmowego na komiksowy? 
Przełożenie scenariusza na komiksowy jest dla mnie o tyle trudnym zadaniem, że wymaga zupełnie innego podejścia do opowiadania. Dlatego szukałem kogoś, kto w ciekawy sposób przedstawi to, co ja nieumiejętnie zapisałem w formie scenariusza komiksowego. Muszę przyznać, że kiedy czekałem na prace zainteresowanych projektem rysowników, miałem sporo obaw, czy to co miałem w głowie przełoży się na papier. Ale najwyraźniej nie było tak źle, bo wszystkie propozycje były bardzo interesujące. 
W jakim stopniu ingerujesz w pracę rysowniczki? Ma pełną swobodę czy jednak musi trzymać się pewnych wytycznych? 
Mam pewną wizję komiksu, to prawda. Podzieliłem się swoimi pomysłami z rysowniczką i wydaje mi się, że mamy podobne wyobrażenie co do tego, jak komiks ma wyglądać. Nasza współpraca dopiero się zaczyna, więc zapewne wszystko przed nami, ale sporo uwag wymieniliśmy i mam wrażenie, że nie ma między nami sporu odnośnie tego, jak komiks ma wyglądać.
Dlaczego wybrałeś Mariannę? Czym wyróżniła się na tle innych prac?
Zanim wybrałem Mariannę, zrobiłem na stronie mojego podcastu konkurs, w którym zainteresowani projektem rysownicy mieli narysować pierwszą stronę komiksu. I choć wszystkie prace, które dostałem były interesujące i bardzo od siebie różnie, właściwie od momentu gdy zobaczyłem rysunek Marianny wiedziałem, że to z nią będę chciał pracować nad komiksem. Jej rysunki idealnie wpasowywały się w klimat opowiadanej przeze mnie historii, łącząc w sobie tajemnicę, klimat niesamowitości i grozy.  
Rozumiem, że chcecie zebrać 1100 złotych na stworzenie propozycji wydawniczej, darczyńcom ofiarując w zamian podziękowania, szkice bądź nagranie podcastu? Idąc dalej: jeśli komiks zostanie wydany, darczyńcy będą musieli wyłożyć na niego pieniądze raz jeszcze, zadowalając się podziękowaniami w albumie? A jeśli nie zostanie wydany, to po prostu zgromadzone pieniądze będą rodzajem wynagrodzenia dla Was za stworzenie propozycji wydawniczej? Pytam, ponieważ można przecież zainteresować wydawców samym scenariuszem, który przecież jest gotowy. 
Całość zbieranej kwoty zostanie przeznaczona na honorarium rysowniczki (10 procent to opłata dla portalu). Wydaje mi się, że wydanie komiksu na papierze jest jeszcze tak odległe, że mówienie w tej chwili o egzemplarzach dla darczyńców jest przedwczesne. Jeśli dojdzie do druku, na pewno w albumie znajdą się podziękowania dla wszystkich, którzy wesprą pomysł. 
Z rozmów, które przeprowadziłem, wynikało, że propozycja wydawnicza powinna zawierać 10 stron i tego się trzymałem. Ponieważ próbuję rozkręcić trzy swoje projekty jednocześnie pracując i prowadząc podcast, tej informacji się postanowiłem trzymać. Jestem przekonany (potwierdzają to przychylne recenzje ludzi, którzy scenariusz przeczytali), że historia ma duży potencjał i że uda mi się nią wydawców nią zainteresować. Rysunki Marianny Strychowskiej idealnie wpisują się jej mroczny klimat i jestem pewien, że gdy pierwszych dziesięć stron powstanie znalezienie wydawcy będzie tylko kwestią czasu. 
Ciąg dalszy nastąpi
Autorem grafiki tytułowej akcji społecznej "Kibicujemy komiksiarzom" jest Wojciech Stefaniec